Avowed – Gra zrodzona z konieczności

Avowed to najnowsze dzieło mistrzów narracji z Obsidian. Ta gra osadzona w świecie Pillars of Eternity przeszła drogę przez mękę, żeby pojawić się na naszych komputerach i konsolach. Czy było warto wkładać w nią tyle pracy i wysiłku? Warto ją kupować? Czy warto dla niej kupić Game Passa?

Gra zrodzona z konieczności

Avowed powstało jako projekt studia na przełomie 2017 i 2018 roku. Miało być częścią oferty sprzedaży studio. Pitch mówił o grze, która łączy w sobie mechanikę Destiny i świat Skyrima. Studio zostało kupione przez Microsoft i projekt poszedł w odstawkę, ponieważ Obsidian pracował nad The Outer Worlds. W 2020 roku pracę ponownie rozpoczęto, wyrzucając wszystkie koncepcje gry do kosza i tworząc coś nowego, co bardziej przypominało The Outer Worlds w świecie fantasy. Postanowiono wykorzystać świat znany z Pillars of Eternity i dołożyć do tego koncepcję rozgrywki we względnie małych lokacjach. Jeśli Microsoft kupił Obsidian, bo chciał mieć swoje Destiny, to byli bardzo rozczarowani. Z Avowed usunięto wszelkie tryby online i wszystko inne, co było niepotrzebne. Avowed to RPG w czystej formie. Pozbawione mikrotransakcji, skomplikowanych mechanik, a skupiające się na narracji i budowaniu klimatu świata przedstawionego. Czy to jednak wystarczyło?

Tragiczne złego początki

Avowed, Xbox Series X, Dawnshore
Zejście na ląd po niefortunnych wydarzeniach na morzu znacznie odbiega od tego genialnego momentu w The Elder Scrolls, w którym czujemy, że świat stoi przed nami otworem.

Rozgrywka zaczyna się dość niepozornie. Mamy wprowadzenie filmowe, które streszcza nam zadanie, które przed nami stoi. Od samego początku jest oczywiste. Nową kolonię w świecie znanym jako “The Living Lands” nęka choroba. Mamy ją zbadać i wyleczyć. My natomiast jesteśmy dość wyjątkowym stworzeniem. “Godlike” to osoba naznaczona przez boga, będąca niczym uosobienie boskości na ziemi. Dla jednych jest to klątwa, dla innych błogosławieństwo. My nie wiemy, bo bóg, który nas namaścił, nigdy się nam nie objawił. Do teraz. Statek, którym płyniemy z imperium Aedyru, rozbija się w tajemniczych okolicznościach. Dość szybko okazuje się, że statek został ostrzelany, bo te dźwięki, które było słychać w sztormie, to nie była burza, tylko działa. Działa pobliskiego, przyjaznego posterunku. Sam posterunek zastajemy na wpół zrujnowany. Załoga jest martwa. Działa jeszcze gorące. Przez potężny monolit Adry słyszymy głos. Tylko my. Nasz bóg to bogini. Pierwsze kawałki układanki są na swoim miejscu.

Poznajmy świat Pillars of Eternity

Avowed, Xbox Series X, Pillars of Eternity lore
Z uwagi na to, że zostajemy wrzuceni w sam środek świata Pillars of Eternity, deweloperzy dodali możliwość podejrzenia znaczenia niektórych słów. Sprytne.

Z uwagi na to, że akcja gry dzieje się w bogatym świecie, stworzonym na potrzeby wcześniejszej gry, to ma swoje… Osobliwości. Nie ma tutaj typowego podziału rasowego. Nie ma nawet standardowych ras, które są znane z fantastyki. Jest coś na wzór elfów, krasnoludów i jaszczuroludzi, ale mają swoje własne nazwy, zwyczaje i specjalizacje. Magia też nie korzysta z typowej many. Magii w ogóle nie ma wiele. Nekromancja nie istnieje, jest za to animancja. Różnica głównie w nazwie, ale też animancja wydaje się służyć dobru, a przynajmniej ma jakieś praktyczne zastosowanie. Są specjalne surowce jak starmetal i adra. The Living Lands jest natomiast stosunkowo niedawno zasiedlonym kontynentem. Jest więc skupiskiem wielu nacji, interesów, nieskrywanej nienawiści. Aedyr chce wprowadzić tam swoje rządy, jednak nie każdemu podoba się ten pomysł. Powodów jest wiele, każdy ma inne.

