Pixelophobia

[Aktualizacja] One Step After Fall i ciekawy przypadek łatwych osiągnięć

Osiągnięcia to cudowna sprawa, którą do naszej świadomości wprowadził Xbox. To oni byli pionierami, w których ślady poszła już chyba każda platforma. PlayStation ma swoje trofea, ale są one inspirowane osiągnięciami. Steam, Epic, Google Play, masa gier samych w sobie. Wszyscy mają jakąś formę osiągnięć. Niestety nie każdy je szanuje. One Step After Fall i Aabs Animals to najnowsze przypadki tego, że można mieć… Ciekawy pomysł na osiągnięcia.

Najpierw był Avatar

Avatar: The Last Airbender - The Burning Earth
Avatar: The Last Airbender – The Burning Earth to jedna z pierwszych łatwych gier na Xboksie 360. Nie potrzeba było kończyć pierwszego poziomu, żeby zainkasować 1000G.

Historia przesadnie łatwych osiągnięć sięga początków Xboksa 360. Avatar: The Last Airbender – The Burning Earth zostało wydane w 2007 roku. Jest to jedna z tych gier, które wymagają w zasadzie 15 minut gry, żeby zdobyć wszystkie osiągnięcia, bo bazują one na nabijaniu sobie odpowiednio wysokiego combo. Dosłownie dłużej nie trzeba grać. Inne gry nie miały aż takich łatwych osiągnięć, ale często zdarzały się osiągnięcia za włączenie gry, jak “Press START to Play” (The Simpsons Game), czy “Enlistment” (0 day Attack on Earth), które są przyznawane za wejście do głównego menu. Z cudem graniczy ich niezdobycie. Każda z gier na początku chciała zrobić coś unikatowego, ale marne osiągnięcia były raczej kwestią lenistwa deweloperów, a nie chęci zarobku na maniakach. Sporo gier miało jednak mało wymyślne osiągnięcia, które dawały cały zestaw za, chociażby, przejście kampanii na najwyższym poziomie trudności (Call of Duty 2). Mało pomysłowo, ale przynajmniej nie na odpieprz.

Przerwa na WP

Overkill 3
Overkill 3 to jedna z ambitniejszych gier wydanych przez Game Troopers. Niedługo później próbowali podbić VR, ale słuch po studiu zaginął. Podobno coś nadal wydają.

Zanim nastała era Xboksa One, na scenę musi zająć Windows Phone. Platforma posiadała masę łatwych gier, które wymagały od nas może godzinki gry, ale jedna gra była skandaliczna. Deweloperem było Cherrypick Games, wydawcą Game Troopers. Gra? Touchdown Hero: New Season. Gra sama w sobie nie była tragiczna. Co prawda futbol amerykański, ale jego odsłona była na tyle prosta, że dało się ogarnąć. Problemem było jedynie to, że gra posiadała 20 osiągnięć za odblokowywanie koszulek. Wszystkie dało się odblokować, kupując “Unlock All” za 14 złotych. Trochę wtopa, albo może celowe działanie? Wydawcy na pewno wiedzieli, jaki efekt będzie miała opcja zakupu osiągnięć. Żeby jeszcze tego było mało, jak Microsoft zapowiedział zmierzch Windows Phone i wyłączenie usługi Xbox Live, cena zakupu wzrosła do 50 złotych. Przyznam się, że ja kupiłem osiągnięcia dla dwóch wersji tej gry – na Window Phone i Window 8. Czy było warto? Nie wiem…

Europejskie wpływy

Guard Duty
Guard Duty to jedna z ciekawszych gier wydanych przez Ratalaika Games. Długa nie jest, ale każda minuta gry to kolejny żarcik kosztem popkultury i stereotypów.

