Gra Recenzja

Recenzja Xenon Racer

Xbox One, Xenon Racer, recenzja, review

Zręcznościowe wyścigi to gatunek, który zaczyna powolutku zamierać. I nie chodzi mi o gry z serii Forza Horizon, Need for Speed, czy The Crew. Chodzi mi o zręcznościówki w dawnym stylu – przesadzone samochody, sterowanie nieprzypominające żadnego pojazdu kołowego i brak fabuły. SOEDESCO nie zważając na to wydało Xenon Racer.

Kontrowersyjne decyzje wydawnicze

Xenon Racer, recenzja, review, Xbox One
Gra jest naprawdę ładna, co widać szczególnie na torze w Kanadzie, chociaż architektura miejska tez ma w sobie pewne intrygujące elementy

Jest pewien plus pisania o grze późno. Można zobaczyć, jak sytuacja rozwijała się zaraz po premierze gry i nie zdziwię się, jeśli ktoś odrzuci tę grę z uwagi na niskie oceny na agregatorach recenzji i kontrowersje, które wybuchły wokół gry. Xenon Racer zostało bowiem wydane na PC, PlayStation 4, Xboksa One i Switcha i o ile pierwsze trzy wersje są mniej więcej takie same, to wersja na Switcha dość mocno kuleje, co nie dziwi z uwagi na fakt, że gra się na stosunkowo drogim tablecie, ale nie zmienia to faktu, że wydawca zastosował kilka nieczystych zagrywek, głównie reklamując grę ogólnymi materiałami promocyjnymi z PC i konsol. Gra na Switcha kosztuje $49,99 (tak samo na każdą inną platformę, jedynie na PC cena wynosi $39,99) i cierpi na brzydotę, której wydawca nie pokazał we wspomnianych promkach. Z uwagi na to, że Switch nie jest w stanie pociągnąć gry, zmniejszono poziom detali graficznych, zmniejszono cienie i refleksy do tego stopnia, że gra wygląda matowo i celowano w 30 klatek na sekundę podczas rozgrywki, których gra często nie osiąga. Jest to dokładnie taki sam problem, jaki miało Ark: Survival Evolved – podjęto decyzję o wydaniu i trzeba było zrobić coś, żeby gra się odpalała. Xenon Racer nie robi tego tak drastycznie jak Ark (360p na konsoli w doku), ale wciąż jest to niewybaczalne. Jeśli kogoś ciekawiło, dlaczego każda recenzja na Switcha mówi, żeby gry nie kupować i dlaczego ogólna ocena gry jest taka niska, to wytłumaczenie właśnie przeczytaliście.

Zręcznościowa ścigałka w świecie symulatorów

Xenon Racer, recenzja, review, Xbox One
Nie mam problemu ze zręcznościowymi grami, ale irytuje, że w Xenon Racer każdy zakręt trzeba brać bokiem, bo zaliczy się uderzenie w bandę

Obecnie większość gier wyścigowych stawia na realistyczne modele sterowania, niezależnie, czy chodzi o faktyczne wyścigi, czy rajdy. Wyłamują się czasami tytuły takie jak Super Street: The Game, a niektóre tak mocno bazują na zręcznościowej rozgrywce, że inny model po prostu do nich nie pasuje. Xenon Racer idzie dumnie drogą przetartą przez F-Zero i Wipeout w świat futurystycznych wyścigów samochodowych. Rok jest 2030, pojazdy kołowe są przestarzałe, a unoszące się nad ziemią pojazdy zyskują na popularności. Xenon Racer daje nam jeden z samochodów wyścigowych i dość brutalnie popycha w stronę prawdopodobnie ostatnich zawodów z ich udziałem. Każdy samochód, który napotkamy, jest opisywany przez 7 różnych, które określają jego prędkość, przyspieszenie, sterowanie, drift i moc dopalacza. Cały problem polega jednak na tym, że w przypadku większości samochodów nie odczujemy różnicy między ich zachowaniem, bo sposób ba zwycięstwo jest tylko jeden – połączenie driftu i dopalacza.

Przy tej grze nie zaśniesz

Xenon Racer, recenzja, review, Xbox One
Xenon Racer jest jedną z nielicznych gier, które obecnie oferują możliwość zagrania na podzielonym ekranie, co jest szczególnie miłą opcją

W zależności od twojego punktu widzenia, gra będzie albo bardzo dobra, albo kiepska. Gra ma nadzwyczajnie wyśrubowany poziom trudności. Do tego stopnia, że jeśli nie jedziesz idealnie i na pałę jednocześnie, to przeciwnicy zaczną robić wokół ciebie kółka. I to nie tak, że możesz sobie odpuścić, bo masz kilometr przewagi, nie, gra wydaje się faworyzować przeciwnika w tak dużym stopniu, że jeden wypadek potrafi zniwelować pół okrążenia przewagi. Sprawia to, że Xenon Racer to jeden z tych tytułów, przy który będziesz siedzieć na skraju kanapy, z oczyma wlepionymi w telewizor, żeby przypadkiem nie popełnić jakiegoś błędu. A błędy są powszechne i wiążą się głównie z dwoma ważnymi elementami gry, czyli drifterm i dopalaczem. Dlaczego? Bo pierwszy jest niezbędny do skręcania, ponieważ nasze wyścigówki skręcają tylko, jeśli prawie już stoją, a drugiego nie można wyłączyć po włączeniu. Używanie dopalacza staje się kwestią strategiczną, a driftowanie podstawową. Szkoda tylko, że oba nie są szczególnie dobrze zaimplementowane.