Gdzie moja ulubiona klasa?

Avowed, Xbox Series X, Archetype
Avowed posiada archetypy łowcy, wojownika i maga, jednak nigdy nie każde nam wybrać jednego z nich. Dowolnie możemy łączyć trzy archetypy, dostosowując postać do potrzeb i preferencji.

Avowed to ciekawa gra pod wieloma względami, a jednym z nich jest podejście do klasowości. Można powiedzieć, że początkowo gra każe się nam określić, ale chwilę później okazuje się, że umiejętności i cechy z archetypów wojownika, łowcy i maga można dowolnie mieszać. Można wziąć tolerancję ciężkich pancerzy z jednej puli, zwinne uniki z drugiej, a z trzeciej nieco magii. Cały system pozbawiony jest więc ograniczeń, a za niewielką opłatą można zresetować cały przydział punktów. Pozostał jednak klasyczny system atrybutów postaci, który ma pasywne bonusy, jak zwiększanie zdrowia i esencji, ale służy głównie do tego, do czego służy w każdej grze RPG – prowadzenia rozmów. Temu służą też unikalne tła postaci, jak uczony czy wychowanek wyższych sfer, które pozwolą nam rozwiązywać konflikty i nawiązywać lepsze kontakty z konkretnymi osobami.

Avowed, Xbox Series X, Magic
Magia została zaimplementowana w ciekawy sposób. Czarować możemy albo używając umiejętności postaci, albo „za darmo” za pomocą znalezionych ksiąg z zaklęciami.

Magia jest ciekawym elementem gry. Jej implementacja jest dość nietypowa, bo w dużej mierze opiera się na magicznych księgach. Są one podzielone na różne typy, ale zasadniczo księga pozwala nam na rzucanie do czterech czarów, niezależnie od tego, jak rozwinięte są nasze umiejętności. Musimy odblokować tylko odpowiedni poziom wprawy w posługiwaniu się księgami. Za trzy punkty umiejętności cała magia stoi przed nami otworem. Chyba że chcemy czarować więcej. Wtedy nie potrzebujemy księgi, a kolejne czary stają się umiejętnościami, które możemy opanować. Z jednej strony sprawia to, że magia jest bardzo przystępna dla każdego, ale z drugiej trzeba się napracować, żeby opanować ją w dobrym stopniu. Jedną z najprzydatniejszych ksiąg jest pierwsza, którą zdobędziemy. Posiada ona czar ognia i lodu niskiego poziomu, co pozwala nam palić krzaki i zamrażać wodę. Jeśli nie lubisz magii, to dosłownie tyle wystarczy.

Bez efektu wow, bo wszystko jest wow

Avowed, PC, Mushroom Cave
Większość lokacji w Avowed jest wykonana z wielką starannością i jest bardzo imponująca. Szczególnie dotyczy to podziemi, gdzie od roślin często bije bioluminescencyjna poświata.

Gdy już oswoimy się z grą, klasami i poznamy nieco historii świata, przed naszymi oczyma będzie rozpościerać się Dawnshore. Może początkowo okolica nie będzie wydawać się piękna, jednak już niedługo później przyjdzie nam podziwiać nadmorskie klify, jaskinie pełne świecących grzybów i bujne lasy. Z czasem przeniesiemy się do niego mroczniejszego regionu Emerald Stair, który mimo swoich licznych problemów nadal wygląda cudownie. Shatterscarp to głównie pustynie, oazy i ruiny. Ostatni region – Galwain’s Tusks – przywita nas jałową ziemią, wrogo nastawioną fauną i mało przyjaznymi mieszkańcami. Jest więc różnorodnie, chociaż wszystkie regiony mają wspólną cechę. Są piękne. W żadnej grze tak wiele razy nie zatrzymywałem się, żeby po prostu patrzeć.

Avowed, PC, Oasis
Nawet tak proste miejsca, jak oaza na środku pustyni, są po prostu ładne. Nie wspominając już o lasach, klifach i pięknych panoramach.

