Pixelophobia

Dodatki do Far Cry 6 są mistrzostwem recyklingu

Far Cry 6 pojawiło się na rynku już dość dawno, jednak dopiero teraz miałem okazję sięgnąć po tę grę. Przy okazji kupiłem wszystkie dodatki i po prawie 100 godzinach spędzonych w trybie fabularnym, zacząłem grać w dodatki Vaas: Insanity, Pagan: Control i Joseph: Collapse. Są fajne, ważne dla serii i są popisem w kwestii recyklingu treści.

Uwaga! Artykuł może zawierać spoilery gier Far Cry 3, Far Cry 4 i Far Cry 5.

Bohaterzy, których wszyscy (nie) kochają

Far Cry 6 - Joseph: Collapse, Xbox One, Xbox Series X|S
W dodatkach do Far Cry 6 wcielimy się w postaci Josepha Seeda, Pagana Mina i Vaasa Montenegro. Przemierzać natomiast będziemy ich umysły, które bazują w pierwotnych grach.

Ów recykling polega na genialnym pomyśle. Weźmy antagonistów z poprzednich gier i wejdźmy do ich umysłu. W dużej mierze znamy motywacje każdego z nich. Znamy też ich losy. Joseph przetrwał apokalipsę, żeby ponownie wystąpić w niedocenianym New Dawn. Vaas nie żyje. Pagan… Może nie żyć. Cała koncepcja dodatków polega na zgłębianiu umysłu, poszerzeniu wiedzy o antagonistach i często przedstawienie ich myśli. Problem polega na tym, że często kłóci się to z odbiorem postaci w grze. Przynajmniej moim. Przykładem może być tutaj Pagan, który może wydawać się wariatem, ale jest ojcem pogrążonym w żałobie, który… Jak się okazuje, zazdrościł popularności swojej nowo narodzonej córce, potem stawiał ją na piedestale i, mimo że kochał swoją lubą, to regularnie ją zdradzał, wykorzystywał i nią gardził. Oczywiście podkreślam, że jednocześnie pałając do niej wielkim uczuciem. Podobnie jest z Vaasem i Josephem, bo pierwszy nienawidzi siostry, a drugi żałuje założenia kultu. I to jest dziwne.

Rozgrywka zawsze taka sama

Far Cry 6 - Pagan: Control, Xbox One, Xbox Series X|S
Rozgrywka zawsze jest taka sama. Słuchaj dialogów, oglądaj wizje przeszłości, zabijaj wrogi wytwory własnego umysłu. Przeżyj. Ulegnij. Zaczynaj od nowa. Zabawa może się nie kończyć, tylko po co?

Niezależnie od tego, za którego antybohatera się zabierzesz najpierw, poznasz dokładnie całą rozgrywkę. Każda jest prowadzona dokładnie tak samo. Przenosisz się do umysłu danego złoczyńcy i doświadczasz jego wewnętrznego monologu i przemyśleń. Poznajesz jego lęki, nadzieje i sposób myślenia. Przy okazji mordujesz wiele wyimaginowanych zagrożeń, bliskich i wrogów. Każdy z dodatków różni się estetyką, ale mechanicznie wygląda tak samo. Różni się też waluta, którą zdobywamy. Czy to kasa, pokuta, czy szacunek, przyjdzie nam za nie kupować wyposażenie, ulepszać je i zdobywać nowe umiejętności, takie jak lina z hakiem do wspinaczki, szybszy środek transportu, czy większa ilość kojących wszelki ból strzykawek. Naszym ostatecznym celem będzie też przeciwstawienie się naszemu największemu lękowi w ostatecznej walce. Fale, każda trudniejsza, minimum pięć, maksymalnie dwadzieścia. A po zakończeniu przygody? Możemy spróbować jeszcze raz i na wyższym poziomie trudności. W nagrodę dostaniemy więcej punktów, które raczej nie mają dużego znaczenia. No i kosmetykę dla Dani.

