Gra Wpis

W końcu na współczesnym polu walki – World of Tanks: Modern Armor

Przed laty wielokrotnie teoretyzowałem ze znajomymi odnośnie współczesnych czołgów w World of Tanks. Czy tworzyć spin-off? Czy dodać nowy poziom? Jakie czołgi dodać? Od lat 80? Może tylko najnowsze? Czy dodać nowe nacje, czy może tylko dodać czołgi do już istniejących. World of Tanks: Modern Armor odpowiada na te pytania.

Ja tylko chciałem Leoparda

Niestety Wargaming negatywnie mnie zaskoczyło. Nie jestem pewien, czy wiąże się to ze znacznymi zmianami interfejsu i w zasadzie całej gry, czy sposobem wprowadzenia nowych czołgów. Modern Armor to tak naprawdę osobna “kampania” o nazwie Zimna Wojna, w której ścierają się siły mające przywodzić na myśl NATO i Układ Warszawski. Oczywiście, co się z tym wiąże, postanowiono wykorzystać dwie główne siły obu stron konfliktu i mamy do czynienia z czołgami amerykańskimi i sowieckimi. Niby ok, ale jednak mam wrażenie, że nie wykorzystano idealnej okazji na wprowadzenie bardziej zmyślnych czołgów. Brakuje mi czołgów brytyjskich, francuskich, niemieckich, a te, które są, nie wyróżniają się szczególnie. Mamy po 9 czołgów standardowych na stronę i 3 czołgi premium. Czołgi amerykańskie to głównie warianty czołgu Patton (6/9) i Abrams (3/9). U sowietów mamy natomiast mamy do czynienia z T-72 (5/9) i T-44, T-54 i dwoma wariantami T-62. Trochę nudy.

Dobre zmiany i znów ekscytująca walka

World of Tanks: Modern Armor, Xbox One, Xbox Series X|S
Grę zaczynamy od mniej więcej IX poziomu standardowej gry. Tutaj mamy podział nie na poziomy, a na ery. Powojenną, zimnowojenną i pozimnowojenne.

World of Tanks nie odpalałem od bardzo dawna, dlatego trudno mi powiedzieć, co jest zasługą najnowszej aktualizacji, a co tych wcześniejszych. W grze zmieniło się znacznie dużo. Przede wszystkim nastąpiło dużo zmian w aspekcie zarządzania czołgami, ale także w samej walce. Gra znacząco odeszła od pecetowego pierwowzoru. Zmieniła się grafika, porzucając realizm i idąc w kierunku stylizacji. Wprowadzone sezony i codzienne zadania, usuwają jednocześnie misje i kontrakty. Drzewka technologiczne są ładniejsze, ale mniej przejrzyste. Zrezygnowano też z prekonfigurowanych wersji danego czołgu, dając możliwość swobodnego doboru komponentów. Ale co jest najlepsze, to podświetlanie przeciwnika w walce jest umiejętnością dowódcy. Jest to przydatne, ale teraz jest to istotną cechą dowódcy, której zabranie trzeba rozważyć. Staje się to jednak mniej istotne, ponieważ obecnie jesteśmy w stanie zobaczyć każdy czołg w grze. Nie ma już zasięgu widoczności. Jeśli na drugim końcu mapy rozgrzewa turbinę Abrams, będziemy go w stanie zobaczyć i do niego strzelić.

Chyba w sumie nic nowego

World of Tanks: Modern Armor, Xbox One, Xbox Series X|S
Nowe czołgi nie różnią się za bardzo od wcześniejszych. Jasne, że mają na sobie masę fajnej technologii, ale nie przyjdzie nam jej użyć. Pancerz reaktywny i kompozytowy? Zapomnij.

