Gra Opinia

Xbox potrzebuje hardkorowych shooterów

Przeglądając ostatnio YouTube’a doszedłem do wniosku, że Xbox panicznie potrzebuje hardkorowych shooterów. Co rozumieć przez „hardkorowych?” Minimum interfejsu, jeden postrzał to jedna śmierć, albo przynajmniej znacznie ograniczona wytrzymałość. Różnorodność na PC mnie zaczęła przytłaczać, a nie ma powodu, dlaczego takich gier miałoby nie być na konsolach.

Definiując „hardkorowy”

Insurgency, Windows, PC
Insurgency – minimum interfejsu, maksimum stresu. Trzeba umieć się zachować, żeby przeżyć.

Nie jest ich dużo, ale na PC zaczyna pojawiać się coraz więcej gier, które zupełnie zrywają z tym, co oferuje nam Call of Duty, Battlefield, czy tym bardziej Overwatch i Fortnite. Są to gry oferujące zazwyczaj sporą dozę gry zespołowej, pomimo braku struktury zespołu. Oferują minimalistyczny interfejs lub wręcz jego brak. Oferują także natychmiastową śmierć, czy dramatycznie obniżoną wytrzymałość. Na ogół są to gry, które albo ciebie wkurzą od razu, bo biegniesz przez pole i giniesz od strzału nie wiadomo skąd, albo rozkochają cię w sobie właśnie tym, że możesz trafić kogoś biegnącego w środku pola i powalić tę osobę jedną kulą. Na konsolach brakuje właśnie takich gier. Co prawda podobne doświadczenia oferuje, chociażby tryb Hardcore w grach pokroju Battlefielda, ale chciałbym zobaczyć więcej, chciałbym móc zagrać z zespołem, zdominować przeciwną drużynę, a oni nie wiedzieliby, co się stało. Głównie dlatego, że nie wiadomo skąd padła zabójcza seria. Chcę wam przedstawić kilka przykładów gier, które chciałbym zobaczyć na konsolach, które są dostępne na PC i oferują właśnie takie doznania.

Insurgency

Insurgency, Windows, PC
Insurgency (2014)

Zacznę od tego bardzo ciekawego przypadku, który akurat pozwoli nam zagrać we właśnie takiego shootera na konsoli. Insurgency: Sandstorm – druga gra w serii Insurgency – zmierza na konsole w 2020 roku. Charakteryzuje się brakiem interfejsu i wyposażeniem, które bazuje na obciążeniu. Oznacza to, że musimy polegać na naszych przyrządach celowniczych, a jeśli chcemy wziąć lepszy celownik, albo tłumik, to musimy zostawić coś innego. Oznacza to, że raczej odpada tandem dwóch karabinów maszynowych, a czasami nie możemy nawet wziąć pistoletu, jeśli nasz karabin ma za dużo osprzętu na sobie. Walka jest natomiast niesamowita. Co prawda nie miałem możliwości zagrania w Insurgency: Sandstorm (dostępne na PC od 2018 roku), ale w Insurgency gra była brutalna. Pada jeden strzał gdzieś z okna na drugim końcu dziedzińca i musisz odrodzić się na nowo, prawie jak w rzeczywistości, ale tutaj możesz zajść tę osobę od tyłu w drugim podejściu. Jest to jeden z bardziej hardkorowych shooterów współczesnych, który został wydany, a który skupia się tylko i wyłącznie na walce z innymi.