Vaas – Szaleństwo

Far Cry 6 - Vaas: Insanity, Xbox One, Xbox Series X|S
O dziwo grając jako Vaas nie jesteśmy źli na naszego mordercę. Głównym wrogiem jest siostra Vaasa, która okazuje się powodem jego szaleństwa. No… Jednym z kilku. Zdecydowanie tym najważniejszym.

Far Cry 3 pojawiło się w 2012 roku i była to gra przełomowa dla serii. Oznaczała ona początek nowej stylistyki i wielkich antybohaterów. Dodawała wszystko, czego brakowało niedocenianej dwójce. Jej główny zły – Vaas Montenegry – jest mieszkańcem Rook Islands. Okazuje się, że Vaas jest wariatem, ale bardzo pragmatycznym. I brutalnym. Zabijanie, można powiedzieć, jest w jego krwi. Poznajemy jego dzieciństwo i pokręcony wpływ jego “siostry”. Citra Talugmai wywiera na nim wpływ, wywołując w nim zazdrość, miłość i nienawiść, często jednocześnie. To nie Jason, który go zabił, jest jego nemezis, tylko jego siostra, która go psychicznie zniewoliła. To właśnie z nią walczymy. Z nią i z jej Rakyat. Jason jest tylko uosobieniem zazdrości, która powraca co chwilę. Muszę przyznać, że głowa Vaasa podobała mi się najbardziej, jeśli chodzi o narrację. Aż szkoda tego maniakalnego mordercy, bo w innym życiu byłby całkiem fajnym przywódcą piratów. To jest zdecydowanie najlepszy z dodatków.

Pagan – Kontrola

Far Cry 6 - Pagan: Control, Xbox One, Xbox Series X|S
Jako Pagan Min będziemy przemierzać Kyrat, a przynajmniej to, jak Pagan widział go w swoim umyśle. Ładny, kolorowy, zupełnie inny niż dwa pozostałe dodatki. Dużo złota, przepychu i azjatyckich wpływów.

Ta historia zaskoczyła mnie najbardziej. Far Cry 4 nie był już tak kochany, ale antybohater w tej grze był… Ciekawy. Pod sam koniec okazywało się, jaka była faktyczna motywacja Panaga i w zasadzie okazywało się, że jest ojczymem naszego bohatera. Cała jego historia toczy się wokół miłości. Miłość do żony – Ishwari Gale – córki – Laksmany – przydatnego narzędzia – Yumy Lau – i samego siebie. Trochę zdziwiło mnie to, że w wielu miejscach Pagan mówi o tym, że nienawidził swojej córki, szczególnie niedługo po urodzeniu, a Ishwari wydawała się jego krótką fascynacją. Jasne, że śmierć córki zapoczątkowała u niego maniakalny upadek i rozpad rodziny, ale po wszystkich wykonanych zadaniach, widzianych wizjach i odsłuchanych nagraniach z upadłem wieży, możemy dojść do wniosku, że Pagan nie kochał nikogo poza sobą. Mam wrażenie, że podróż po umyśle Pagana dodaje wiele tła i niesamowicie spłyca tę postać, sprowadzając ją do pogoni za kontrolą, prestiżem i złotem.

Joseph – Upadek

Far Cry 6 - Joseph: Collapse, Xbox One, Xbox Series X|S
Joseph wydaje się najbardziej wyważony spośród antybohaterów Far Cry. No, poza Castillo. Nie zrozumcie mnie źle. Był szalonym fanatykiem, ale była przynajmniej w tym jakaś metoda.

