Bright Memory to po prostu płatne demo
Zacząłem ostatnio grać w Bright Memory. Jeśli dobrze pamiętam, grę miała zrobić jedna osoba. Pamiętam, że miała ona pokazywać pełną moc nowego Xboksa Series X. Była wydana w dniu premiery nowej konsoli i miała być po prostu piękna. Okazuje się jednak, że jest to po prostu demo za 40 złotych.
Brotato – Czy powiedzieć mu, że marnuje czas?
Czasami zdarzy się gra, która w koncepcji jest fajna. Jest nią Brotato. Jest niczym pomiot powstały z pijanego zbliżenia Vampire Survivors i The Binding of Isaac. Koncepcja z jednego, grafika nieco z drugiego i powstało to coś. Dlaczego to jednak się nie udało? I czy na pewno się nie udało?
Palworld – Pokemony, których wszyscy chcieli, a Nintendo nie chciało dać
Hit, jakich mało. Może nie najpiękniejsza gra. Może nie najlepsza gra. Jest to jednak gra, którą chciały miliony, i miliony właśnie to pokazały. Jak często się zdarza, że gra osiąga dwa miliony graczy na Steamie w tym samym czasie, nie licząc do tego jeszcze Xboksa? Jak często gra w pierwszym dniu przebija się na szczyt listy najpopularniejszych gier na Xboksie i nie chce spaść? Rzadko. Palworld to osiągnął.
Under the Warehouse – Cześć, Nieznajomy
Under the Warehouse to jedna z tych gier, które co prawda przeszedłem, ale nie wiem jak, i nie wiem dlaczego. Under the Warehouse to gra, która nie zachwyca fabułą, nie powala wyglądem i nie czaruje klimatem. Brakuje w niej natomiast logiki i przyjemnej rozgrywki. Mam rację, czy może gra coś ukrywa?
KarmaZoo – Odzyskałem wiarę w ludzkość
Gdy zaczynasz recenzję i okazuje się, że cała rozgrywka opiera się na sporej ilości graczy, to nie dziwi zwątpienie. KarmaZoo to jedna z takich gier. Gra od deweloperów, którzy nic specjalnego nie zrobili. Nie ma tutaj przyciągania wielkiej marki. Jednak… KarmaZoo to fajna gierka, w którą grają ludzie na całym świecie.
Formula Retro Racing – World Tour – Prosta i przyjemna odskocznia
Repixel8 wydało w 2020 roku Formula Retro Racing. Były to proste wyścigi. Geometryczne kształty świata, minimum fizyki. Ścigamy się samochodzikami przypominającymi stare bolidy Formuły 1. Gra była przyjemna, chociaż wkurza to, w jaki sposób rozwiązano kwestie poziomu trudności. Handicap to zawsze zła opcja. Niedawno pojawiło się Formula Retro Racing – World Tour, czyli to samo, tylko więcej.
DREDGE: The Pale Reach – Szybko poszło
Oj, DREDGE, gra tak miła, przyjemna i tak casualowa, że aż się nie chciało przestawać w nią grać. Gdy dowiedziałem się o The Pale Reach, byłem podekscytowany. Więcej DREDGE. Deweloperzy, w których umysłach zrodziła się ta gra muszą na pewno wymyślić coś wspaniałego. No i w zasadzie stworzyli, ale liczyłem na więcej.
Keep Talking and Nobody Explodes – Nietypowa gra dla dwóch graczy
Po zakończeniu przygody z Overcooked: All You Can Eat, przyszedł czas na znalezienie sobie kolejnej gry, w którą można casualowo pograć w kilka osób. Przypomniało mi się, że już chyba lata temu dostałem Keep Talking And Nobody Explodes. Teraz wiem, że początkowo jej nie doceniałem.
Deadliest Catch: The Game – Niebezpieczna przygoda u wybrzeża Alaski
Ultimate Games dało mi ich najnowszą grę konsolową. Jest to port gry Deadliest Catch: The Game, która pojawiła się na komputerach trzy lata temu. Nie wiem, dlaczego, ale zaczyna mnie nieco irytować masa gier, które są prostymi portami z PC na konsolę, które nie biorą pod uwagę tego, czym jest i jak wygląda kontroler.
Queen’s Quest 5 – Nieudany eksperyment Artifex Mundi
Tworzenie gier to może być lukratywny biznes, ale nie dla każdego to łatwy kawałek chleba. Najlepiej zarabiają gry w systemie “game as a service” i gry mobile. Artifex Mundi nie ma z czego zrobić pierwszego, ale próbowali przenieść mobilne systemy na konsolę i… Nie udało się?