Jasne, że A Plague Tale: Requiem miało cudowny spacer przez pola lawendy. The Outer Worlds miało zapierające dech widoki pogranicza planety i  kosmosu. Oczywiście, że Kingdom Come: Deliverance II również oczarowuje dziewiczą przyrodą średniowiecza i szczegółową architekturą. Indiana Jones and the Great Circle imponuje panoramą Gizy zaraz po przybyciu do Egiptu. Jest też masa innych imponujących gier. Żadna nie jest aż tak imponująca pod względem widoków. Zatrzymałem się, żeby obserwować ocean z klifu w Shatterscarp. Patrzyłem na usiane sprzętem do animancji pola na przedmieściach Fior mes Ivèrno. Podziwiałem nietypowe rośliny już w Fort Northreach, gdzie zaczyna się nasza przygoda. A to wszystko bez HDR i na tanim gamingowym monitorze. Ta gra musi nie mieć sobie równych w 4k i HDR.

Kilka ciekawych pomysłów na start

Avowed, PC, Fior mes Ivèrno
Avowed oferuje niewiele konsekwencji. Główny wybór fabularny podejmujemy w ostatniej chwili, a po drodze niewiele naszych decyzji zmienia świat.

Obsidian serwuje nam nie tylko ciekawy świat, ładne widoki i swobodę rozgrywki. Równie imponujące są szczegóły, które można niejednokrotnie przeoczyć. Rzeczy, których deweloperzy mogliby nie robić. Pierwszą postacią, jaką spotykamy, jest Garryck. Ten przyjazny, futerkowy i lojalny sługa Aedyru może tragicznie skończyć. Nasze poczynania, jeśli będą wrogie względem jednej z frakcji, w odwecie zawiśnie na jednym z drzew na naszej drodze. Gdy pomożemy jednemu ogrowi rozwiązać jego problemy ze złością, pomoże nam w ostatniej bitwie. Jeśli pojednamy jedną z mieszkanek Dawnshore z jej bratnią duszą, oboje będą siedzieć w obozie przed ostatnią bitwą. Każda z postaci komentuje nie tylko nasze poczynania, ale też miejsca, w których dawno nie byli. Każdy z towarzyszy ma też swój własny kompas moralny i będą wyrażać niezadowolenie z części naszych poczynań, ale z poczucia obowiązku będą z nami aż do samego końca.

Avowed to może nie gra roku, ale…

Avowed, Xbox Series X, TPP
Mam nadzieję, że wiele osób zagra w Avowed, co pozwoli na dalszy rozwój uniwersum Pillars of Eternity. Ja, żeby wspomóc Obsidian, lecę grać właśnie w Pillars of Eternity.

Problem Avowed trochę polega na tym, że jest to po prostu dobra gra Action-RPG. Jednocześnie nie ma w niej niczego, co by sprawiło, że wybije się ponad inne. Avowed można uznać za grę dla purystów, którzy chcą prostej gry z ciekawym światem. Nie ma tutaj rozbudowanej, wielowątkowej narracji. Brak gildii, frakcji, masy zadań pobocznych. Nie jest to w najmniejszym stopniu Skyrim. Swobody też wiele nie uświadczymy, bo gra nie dzieje się w otwartym świecie. Nie zmienia to jednak faktu, że jest przyjemna, bardzo casualowa, jednak potrafi być wyzwaniem na wyższych poziomach trudności. Sądzę, że Avowed nigdy nie będzie w panteonie najlepszych gier Obsidian. Prawdopodobnie wiele osób niedługo o niej zapomni. Zanim to się jednak stanie, warto zagrać w Avowed. Czy jednak warto kupić dla niej Game Pass? Jasne, czemu nie. Przejście gry zajmie około 60-80 godzin, zdobywając wszystkie osiągnięcia. Zostaną jeszcze dwa tygodnie na inne gry.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Autor
Picture of Łukasz
Łukasz
Leśnik z wykształcenia. Pracownik banku za dnia. Wyznawca Microsoftu w nocy. Xbox, pióra, notatniki i gadżety. Czego chcieć od życia więcej?

OpenCritic Contributor

Kategorie

Taka sobie reklama