Pixelophobia

DREDGE: The Pale Reach – Szybko poszło

Oj, DREDGE, gra tak miła, przyjemna i tak casualowa, że aż się nie chciało przestawać w nią grać. Gdy dowiedziałem się o The Pale Reach, byłem podekscytowany. Więcej DREDGE. Deweloperzy, w których umysłach zrodziła się ta gra muszą na pewno wymyślić coś wspaniałego. No i w zasadzie stworzyli, ale liczyłem na więcej.

Deadliest Catch: The Game – Niebezpieczna przygoda u wybrzeża Alaski

Ultimate Games dało mi ich najnowszą grę konsolową. Jest to port gry Deadliest Catch: The Game, która pojawiła się na komputerach trzy lata temu. Nie wiem, dlaczego, ale zaczyna mnie nieco irytować masa gier, które są prostymi portami z PC na konsolę, które nie biorą pod uwagę tego, czym jest i jak wygląda kontroler.

Dredge – Wiesz, co skrywa głębia?

Narzekałem poprzednio na jakość gier i w końcu jest jakaś zmiana. Dredge to fenomenalna gra. Prosta, relaksująca, ładna. Styl jest unikatowy, rozgrywka interesująca. Dredge to symulator łowienia ryb z nutkę Lovecrafta. Kto się może oprzeć takiemu połączeniu?