Martha is Dead – Mroczna przygoda w śródziemnomorskim stylu

Martha is Dead to gra, której znaczenie tytułu poznajemy już w pierwszych minutach gry. Słyszymy włoską historyjkę o damie w bieli, która nie zwiastuje niczego dobrego. Szybko okazuje się, że świat fantazji przeplata się z tragedią rodzinną, gdy w tle dzieje się wojna. Zdecydowanie nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy, bo ta gra, jak na logikę, nie powinna istnieć.

The Outer Worlds – Gra, którą powinien być następny Fallout

Właśnie spędziłem kilkadziesiąt godzin, grając w The Outer Worlds. Chyba już wiem wszystko o tej grze, co można wiedzieć, grając na Xboksie. Czy The Outer Worlds zasługuje na tyle nagród, co zdobyło? Jak Xbox Series X radzi sobie z grą? Czy nadal warto ją kupić za pełną cenę?

60 Seconds! – Po prostu przetrwaj jak najdłużej

Uwielbiam polskie gry. Jest w nich coś, co sprawia, że gra się w nie nieco przyjemniej. Nie ważne, czy to Die for Valhalla!, Wiedźmin, Sniper: Ghost Warrior, czy Frostpunk. Z 60 Seconds! jest podobnie, ale losowa natura gry dość szybko męczy. Ale czym właściwie jest 60 Seconds?

Sherlock Holmes Chapter One – Nie takie zwykłe origin story

Sherlock Holmes powraca. Po długiej batalii z Nacon, Frogwares powraca z ich kolejną autorską grą, której akcja dzieje się w świecie wiktoriańskiej Anglii. Sherlock Holmes Chapter One to przygodówka point & click, w której wcielamy się w odmłodzonego Sherlocka Holmesa w towarzystwie młodego Johna Watsona. Peaky Blinders X Sherlock Holmes?

Outriders – To jest naprawdę fajna gra

Outriders to najnowsza gra od People Can Fly. Długo nie było o nich słychać, aż tu w końcu zapowiedzieli, że po wyrwaniu się spod Epic Games, zaczną pracę nad własną grą. Outriders to dziwnie znajoma gra, niczym połączenie Destiny i Gears of War. Co tu dużo pisać, gra jest dobra.

The Sinking City – Gra odzyskana

Dość rzadko zdarza się tak poważny spór między wydawcą a deweloperem gry, że sprawa ma swój finał w sądzie, a wszystko, co prowadziło do niego, zasługuje na film. Frogwares i Nacon (wcześniej BigBen Interactive) walczą o The Sinking City i prawa do gry, a my w rękach mamy najnowszą wersję.

Tannenberg – A teraz wszyscy walczymy o Polskę

Tannenberg to samodzielny dodatek do Verdun. W momencie, w którym Verdun ukazało się na konsolach, gracze na PC dostali Tannenberg. Musieliśmy czekać aż 3 lata, żeby w końcu gra pojawiła się po raz pierwszy na PC i muszę przyznać, że było warto czekać. Tannenberg jest znacznie lepsze niż Verdun!

BattleBit Remastered – Piksele zaczęły się mordować

BattleBit Remastered zostało jakiś czas temu wypuszczone w becie na Steamie. Ludzie piszą, że to imitacja Battlefielda. Ludzie mówią, że to Call of Duty na wielką skalę. Mylą się. Okazuje się bowiem, że BattleBit Remastered to znacznie więcej. To kumulacja wszystkich dobrych strzelanek, w które ostatnio graliście.

CROWZ – Jakby Modern Warfare i PUBG miały dzidziusia

Koreańczycy stworzyli kolejną strzelankę. Po CrossfireX miałem małe wątpliwości, ale okazuje się, że CROWZ to znacznie ciekawsza gra. ThumbAge i ROYALCROW dają nam grę, która już na starcie ma podbój i battle royale. Czy ta gra jest tym, czego oczekiwaliśmy od Battlefielda?

The House of the Dead Remake – Klasyk z automatów na konsolach

Dawno, bo w 2015 roku pojawiła się pewna gra na rynku. Nazywała się Blue Estate. Miała pokazać, na co stać Kinecta, bo był to pięknie wyglądający on rails shooter. Nie byli oni pierwsi, nie byli oni ostatni. Tę grę jednak pamiętam. Miałem tylko jeden wniosek w 2015 roku. Takie gry nie nadają się na kontroler. Myszkę, jasne. Idealnie czują się w salonach gier, ale nie na konsolach. A teraz Forever Entertainment serwuje nam odświeżoną wersję The House of the Dead.