Escape from Tarkov

Escape From Tarkov, Windows, PC
Escape from Tarkov (pre-order)

Escape from Tarkov to gra rozwijana od 2012 roku, w którą można zagrać jako w wersję beta. Co ciekawe można w nią grać od 2016 roku, ale premiera gry jest dopiero planowana. W grze jesteśmy członkiem jeden z dwóch frakcji, które eksplorują miasto opanowane przez wirusa – Tarkov. Rozgrywka jest całkiem podobna do Vigor, bo na mapę wchodzimy z własnym sprzętem po to, żeby wyciągnąć z niej jak najwięcej. Co prawda interfejs tutaj jest, ale znowu, jeden strzał potrafi brutalnie zakończyć naszą eksplorację. Ciekawe jest to, że gra jest „ciągła”, to znaczy, że są instancje gry, do których możemy się dołączyć, a które są eksplorowane już od kilkudziesięciu minut przez innych. Sprawia to, że nigdy nie można być pewnym, że dane miejsce będzie czyste. Dodatkowo falami pojawiają się bandyci kierowani przez SI albo graczy (jako bandyta wchodzimy do gry z losowym wyposażeniem i nasze zadanie jest takie samo – zabrać jak najwięcej i zwiać, ale inni bandyci są przyjaźni tak długo, aż zaatakujemy jednego z nich). Gra wydaje się genialna, szczególnie podczas działania w niezorganizowanej grupie, a cała mechanika zarządzania wyposażeniem, leczenia i odczucia związane ze strzelaniem są genialne.

Squad


Squad (2015)

Squad to swego rodzaju ewenement na liście. Tak, jest to dość realistyczna strzelanka z minimalnym interfejsem i tak, jeden strzał wystarczy, żeby wyeliminować gracza, jest to jednak gra, która przedstawia realistyczne pole walki, a nie jedynie umieszcza nas w małej arenie, gdzie trzeba zabić jak najwięcej przeciwników. 100 graczy, ale tym razem nie każdy na każdego, tylko cała setka podzielona jest na strony konfliktu, z których każda ma swoje cele. Wprowadza też pojazdy, w tym opancerzone i czołgi, a także helikoptery. Jest to naprawdę ekscytująca gra, która przypadnie każdemu, kto lubi Battlefielda, albo Armę i chciałby, żeby te dwie gry stały się nieco bardziej wymagające.

Rising Storm 2: Vietnam

Rising Storm 2: Vietnam, Windows, PC
Rising Storm 2: Vietnam (2017)

Rising Storm to spin-off Red Orchestry – niezbyt ładnego, ale grywalnego shootera osadzonego w realiach drugowojennego Związku Radzieckiego. Rising Storm dzieje się w Azji, pierwsza część to wojna między Japonią i USA, ale druga to już konflikt w Wietnamie. Jest to shooter, który o ile ma interfejs, to nie uświadczymy w nim łagodnej rozgrywki, bo doznania są dość intensywne. Panująca zieleń pozwala żołnierzom wtapiać się w otoczenie, a my musimy wykazać się naprawdę dobrym wzrokiem, jeśli chcemy zabić kogoś naszym Garandem. Gra oferuje jednak więcej, bo wiele broni eksperymentalnych armii USA, a także wiele zdobycznych i starszych konstrukcji po stronie Wietnamu, chociaż widać radzieckie wsparcie i jego wpływ na pole walki. Jedyny problem gry to niezbyt interesująca oprawa graficzna, chociaż z tym Tripwire Interactive ma problem od zawsze, przykładem Killing Floor i Killing Floor 2.

Hell Let Loose

Hell Let Loose, Windows, PC
Hell Let Loose (Steam Early Access)

Przykładem drugowojennej gry, która zyskuje popularność jest Hel Let Loose. Jest to tytuł zdecydowanie wymagający i pokazujący chaos wojny. Pomimo tego, że w grze są cele i wiemy, jaka jest do nich ścieżka, często okazuje się, że przeciwnik jest za naszymi liniami tylko dlatego, że atakowaliśmy flankami i stworzyliśmy sobie mały kociołek, w którym przeciwnik dzielnie się trzyma i prowadzi celny ostrzał obu prących naprzód flank. To właśnie w tej grze rozśmieszyła mnie ilość sytuacji polegających na swobodnym sprincie przez pole, żeby dostać jednym strzałem gdzieś w klatę i paść. A przeciwnik z karabinem maszynowym ukryty w okopie za krzakami? Skutecznie powstrzyma atak przez kilka minut. I to nie tak, że każdy będzie szarżował w jego kierunku, gdy każde draśnięcie oznacza śmierć. W tym momencie dopiero zdajemy sobie sprawę z wartości swojego odrodzenia i albo szukamy okazji taktycznej, albo szukamy czołgu, za którym można bezpiecznie iść.

