Arena Breakout: Infinite – Sezon 2: Crimson Edge – Więcej…
Drugi sezon Arena Breakout: Infinite, pierwszy skupiający się na ulepszaniu rozgrywki, już jest. Nie ma nowych map, ale są nowe bronie, ulepszona rozgrywka i rozwinięcie dotychczasowych pomysłów. Czy warto się jednak zainteresować grą akurat w tym momencie? Crimson Edge jest zdecydowanie ciekawe.
Commandos: Origins – Tak bardzo chciałem lubić tę grę
Commandos to jedna z moich ulubionych serii gier strategicznych. Głównie dzięki Commandos 2: Men of Courage. Gdy pojawiła się pierwsza zapowiedź Commandos: Origins, byłem zaskoczony i podekscytowany. Dajcie nam Commandos 2 z nową grafiką. Dajcie nam remake’a wszystkich gier w serii. Tak niewiele trzeba. Tak było to zepsuć.
Arena Breakout Infinite – Co czeka nas w nadchodzącym sezonie Crimson Edge?
Ruszyła beta drugiego sezonu Arena Breakout Infinite i dzięki zaproszeniu od deweloperów, możemy uchylić rąbka tajemnicy. Czego można oczekiwać? Co się pozmieniało w dostępnej zawartości? Czy gra zmieni się na tyle, żeby zachęcić nowych graczy i utrzymać ciekawość dotychczasowych? Oto zapowiedź tego, co będzie w drugim sezonie Arena Breakout Infinite – Crimson Edge.
Atomfall: Wicked Isle – Malownicze, mokre i niebezpieczne
Wicked Isle to nowe DLC do Atomfall. Może i kosztuje niemało, ale to nie oznacza nic złego, jeśli oferuje odpowiednią zawartość. Czy jednak tak jest? Wicked Isle zabierze nas na pobliską wyspę, która skrywa swoją własną mroczną tajemnicę w ruinach opactwa górującego nad rybacką wioską.
The Elder Scrolls Online – MMO, o którym nikt nie słyszał
Zacząłem grać w The Elder Scrolls Online. Tym razem jednak nie w celu napisania recenzji, a z zaangażowaniem gracza, który chce zobaczyć, co ta gra ma do zaoferowania. Przy okazji odświeżyłem sobie buildy, klasy i regiony. Znalazłem często zadawane pytanie: „Czy warto grać w ESO w 2025 roku?”. Odpowiedź jest zaskakująco prosta.
Pierwszy sezon Arena Breakout Infinite jest po prostu genialny
Pierwszy sezon Arena Breakout Infinite, dalej po prostu Arena Breakout, jest w trakcie swojego pierwszego sezonu. Wprowadzono wiele zmian, dodano nową mapę, nowe bronie, nowe tryby i prawie wszyscy wydają się zadowoleni. Deweloperzy po prostu chcieli wszystkim dogodzić.
The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered – Taki, jakim powinien być każdy remaster
Mimo tego, że plotki o remasterze Obliviona pojawiły się już w 2021 roku, to temat ucichł, gdy Bethesda przegapiła premierę planowaną na 2022 rok. I nagle, tydzień przed premierą, ze strony deweloperów wyciekły screeny tego cuda. Bethesda postanowiła ogłosić oficjalnie prace nad grą, dodając na koniec cudowne “gra jest dostępna od teraz”.
Assassin’s Creed Valhalla, czyli wszystkiego za dużo
Po bardzo szybkim i przyjemnym Assassin’s Creed Mirage wróciłem do Valhalli. Widać, że Valhalla to zupełnie co innego. Valhalla to ostatni przedstawiciel długiej serii gier, gdzie liczył się czas rozgrywki, bo przecież więcej to lepiej. Zaczynam właśnie ostatni z dodatków i na liczniku mam około 300 godzin gry, czyli jakieś 200 za dużo.
Atomfall – to nie Fallout
Rebellion obiecał nam dostarczyć fajną historię, genialną rozgrywkę i wciągający świat. Ich najnowsze dzieło, jakim było Atomfall, wydawało się czerpać nieco z Fallouta, a nieco z We Happy Few. Ostatecznie wyszło im… Dobrze?
XDefiant – Nie każdy fajny pomysł to dobry pomysł
Ubisoft miał kilka fajnych pomysłów na gry. Z nich powstał kolejny. A co, gdyby wziąć nasze znane marki i połączyć je w jednej strzelance online? Zaraz po zwiastunie okrzyknięte “CoD killerem”, XDefiant okazało się jedynie kiepsko wykonanym przebłyskiem geniuszu.