Far Cry 5 i cała obsada tej gry są chyba najlepszą grą z serii. To była ta gra, która tak bardzo pokazywała amerykańską mentalność. Prepperzy, koniec świata, sekty, skrajne wierzenia, masa broni i mordu. Przy tym gra była naprawdę sielankowa. Piękne widoki, piękne lasy, ludzie, którzy nadal próbowali miejscami wieść spokojne życie. Wszystko to w cieniu wielkiego posągu Ojca. Joseph to natomiast antybohater, który stał się ciekawszy. Myślałem, że kierowała nim mania bycia najważniejszym człowiekiem, a tak naprawdę kierował nim konflikt z Bogiem. Konflikt, który wynikał z miłości i oddania. Jak kotek, który kocha, ale gryzie i drapie. Joseph naprawdę wierzył i tego się nie da podważyć. Chciał zasłużyć na swoje własne miejsce w niebie, wymawiając ludzi i swoją własną rodzinę. Część z nich też naprawdę w niego wierzyła. Inni… Byli oportunistami. Ciekawe jest też to, że poznajemy całą historię Josepha. Od dzieciństwa po Far Cry: New Dawn.

Źródła dodatkowe

Far Cry 6 - Pagan: Control, Xbox One, Xbox Series X|S
Far Cry 6 to gra ładna. Dodatki sprawiają jednak, że staje się piękna. Pozwala sobie wyobrazić, jak by wyglądał pełen remaster tych gier, gdyby ich klimat przenieść na najnowszą wersję Dunia Engine.

Na chwilę obecną nie jestem pewien, ile z treści tych dodatków wynika z notatek, przerywników filmowych, książek, komiksów i innych źródeł. Far Cry. Odkupienie, które mam na półce tylko wspomina Josepha i skupia się na Johnie. The Far Cry Experience nie oglądałem. Żadnej notatki w Far Cry 4 nie przeczytałem. Przyznam więc, że treść tych dodatków była dla mnie zaskoczeniem. Czy pozytywnym? Owszem. Czy kupiłbym je jeszcze raz? Na pewno. Czy chciałbym, żeby w jakikolwiek sposób rozgrywka się różniła pośród nich? Tak! Pod koniec zbierałem wszystko, co pozostało do zbierania i uświadomiłem sobie, że to jest dokładnie to samo, tylko w innej szacie graficznej. Bronie są wyrwane z Far Cry 6, więc nie mamy nic nowego. Ruchy tak samo. Sprzęt też. Nie ma w tych dodatkach nic unikatowego i niepowtarzalnego. Brawa natomiast dla grafików i artystów 3D. Każda mapa jest wizualnie genialna i pięknie reprezentuje świat, który widzieliśmy w grach.

Taki powinien być recykling

Far Cry 6 - Joseph: Collapse, Xbox One, Xbox Series X|S
Wiele lokacji w zostało wykorzystanych ponownie częściowo lub całości. Inne były tylko inspiracją dla zupełnie nowych dzieł. Dodatki do Far Cry 6 to genialne dodatkowe źródło wiedzy o fascynującym świecie.

Chińskie studio Ubisoftu pokazało nam, jak powinien wyglądać recykling w sferze gier wideo. Nie powinno być wydawania drugi raz tego samego jak w przypadku Left 4 Dead i drugiej odsłony. Nie powinno być drobnych zmian i wypuszczania tego z nowym numerkiem, jak się dzieje obecnie z Call of Duty. Powinno się miksować pomysły, dodawać coś od siebie. Kompresowanie historii do mniejszych segmentów typu one-shot-adventure jest genialnym pomysłem. Świat może być symboliczny, jeśli każdy go zna. Pagan, Joseph i Vaas nie wymagali wprowadzenia. Każdy ich zna, a jeśli nie, to poznawał ich z bardzo ciekawej strony. Każdy z dodatków to około 4 godzin rozgrywki i najczęściej wymaga dwóch przejść. Nie jest to wiele jak na dodatki za 70 złotych, ale… Warto na pewno dodać je do listy życzeń i poczekać, aż będzie promka, to jeśli nie dla fabuły i postaci, trzeba to zobaczyć dla formy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Autor
Picture of Łukasz

Łukasz

Hej, to jest przykładowy tekst. Na pewno go *kiedyś* zmienię!

OpenCritic Contributor

Kategorie

Taka sobie reklama