O ile era Xboksa 360 nie przyniosła wielu spektakularnie łatwych gier, to jak tylko pojawił się na rynku Xbox One, zaczęło być ciekawie. Od teraz każda gra ma 1000G, nawet ta najmniejsza. Doprowadziło to do powstania deweloperów i wydawców, których targetem byli łowcy osiągnięć. Wśród nich wyróżnia się Ratalaika Games z Hiszpanii. Na ich grach zdobyłem do tej pory 136k G i ponad 2 tysiące osiągnięć. Niektóre z ich gier wymagają dosłownie minut grania. Część wymaga przejścia całej gry, ale nigdy więcej niż kilka godzin. Co prawda wydali oni bardziej wymagające gry, takie jak Guard Duty, czy Just Ignore Them, ale spora część to nadal gry pokroju Super Weekend Mode, które zajęło mi 18 minut. Ratalaika Games ma na swoim koncie wydawniczym ponad 200 gier na samym Xboksie. Ten biznes nie może być stratny. Raz na jakiś czas zdarzy im się też naprawdę coś ciekawego, jak chociażby Access Denied.

Wydawca z dalekiego wschodu

Xuan-Yuan Sword 7
Xuan-Yuan Sword 7 to niesamowicie przyjemna chińska gra, która jest 20-godzinną przygodą w ichniejszym świecie fantasy. Nie Wiedźmin, ale grało się bardzo przyjemnie.

Część portfolio Ratalaiki zazębia się z naszym kolejnym interesującym Wydawcą. Co prawda eastasiasoft ma na koncie tylko nieco ponad 100 gier na Xboksa, to na innych platformach jest więcej. Ten wydawca gier z Hong Kongu początkowo wydawał gry na rynek azjatycki, jednak wraz z publikacją pierwszej gry na Xboksie podbili rynek. Oferowali w zasadzie to samo. Tanie gry, których cena rzadko przekraczała 20 złotych, a każda z nich miała proste osiągnięcia. Sądziłem, że z czasem ich premiery będą ambitniejsze, bo w 2021 roku dali nam Xuan-Yuan Sword 7, a w 2022 The Sorrowvirus, ale między tymi premierami było wydanych około 20 tanich gier. W jeden rok. Teraz eastasiasoft celuje w około 3 gier miesięcznie i idzie im całkiem nieźle. Zapowiedziane są już 4 kolejne gry, a recenzja ich Albacete Warrior ukazała się niedawno.

Cegiełka z Ukrainy

Castle of No Escape 2
Castle of No Escape 2 to gra, w której Microsoft kazał cofnąć Xitilonowi aktualizację, która zmieniała warunki odblokowania osiągnięć. Gra na chwilkę stawała się śmiesznie prosta.

Ukraina jest znana z ciekawych gier. 4A Games stworzyło serię Metro. Ożywione GSC Game World pracuje nad S.T.A.L.K.E.R.E.M. 2. Frogwares natomiast nie przerwało prac nad nowymi przygodami Sherlocka Holmesa mimo oblężenia Kijowa i utraty deweloperów na froncie. Nas interesuje jednak Xitilon, który wziął na swoje barki wschodnich deweloperów i wydał ich gry na Xboksie. Xitilon szybko doszedł do wniosku, że zmieni kilka osiągnięć w grach, ale Microsoft szybko powiedział mu, że to łamanie zasad. Od tamtego momentu każda gra wydana przez Xitilona wymaga niewiele od gracza, ale serwuje zazwyczaj kilka tysięcy G, dzięki kolejnym aktualizacjom. Obecnie gry takie jak 50 Years, Smart Moves i Castle of No Escape mają po 5000G do zdobycia. Wytyczne dotyczące osiągnięć mówią natomiast, że żadna gra nie powinna przekroczyć 10000G. Jest więc pole do popisu. Obecnie w portfolio Xitilona znajduje się blisko 30 tanich i łatwych gier.

Gra na 16 minut i 40 sekund

Aabs Animals
Ten zrzut ekranu to dosłownie cała gra. Jeden kociak, który stoi na płytkach i co kilka sekund coś robi. Nie można nawet wchodzić z nim w interakcję. Podobno w tym roku ma być jakaś aktualizacja.