Day of Infamy

Day of Infamy, Windows, PC
Day of Infamy (2017)

New World Interactive, pomiędzy Insurgency i Insurgency: Sandstorm, zabawiło się też w II Wojnę Światową, dając nam Day of Infamy. Jest to swojego rodzaju Insurgency z naciskiem na bardziej taktyczne elementy, gdzie walka toczy się głównie o różne zestawy celów, czasami trzeba coś przejąć, czasami zniszczyć, a wszystko z użyciem drugowojennego arsenału. Gra była całkiem przyjemna, ale z uwagi na moją konsolową naturę mogłem w nią grać tylko w początkowych fazach bety i niedługo po wydaniu. Niestety nie była to wtedy gra zbyt popularna, ale niezależnie od jej sukcesu, miała potencjał i mechaniki, które bym chętnie zobaczył na konsolach. Oferuje ona doznania bardzo podobne do Hell Let Loose, ale z uwagi na wiek i użyty silnik posiada zarówno niższą cenę (30 złotych mniej przed zniżkami) i o połowę mniejsze wymagania sprzętowe. Idealna, żeby zobaczyć, czy ten typ gry podoba nam się wystarczająco, żeby kupować nową kartę graficzną i procesor.

Chcemy shooterów, dajcie nam ich!

Squad, Windows, PC
Squad to jeden z popularniejszych shooterów tego typu na Steamie. Mediana czasu spędzonego w grze to 8 godzin co każde 2 tygodnie.

Wielki sukces shooterów na konsolach, udowodniony przez Fortnite, PUBG, Modern Warfare i Battlefielda V nie sprawił, że na konsole nagle wtargnęła masa niezależnych gier, które powinny idealnie się na nich czuć. Dziwi to, szczególnie że warunki na konsolach są często lepsze niż w cyfrowej dystrybucji na komputerach, chociaż proces certyfikacji na pewno przysparza części ludzi bólu głowy. No i optymalizacja, nie można zapomnieć o tym. Wiele gier nie doczekało się swojej premiery na konsolach tylko dlatego, że przerobienie ich do stanu, w którym by płynnie chodziły na konsoli wymagałoby albo dobrego zespołu i sporo czasu, albo pójścia na łatwiznę – pogorszenia doznań wizualnych gracza. Deweloperzy zaczynają w tym momencie kalkulację opłacalności i rzadko ktokolwiek dochodzi do wniosku, że będą z wydania gry na konsoli wystarczające zyski, żeby usprawiedliwić wysiłek. Biznes to przecież biznes i musi się opłacać. Odpadają jednak argumenty związane z wyższością myszki i klawiatury nad kontrolerami z dwóch powodów. Po pierwsze Xbox obsługuje od jakiegoś czasu myszkę i klawiaturę. Uwaga, uwaga, przecież można grać za pomocą myszki i klawiatury w Modern Warfare na Xboksie. Jakby tego było mało, można grać przeciwko ludziom ma PC, zarówno myszką, jak i kontrolerem. W momencie, gdy gracz z kontrolerem na swojej kanapie jest w stanie nawiązać równą walkę z graczem zgarbionym przy biurku z myszką w ręce, wydaje mi się, że argument traci jakąkolwiek wartość.

AKTUALIZACJA: jackfrags

Nie uszło mojej uwadze, że jackfrags nagrał filmik o dokładnie takiej samej tematyce niedługo po publikacji mojego wpisu. Zbieg okoliczności niesamowity i jeśli chcecie poznać opinię PC-towca na ten temat, to filmik dostępny jest tutaj. Podchodzi od w nieco inny sposób do zagadnienia, zwracając uwagę głównie na następną generację konsol. Ja się pytam, dlaczego nie może tak być już jutro?

Leave a Reply