Wciąż marzę o powrocie do Undergrounda

Xenon Racer, recenzja, review, Xbox One
Gra ma miejsce tylko 30 lat w przyszłości, więc nie różni się za bardzo od tego, co widać za oknem, ale widoczne są futurystyczne elementy budowy

Za każdym razem jak widzę w grze drift, to przypominają mi się cudowne czasy wczesnych tunerskich Need for Speedów. Driftowanie wtedy było przyjemne, efektowne, miało osobne zawody, było wiadomo, że jest dobrze zrobione. Driftowanie w Xenon Racer jest nieprzyjemnym przymusem, bo pojazdy posiadają kilometrowy promień skrętu. Rozumiem, że może to być usprawiedliwione zawrotnymi prędkościami, ale znacznie przyjemniej gra się w Redout, które jest równie szybką grą, ale pojazd jest zwinny i dobrze bierze zakręty. Xenon Racer to wyzwanie, niewiele więcej. Gra jest stresująca i nawet jeśli dajemy z siebie wszystko na łatwym poziomie trudności, czeka nas przegrana w większości wyścigów, a tych nie jest wcale mało. Gra oferuje nam tryb kariery, który będzie rzucał nami po świecie w kolejnych wyścigach w mistrzostwach, a poza tym mamy dostęp do szybkiego wyścigu, próby czasowej, naszych własnych mistrzostw i trybu online (martwego). Robić jest co, więc osiągnięcie za 10 godzin w grze jest głupie, ale do zdobycia.

Posłuchać tak, ale popatrzeć…

Xenon Racer, recenzja, review, Xbox One
Samochody różnią się wyglądem, ale dla mnie kieruje się nimi naprawdę podobnie, przydałby się jeden samochód, który po prostu jeździ

Czego nie można grze zarzucić to fakt, że brzmi dobrze prawie w całości. Muzyka jest naprawdę fajna, przyjemnie się jej słucha podczas wyścigów, chociaż w menu staje się dość szybko monotonna. Minusem jest spiker, który w dość dziwnym, zupełnie nieadekwatnym do roku, stylu mówi „3… 2… 1…” Na szczęście nie słyszymy go zbyt często. Minusem jest też niestety głos silników pojazdów, bo jeden znajomy dość trafnie określił ich dźwięk jako „suszarka do włosów”. Faktycznie silniki brzmią bardzo podobnie do suszarki, a co gorsze, także do siebie. Wygląd gry niestety kuleje bardziej, ponieważ o ile każdy element tory i pojazdów jest dość ładny, to często zdarza się, że jakiś element dodatkowy jest niesamowicie niskiej jakości i kłuje w oczy. Tak jest chociażby z publicznością, która nieco przypomina tę, którą da się zauważyć w grze piłkarskiej na trybunach – płaskie panele, które poruszają się w górę i w dół i wyglądają dobrze tylko z bardzo dużej odległości. Wiem, że jest to element, którego nie mamy doświadczać, pędząc 300 km/h, ale to właśnie szczegóły są najprzyjemniejsze w grach – nie ogólny wygląd, a detale.

Gra dla perfekcjonisty

Xenon Racer, recenzja, review, Xbox One
W podstawowym garażu mamy 16 samochodów, z czego jest to tak naprawdę 8 w dwóch różnych wariantach

Xenon Racer wydaje się być grą niesamowicie satysfakcjonującą, gdy widzimy jak ktoś w nią dobrze gra. I faktycznie tak jest, bo łączenie ze sobą poślizgów i dopalacza jest genialnym uczuciem, jednak rzadko się to zdarza ze względu na dziwnie ciężkie sterowanie samochodami i trasy wypakowane zakrętami, które następują zaraz po sobie. Xenon Racer, przynajmniej dla mnie, jest grą, która byłaby genialną zręcznościówką, jeśli tylko posiadałaby samochody, które nie muszą driftować w najmniejszych zakrętach. Niestety na chwilę obecną tak nie jest. W dodatku cena nie zadowala, ponieważ przyjdzie nam za grę zapłacić około 200 złotych. Wysoka cena i specyfika rozgrywki sprawiają, że nie jest to gra dla każdego, a w której idealnie znajdą się perfekcjoniści, którzy kochają grać dniami na tym samym torze, szlifując swoje umiejętności i zapamiętując trasę, jak brać zakręty, kiedy użyć dopalacza.



Gra została dostarczona przez SOEDESCO

Recenzent spędził w grze około 5 godzin, zdobywając 9 osiągnięć i przegrywając zdecydowaną większość wyścigów, w których wystartował

7.3
Dźwięk:
6.5
Grafika:
7
Rozgrywka:
6
Błędy:
9.5

Dodaj komentarz