Nowe czołgi w gruncie rzeczy nie zmieniają zupełnie rozgrywki. Są nieco zwinniejsze niż maszyny podstawowe, ale zestawy amunicji, umiejętności, modyfikacji i wyposażenia są identyczne. Pojawił się tylko dodatkowo dym, który zasłania przeciwnika. Działa krótko, ale już kilku przeciwnikom pomógł uciec, osłaniając odwrót ich uszkodzonej maszyny. Mam też wrażenie, że wyższa prędkość maszyn sprawia, że walki są śmielsze, bardziej ruchliwe, a flankowanie jest na porządku dziennym. Za każdym razem, gdy moja maszyna była niszczona w boju, dostawałem co najmniej kilka strzałów w bok lub tył. Nie ważne, że główne natarcie było przede mną, zawsze ktoś się musiał wyrwać z szeregu, a za nim jeszcze kilka czołgów. Sprawia to, że ja, uczony na podstawowej wersji gry, musiałem się nieco przestawić i zacząć zwracać jeszcze większą uwagę na mapę i ruch wrogich czołgów. Poza tym nie ma jednak w nowej aktualizacji niczego nowego. 21 czołgów bez specjalizacji sprawia, że czuć braki.

Jest miejsce do wzrostu

World of Tanks: Modern Armor, Xbox One, Xbox Series X|S
Możliwość atakowania przeciwnika bez jego wykrycia sprawia, że dynamika gry się znacznie zmienia. Grałem dużo uważniej, często spoglądałem w miejsca, gdzie przeciwnik lubił być.

Współczesne pole walki oferuje znaczną liczbę pojazdów, które czekają na swoje miejsce w World of Tanks: Modern Armor. Nie są to tylko czołgi podstawowe różnych nacji, ale także przeróżne typy pojazdów, które uzupełniają wyżej wspomniane. Współczesne niszczyciele czołgów pokroju B1 Centauro i M112B. Gąsienicowe transportery opancerzone, takie jak Bradley i BMP-3. Nawet artyleria, jak M270 MLRS i AS-90, ma miejsce w grze. Wargaming musi jednak uważać. Włączając Modern Armor, czułem się, jakbym włączał Armored Warfare, a dodanie nowych pojazdów będzie przywodzić na myśl War Thunder. Modern Armor ma potencjał, bo World of Tanks to bardzo fajna platforma, której rozwój nie musi kończyć się na latach 50 poprzedniego wieku. Może wygodnie zakotwiczyć się w teraźniejszości. Będę jednak potrzebował też nowych technologii. Rakiet, aktywne systemy przeciwrakietowe, pancerze kompozytowe z możliwością wymiany na polu walki, czy pancerze reaktywne. Niech walki potrwają dłużej, a czołgi będą wytrzymalsze. Niech będzie ich więcej!

Duża inwestycja czasu

World of Tanks: Modern Armor, Xbox One, Xbox Series X|S
Gra stała się znacznie dynamiczniejsza, bo dzięki wysokiej prędkości nowych czołgów, możliwe jest zaskakiwanie przeciwników. Ten czołg dosłownie po mnie przejechał. Trochę mnie zdezorientował.

Modern Armor to ciekawa aktualizacja, ale z ostatecznym osądem trzeba trochę poczekać. Nie wiem, na ile Wargaming skupi się na nowych maszynach, a na ile to tylko eksperyment. Jeśli lubcie współczesne czołgi, to dążenie do Abramsa i T-72 będzie długą, ale przyjemną przygodą. Możecie tutaj wykorzystać wszystkie triki znane z podstawowej wersji gry, aby zdominować pole walki. Będzie trzeba się jednak nauczyć nowych czołgów, do których nie są dostępne filmy instruktażowe i porady. Próby i błędy, nowe mapy i nowe mechaniki sprawiają, że World of Tanks ponownie stało się ekscytujące. Dzięki Modern Armor gra na pewno nie zniknie z mojego dysku w najbliższym czasie. Będę też wyczekiwał kolejnych aktualizacji Modern Armor, bo jeśli Wargaming postanowi dalej rozwijać Zimną Wojnę, to dostaniemy w nasze ręce coś naprawdę niesamowitego. Powstanie konkurencja dla dwóch gier, które dominują współczesne pole walki, czyli Armored Warfare i War Thunder.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.