Myliłem się co do Pax Dei?

Gdy ostatnio napisałem o Pax Dei, doszedłem do wniosku, że kiedyś jeszcze raz zerknę na tę grę. Problem polegał na tym, że gdy zacząłem grać po raz pierwszy, a potem miałem przerwę i końcówka pisania recenzji wypadła na moment zakończenia mojego pierwszego, darmowego przydziału działki budowlanej. I po powrocie… Nie mogę nic zrobić?

Wracam do gry. Na 5 minut.

Pax Dei, daily grace
Co prawda logowanie się codziennie daje pewną ilość darmowej łaski, ale ta ilość to zbyt mało, żeby utrzymać darmową działkę nie robiąc nic innego.

Włączając Pax Dei, powitała mnie wiadomość o zmianach w grze. Od teraz da się wykupić działkę za 400 punktów łaski. Zostaje oczywiście możliwość zakupienia działki za odpowiednie żetony. Niech jednak wszyscy wiedzą, że budowa to nie zajęcie dodatkowe, tylko clou całej gry. Pax Dei jest nieco jak Conan Exiles, gdzie trzeba samemu zbudować własny mały przemysł, gdzie produkujemy broń, ubrania, jedzenie i wszystko, co nam będzie potrzebne podczas eksplorowania. Brak możliwości budowy sprawia, że gra nie ma najmniejszego sensu. Zapełni się ekwipunek i nie będzie można nic zrobić, bo nie będzie gdzie odpocząć, gdzie przechować sprzętu, czy stworzyć nowego, gdy to, z czym zostaliśmy, ostatecznie się zepsuje. Zacząłem więc zgłębiać to, w jaki sposób mogę zacząć gry na nowo i napotkałem problem.

Okazuje się, że się nie myliłem?

Pax Dei, grace for coins
Deweloperzy doszli do wniosku z jakiegoś powodu, że ilość pieniędzy, które trzeba zapłacić za łaskę będzie rosnąć wykładniczo. 18 milionów to trochę przesada.

Wspomniane powiadomienie napawało mnie nadzieją. Przecież są sposoby na darmowe zdobywanie łaski. Codzienne logowanie! Hmm… Ja dostaję 10 punktów dziennie za logowanie. Logując się codziennie, nie dostaniemy więc wystarczająco łaski, żeby wykupić działkę. Będziemy mieć 300 albo 310 punktów, więc nieco nam zabraknie. Ciekawe jest to, że nawet po wprowadzeniu nowego systemu deweloperzy nie dali nam całych 400 punktów, tylko 300, więc nawet wtedy będziemy musieli nieco się napocić, żeby zdobyć brakujące punkty. No dobra, ale przecież łaskę można kupić za monety. Zobaczmy… Ooo. Gra pokazuje mi, że mogę kupić 240 punktów łaski za jakieś 18 milionów monet. Mam… 95. Monet, nie milionów. Nawet żeby kupić brakujące mi 100, muszę wydać jakieś 6 tysięcy monet. Ok, dobra, zawsze możesz się logować codziennie i wraz z logowaniem kupować 10 punktów za 20 monet. To jednak znowu oznacza kilka dni, zanim możesz zacząć grać.

Skoro nie za darmo, to jak?

Pax Dei, subscription
Pax Dei oferuje przede wszystkim opcję subskrypcji, żeby móc grać dalej. Dla darmowej rozgrywki trzeba się naprawdę namęczyć i logować każdego dnia w miesiącu.

Ja, osoba „grająca” przez miesiąc, znajduję się w sytuacji, w której, żeby pograć dalej w Pax Dei muszę wydać pieniądze. Miesiąc konta premium, dającego nam dodatkowo jedną działkę, kosztuje nas ponad 30 złotych. I to by było ok, gdyby nie to, że gra nie jest darmowa. Ja miałem darmowy miesiąc, ponieważ gra jest za darmo w Game Passie, co daje nam pierwszy miesiąc grania gratis. I to nie tak, że ja jeden mam z tym problem. Ja grałem w grę dla recenzji i zdobycia wszystkich osiągnięć. Są jednak osoby, które zainwestowały w nią. Kupiły grę. Zapłaciły za jakieś pakiety promocyjne, żeby wspierać deweloperów, żeby ostatecznie stracić przywileje i zostać zrównanymi z plebsem.

Gdzie Pax Dei popełniło błąd?

Pax Dei, steam
Pozytywna opinia po kwadransie grania to niestety dość powszechne zjawisko, szczególnie w przypadku osób, które grę dostały za darmo.

Na pierwszy rzut oka można już odpowiedzieć na to pytanie. Niewiele gier odniosło sukces jednocześnie żądając zapłaty za grę i dalszą rozgrywkę. Pax Dei powinno być grą darmową z możliwością zdobycia darmowej działki, spędzając jakieś 2 tygodnie na graniu w miesiące. Działka powinna kosztować jakieś 200 punktów łaski, żeby każdy mógł grać. Deweloperzy zapomnieli, że aby część graczy płaciła, muszą widzieć, że gra żyje. Darmowi gracze w każdej grze są po to, żeby ci płacący mieli z kim grać. W tym momencie, kiedy sporo ludzi kupiło grę za 100 złotych, a potem się okazało, że muszą płacić dodatkowe 30 złotych co miesiąc, a gra sama w sobie jest pusta, to po co dalej płacić? Tutaj leży geniusz w season passie w Call of Duty. Jeśli osiągniesz maksymalny poziom, to dostaniesz tyle monet, żeby móc kupić kolejny. Więc nawet jeśli nie płacisz, masz motywację do grania. Nie tutaj.

Słowo podsumowania

Na koniec, żeby nie było wątpliwości, ten wpis nie ma na celu pokazanie, że w Pax Dei nie da się grać za darmo. Da się, jasne. Problem polega jednak na tym, że jeśli do momentu utraty pierwszej działki, nie osiągniesz pewnego poziomu rozgrywki, trudno będzie kontynuować. Na Reddicie są instrukcje jak grać za darmo, jednak trudno się do nich zastosować nie mając dużo czasu i/lub doświadczenia. Tylko logując się, potrzebujemy 40 dni na darmową działkę, która trwa 30 dni. Logując się i płacąc każdego dnia 20 monet, potrzebujemy 14 dni. Musimy jednak zarobić te prawie 300 monet. Jeśli wcześniej nie skupialiśmy się na walce i nie mamy odpowiedniej broni, może być ciężko. Z uwagi na to, trudno nie odnieść wrażenia, że deweloperzy po prostu nie chcą, żebyśmy grali w Pax Dei.

To All New Players…
by u/Jrwallzy in PaxDei

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Autor
Picture of Łukasz
Łukasz
Leśnik z wykształcenia. Pracownik banku za dnia. Wyznawca Microsoftu w nocy. Xbox, pióra, notatniki i gadżety. Czego chcieć od życia więcej?

OpenCritic Contributor

Kategorie

Taka sobie reklama