Ostatnio wielki szok wywołało Aabs Animals. Gra została wydana przez japońskie studio Aabs i zdumiewa tym, że wszystkie osiągnięcia da się zdobyć prawie 17 minut. Dlaczego? Przecież nie jest to najkrótsza gra, w którą można zagrać na Xboksie. Problem w tym, że 1 osiągnięcie zdobywa się za 15 sekund gry. Drugie za 45 sekund gry. Trzecie za 2 minuty i 15 sekund. I tak wszystkie 10 osiągnięć. Czas kumuluje się do 1000 sekund. Jest to jedna z gier, które trudność mają porównywalną do dziesiątek gier dostępnych na Steamie, gdzie dostaje się osiągnięcie co sekundę, a osiągnięć są tysiące. Użytkownicy zwrócili na tę grę uwagę szefa ID@Xbox – Chrisa Charla – który powiedział, że przyjrzy się tej grze. Problem jednak w tym, że Aabs nie złamało żadnych postanowień regulaminu, podobnie jak Xitilon. Deweloper pytany odpowiada natomiast, że gra doczeka się aktualizacji w 2023 roku i aktualizacje nie dodadzą kolejnych osiągnięć.

Brazylijska telenowela – One Step After Fall

One Step After Fall
One Step After Fall to nie jest brzydka gra. Z jakiegoś powodu deweloper uważa jednak, że jedna, czy dwie kopie tej gry, to zdecydowanie za mało. Każda wersja językowa będzie osobną.

Najnowszym powodem do zdziwienia jest jednak gra One Step After Fall, która została wydana przez brazylijskie The Bergson’s Games Studios. O ile początkowo wszystko wydawało się normalne, to z czasem studio zaczęło robić dziwne rzeczy. Po miesiącu wypuścili grę na Windowsa. Wszyscy się cieszyli. Gra zajmuje około kwadransa, więc nie sporo graczy się na nią rzuciło. Aktualizacja dodała 1000G, znowu nikt się nie zdziwił, ale co to teraz się pojawiło? Gra z dopiskiem (Español) w tytule? Były warianty regionalne gier, ale językowe? Niedługo potem zapowiedziano, że pojawi się wersja z dopiskiem… (Deutsch)? A potem hiszpańska wersja na Windowsa? The Bergson’s Games Studios ewidentnie leci w kulki. Mówią, że oni żadnych zasad nie łamią, wydając te gry. Microsoft patrzy z ciekawością na rozwój sytuacji, a deweloperzy jakby zapomnieli, że w grach już dawno istniało menu opcji i możliwość zmiany języka. To ta sama gra. Ma tylko na twardo zakodowany inny język.

Co przyniesie przyszłość?

Ludzie na odpowiednich stanowiskach w Microsofcie zainteresowali się już tym, co ostatnio zaczęło się dziać wokół osiągnięć. Sądzę, że nie zmieni to podejścia Ratalaiki, czy eastasiasoft. Te dwie firmy wydają po prostu łatwe gry z łatwymi osiągnięciami. To, że mają ich tak wiele, świadczy tylko o tym, że biznes im wyszedł, choć na pewno jest nietypowy. Problem może jednak mieć Xitilon, The Bergson’s Games Studios, czy Aabs, które co prawda nie łamią zasad, ale ich postawa może irytować. Xitolon ogarnął, że łatwe osiągnięcia to klucz do sukcesu i Microsoft kazał przywrócić mu w trybie natychmiastowym wszystkie pierwotne osiągnięcia w jego grach. Aabs Animals to jednak jednorazowy wybryk, które ma potencjał do skuszenia wydawców do tworzenia gówno-gierek, które będą farmami osiągnięć. Najciekawiej wygląda jednak sytuacja Brazylijczyków. Czy Microsoft zabroni im wydawania gry, tylko dlatego, że zmienili w niej język? Czy pozwolą na wydanie gry w języku polskim? Chyba tylko czas pokaże!


[Aktualizacja: 30/03] Wstydź się eastasiasoft?

Jeszcze tego samego dnia, którego został opublikowany artykuł, eastasioasoft postanowiło wypuścić szereg 18 aktualizacji do swoich gier, które dały nam łącznie dodatkowe 18 tysięcy darmowego Gamerscore’u (jeśli już macie owe gry). Ja mam 7 z nich, więc… Hurra?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Autor
Picture of Łukasz

Łukasz

Hej, to jest przykładowy tekst. Na pewno go *kiedyś* zmienię!

OpenCritic Contributor

Kategorie

Taka sobie reklama