Gra Opinia

Red Dead Redemption 2 to za długa gra

Dość późno zacząłem grać w Red Dead Redemption 2. Wiem, że to dobra gra, porządnie wykonana, pełna zawartości. Jest w końcu odpowiednikiem GTA na Dzikim Zachodzie. Już samo to oznacza, że gra jest warta swojej ceny. Nie spodziewałem się jednak dlaczego zapewni mi długie godziny rozgrywki.

Dziki Zachód, konie i rewolwery

Czasy Dzikiego Zachodu są fascynujące. Nie dość, że do czynienia z brutalnym społeczeństwem, które wydaje się dość prymitywne, to jeszcze w Red Dead Redemption 2 i Red Dead Redemption mamy do czynienia z czasami wielkich przemian. Społeczeństwo staje się coraz bardziej zaawansowane, a prawo sięga coraz dalej. W Call of Juarez szczytem technologii będzie karabin Gatlinga, a w serii Red Dead zaczniemy walczyć karabinami powtarzalnymi z zamkami czterotaktowymi, a także pistoletami automatycznymi. Z dialogów wielu napotkanych postaci wynika, że nie każdemu podoba się zaistniała sytuacja. Część napotkanych osób chce, żeby Dziki Zachód trwał, chociaż nie da się odczuć tego bardziej, niż podczas rozmowy z Black Belle. Wraz z końcem ery Dzikiego Zachodu następuje koniec dotychczasowego życia rewolwerowców. Eksplorowanie świata Red Dead Redemption 2 sprawiło, że na nowo odkryłem westerny i historie ganów, rewolwerowców i stróżów prawa. I spędziłem długie godziny w grze.

Ahh, ten Dziki Zachód

Dziki Zachód przedstawiony w grze, mimo że coraz bardziej cywilizowany, nadal charakteryzuje się silnym bezprawiem i strzelaninami, jeśli podejdziesz do kogoś za blisko.

Domeną tamtych czasów był powolny tryb życia. Pracować było trzeba ciężko i długo, a odległości podróży nie liczyło się w kilometrach, tylko w dniach. Wszystko to z uwagi na transport odbywający się głównie konno, ale także koleją. W Red Dead Redemption jest dokładnie tak samo. Można podróżować koleją lub dyliżansem, jeśli dane miasto nie jest w pobliżu torów, jednak głównie będziemy poruszać się konno. Nie byłby to wielki problem, gdyby nie fakt, że mapa Red Dead Redemption 2 powinna mieć około 77 km2 powierzchni (GTA V to około 126 km2). Przekłada się to na godziny, dosłownie godziny galopowania między zadaniami, wydarzeniami, zwierzętami i handlarzami. To nie tak, że nie istnieje szybka podróż, bo możemy w kilka miejsc udać się po rozstawianiu obozu, ale zawsze będzie trzeba gdzieś podjechać, a potem podjechać dalej, żeby ostatecznie udać się do celu podróży. Jedynym faktycznym środkiem transportu, którego da się używać, są niestety konie.

Ahh, te konie

Red Dead Redemption 2, Xbox One, Xbox Series X|S
Konie to w zasadzie jedyny środek transportu w grze. Nie dość, że ważna jest rasa, to jeszcze maść konie ma wpływ na jego statystyki.

Nie mam nic przeciwko koniom. Red Dead Redemption 2 sprawiło wręcz, że zacząłem je doceniać. W grze jest masa różnych gatunków koni. Od pociągowych, przez wojenne, po wyścigowe. Różnią się szybkością, zwrotnością, wytrzymałością, zdrowiem i zachowaniem w przeróżnych sytuacjach. Konie, które są delikatniejszych ras, będą uciekać przed zagrożeniem, ale mogą kompensować to zachowanie dużą zwinnością i prędkością. Inne konie nie zlękną się niczego, mają więcej zdrowia, ale są wolne i niezbyt szybko reagują na komendy. Koni można mieć kilka, ale kto by chciał szuflować między nimi? Ja używam białego araba, który jest chyba najlepszym darmowym koniem, którego można okiełznać. Trochę czasu zajęło mi nawiązanie więzi z nim i musiałem wydać kilkaset dolarów na wyposażenie dla niego, ale znacznie przyspiesza podróż, a żaden wyścig nie jest mu straszny. Tylko co z tego, bo mogę zagrać jedną dużą skórę na siebie i podczas polowania muszę co chwilę jeździć do trapera albo rzeźnika?

