Pixelophobia

Ładowarka Forever LB-PD1 to bezprzewodowy złom

Jeśli ktoś mi powie, że zwariowałem, to trudno będzie się nie zgodzić. Różne firmy, które sprzedają marketowe urządzenia, szczególnie ładowarki, żerują na niewiedzy klientów. Pomijają ważne informacje o sprzęcie, często pomijając istotne elementy konstrukcji i certyfikację, albo po prostu kłamiąc. No, a ja, doświadczony nieco w tych sprawach, kupiłem ładowarkę bezprzewodową z Biedronki. Oto ładowarka Forever LB-PD1

Co to właściwie jest?

Ładowarka Forever LB-PD1
Tym razem uraczyłem się numerem 7. Tak jakby. Moja wygląda nieco inaczej, ale zdecydowanie pochodzi z tej samej oferty.

No właśnie to jest jakby najciekawsze pytanie, które można zadać w przypadku tej ładowarki. Opakowanie mówi, że jest to ładowarka High Power Wireless USB-C Charger marki Forever. Mamy tutaj co najmniej jedno kłamstwo. O tym jednak nieco później. 15W. Kolejne kłamstwo. Zaglądamy do instrukcji i w zestawie ma być… Ładowarka Setty? Czyżby komuś nie chciało się drukować poprawionej instrukcji? Raczej tak. Zakładam, że za dokładnie taką samą ładowarkę marki Setty też odpowiada TelForceOne S.A. Sorry, ale nie chce mi się sprawdzać. Kolejne kłamstwo to “zaprojektowano dla Forever w UE”. Musi to być bardzo luźna definicja słowa “projektować”. Za projektowanie ludzie z TelForceOne uznali złożenie zamówienia na Alibabie. Takie ładowarki są dostępne poniżej $2 za sztukę, a dokładnie taką samą znalazłem za nieco ponad $3. Czy to źle? Jasne, że nie, ale nie ma powodu, żeby kłamać klientom w twarz. Ale teraz do reszty kłamstw.

Nie ma Qi, bo to kosztuje

Forever LB-PD1
Orientacyjne krzywe ładowania na bardzo nieprofesjonalnym wykresie. Ładowarka ładuje, jak chce.

Standardy to ważna rzecz. Ładowarka Forever LB-PD1 jest taka “tania”, bo z nich zupełnie rezygnuje. Certyfikacja urządzenia na Alibabie kosztuje aż jednego dolara na sztuce. Co prawda nie wiadomo, czy ta certyfikacja by faktycznie była, ale dałoby to nieco więcej wiarygodności temu urządzeniu. Wiąże się to też z moim wrażenie, że ta ładowarka po prostu nie jest tak dobra, jak być powinna. Ładuje wolno. Mój telefon – Nothing Phone (1) – obsługuje ładowanie bezprzewodowe 9V 1.6A, czyli chodzi o ładowarki 15W. Ile zajmuje naładowanie telefonu ładowarką 15W? Według Nothing około 120 minut. Ładowarka Forever ładuje go w nieco poniżej 5 godzin. Wolno. Bardzo wolno. Nie liczcie więc, że telefon naładuje wam się szybko, ale przez noc powinien już dać radę. Plusem jest natomiast to, że ładowanie bezprzewodowe w ogóle działa, bo różnie to bywa z niecertyfikowanym sprzętem.

Zaprojektowano w UE w Chinach

Alibaba
Podobne ładowarki można znaleźć za kilka dolarów za sztukę na Alibabie. Oto produkt zaprojektowany w Unii Europejskiej. Jestem pewien, że nawet opakowanie jest z Chin.

Jestem już w takim momencie mojej kariery, że niewiele mnie zaskakuje. Cały czas zaskakuje mnie jednak, że nie mogę znaleźć tej tajemniczej miejscowości w Chinach. UE, EU albo Europa. Nazwy ma różne, ale chyba chodzi o jedno miejsce. Większość marketówek jest tam zaprojektowana. Oczywiście, żeby nie było, wiem, że chodzi o teren Unii Europejskiej i często nawet Polskę, ale wysłanie swojego logo, żeby producent nadrukował coś na przedmiocie, raczej nie powinno się nazywać projektowaniem. Projektowanie różnych przedmiotów użytkowych nie jest prostą rzeczą, a zbudowanie marki na dostarczaniu produktów dobrej jakości też nie jest najszybszym sposobem osiągnięcia sukcesu. Zamiast sprzedać jedną, dobrą ładowarkę za 150 zł, firmy takie jak TelForceOne wolą wcisnąć niczego niespodziewającym się klientom kupę gnoju. Ta firma i podobne spółki, często wzorują się na chińskich sprzedawcach z Amazonu i są tylko odrobinę lepsi od ludzi zajmujących się dropshippingiem.

Ale przynajmniej mam ładowarkę

Allegro
Niech marnym pocieszeniem dla TelForceOne będzie fakt, że niektórzy oszukują bardziej. Ładowarka 2000mA! Quick Charge 3.0! Zapewne pochodzi od producenta z tej samej ulicy.

Plus całego zajścia jest taki, że za chyba 35 złotych mam ładowarkę. To moja druga bezprzewodowa, więc ekscytacja była mimo wszystko. Ta technologia to przyszłość, a moim obecnym celem jest znalezienie sobie jakiegoś fajniejszego urządzenia, które ładuje bezprzewodowo. Szybszego, certyfikowanego i droższego. Czy ładowarka Forever jest dobra? Jasne, że nie. To… E-waste. XDA Developers pisze, że jedne z najlepszych ładowarek dopiero zaczynają się w okolicach 100 zł, a te lepsze potrafią wynieść do 300, podczas gdy multiładowarki najczęściej oscylują w okolicach 500 zł. Jeśli więc będziecie mieli opcję kupienia jakiejś ładowarki za kilkadziesiąt złotych, dajcie sobie spokój i zainwestujcie w lepszą opcję. Moja nieudana ładowarka na kabelki jeszcze jest do wykorzystania Kindle’a i lampki rowerowej, ale bezprzewodowa może iść już tylko do kosza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Autor
Picture of Łukasz

Łukasz

Hej, to jest przykładowy tekst. Na pewno go *kiedyś* zmienię!

OpenCritic Contributor

Kategorie

Taka sobie reklama