Ahh, te rewolwery

Red Dead Redemption 2, Xbox One, Xbox Series X|S
Dostęp do broni w RDR2 jest powszechny, ale nie ma wielu jej rodzajów. Dominują też wolno strzelające karabiny, które wymagają dwukrotnego naciśnięcia spustu kontrolera.

O dziwo broń to kolejna spowalniająca nas kwestia. Dziki Zachód przypada na okres, kiedy rewolwery i karabiny dźwigniowe rządziły światem. Co prawda pod koniec epoki dostępne były karabiny powtarzalne z zamkami czterotaktowymi i pistolety półautomatyczne, ale ich dostępność była mocno ograniczona. Narodziny kolejnej ery broni to lata 80 i 90 XIX wieku. Przez większość czasu będziemy więc używać dość słabych rewolwerów i karabinów dźwigniowych. O ile pierwsze są silne, to mają ograniczoną pojemność bębenka, a drugie są dość słabe, ale pozwalają na kilkanaście strzałów bez przeładowania. Większą niedogodnością jest jednak mechanika strzelania, bo niezależnie od broni, strzał w głowę oznacza śmierć. W RDR 2 po naciśnięciu spustu kontrolera następuje wystrzał. Drugie pociągnięcie za spust nie oznacza jednak kolejnego strzału, tylko przeładowanie, a dopiero trzecie pociągnięcie to drugi strzał. Podczas pierwszych kilku godzin gry, wywołało to we mnie spore zmieszanie, nie wiedziałem, co się dzieje. Strzelaniny są przez to dużo wolniejsze.

Ahh, te zwierzęta

Red Dead Redemption 2, Xbox One, Xbox Series X|S
Skórowanie zwierzęcia zajmuje tylko kilka sekund. W rzeczywistości jest to dość długi proces, który wymaga nieco doświadczenia. Padłem, gdy pierwszy raz to zobaczyłem.

Skórowanie. Prześmieszna sprawa w grze. W rzeczywistości może to być długi proces, a w dodatku traumatyczny, jeśli ktoś ma słaby żołądek. Prawidłowe oskórowanie zwierzęcia do sztuka, a pośpiech i brak umiejętności tylko zepsuje zdobycz. W grze tak nie jest. Arthur Morgan to doświadczony łowca, który wiele w życiu polował. Z tego powodu… Musimy się w grze nauczyć tego od podstaw, a Arthur skóruje swojego pierwszego upolowanego zwierzaka w kilka sekund. Nacięcie skóry na brzuchu, wykonanie szybkich nacięć i skóra schodzi ze zwierzaka jak kocyk. Ciekawe jest natomiast to, że dość fajnie odwzorowano mięśnie i tłuszcz, które znajdują się pod skórą. Zawsze się na to przyjemnie patrzy, bo ktoś dużo się nad tym napracował. Brakuje mi tylko możliwości wyłączenia tego. Chyba Far Cry oferował możliwość wyłączenia animacji rozbiórki zwierzyny, chciałbym mieć taką opcję w RDR2. Nie dlatego, że mnie to brzydzi, ale zajmuje za dużo czasu gry.

Powolne arcydzieło

Red Dead Redemption 2, Xbox One, Xbox Series X|S
Jeśli już zakończymy fabułę i zrobimy dosłownie wszystko (100%), to zostaje jeszcze zdobycie 100 poziomów w Red Dead Online, żeby zdobyć wszystkie osiągnięcia.

Powiedzieć, że Red Dead Redemption 2 to zła gra, byłoby po prostu błędem. Jest to genialna gra, której stworzenie zajęło lata i pochłonęło wiele godzin każdego z tysięcy pracowników. Nadgodziny, praca w ciężkich warunkach i ciągły stres tworzenia jednej z najbardziej oczekiwanych gier dekady dały nam cudo. Problem tylko w tym, że rozgrywka w Red Dead Redemption jest tak wolna, że czasami to aż boli. Lubię usiąść do gry, wbić jakiś poziom, coś zrobić i odejść od konsoli z przekonaniem, że był postęp. Niestety Red Dead Redemption 2 obrabowało mnie już wielokrotnie z tego odczucia. Wiele razy siadałem do gry na kilka godzin, wstawałem od niej i dochodziłem do wniosku, że niczego nie dokonałem. Wtedy to uświadamiałem sobie, że muszę zoptymalizować rozgrywkę. Spędzałem kolejne godziny na kombinowaniu, jak następnym razem zrobić wszystko wydajniej. Nie chcę tego. Ale chcę Red Dead Redemption 2. Co zrobić?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.