Gra Recenzja

Pora na remont! – Recenzja Tools Up!

Cytat T. S. Eliota o imitacji i kradzieży jest znany zapewne każdemu w różnych formach. Niedojrzali poeci imitują, dojrzali kradną. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy wrocławskie studio The Knights of Unity jeszcze imituje, czy już kradnie. Ich Tools Up! na pewno ma wiele wspólnego z Overcooked od Ghost Town Games.

Chwała im za to!

Tools Up!, recenzja, review, Xbox One
Tools Up! to kolejna na rynku gra, w której możemy bawić się ze znajomymi w trybie kooperacji. Tym razem będziemy jednak remontować.

Tools Up! Jest grą ciekawą z wielu powodów. Zachęca już na wstępie swoim wyglądem, który nie miał przypominać realnego świata. Postanowiono wykorzystać pastelowe kolory i delikatne krawędzie. Gra jest niesamowicie ładna, przyjemna dla oka i wygląda jak kreskówka dla najmłodszych dzieci. Taki styl sprawia, że Tools Up! relaksuje, chociaż rozgrywka potrafi miejscami wymusić na nas nieco zirytowania, szczególnie podczas rozgrywki samemu. Jest to kolejny element, poza ogólną nierealistyczną stylistyką, który Tools Up! czerpie z Overcooked. Grać można samemu lub w grupie do 4 majsterkowiczów, ale poziomy wydają się, przynajmniej początkowo, na tyle łatwe, że można je ogarnąć samemu bez większych problemów. Dopiero w drugiej połowie gry zaczyna być trudno i część poziomów wymaga perfekcyjnego remontu, żeby wyrobić się w czasie. Widać, że deweloperzy z The Knights of Unity doskonale wiedzieli, co robią, tworząc własną grę i mam wrażenie, że podobieństwo z jedną z najlepszych gier kooperacyjnych nie jest przypadkowe.

Inne podejście do czasu

Tools Up!, recenzja, review, Xbox One
W grze gwiazdki dostajemy nie za czas wykonania, czy zarobione pieniądze, a za nasz postęp remontu w wyznaczonym limicie czasowym. Z góry wiadomo ile i jak szybko trzeba zrobić.

O ile w Overcooked mamy do czynienia z ciągłą powtarzalnością, bo jesteśmy ograniczeni jedynie przepisami i dostępnym sprzętem, to w Tools Up! nie ma to większego sensu. Nie można nas oceniać na podstawie tego, ile razy przemalujemy pokój, ale można nas oceniać na podstawie naszego postępu w czasie. W Tools Up! dostajemy bowiem określone zadanie i określony czas. Ilość gwiazdek, które zdobędziemy określa natomiast nasz postęp w remoncie. Nie ma większego znaczenia, czy zakończymy go minutę, czy sekundę przed czasem, 100% w terminie to zawsze 3 gwiazdki. Szkoda tylko, że do tego nie jesteśmy dodatkowo oceniani punktowo na podstawie zużytego materiału i czasu, gdzie czas na 3 gwiazdki to baza punktowa. Im mniej rozlanej farby podczas remontu, tym wyżej w tabeli wyników się znajdziemy. Warto też zauważyć, że podejście do czasu w Tools Up! pozwala rozplanować remont, zobaczyć dokładnie gdzie tracimy czas i czy mamy go nieco w zapasie na uprzykrzanie życia innym graczom.

Pobawmy się razem!

Tools Up!, recenzja, review, Xbox One
Podczas remontu możemy zajmować się układaniem nowych dywanów, malowaniem ścian, albo nawet zmieniać układ pomieszczeń tam, gdzie jest to niezbędne.

Tools Up! oferuje rzecz jasna grę w coopie w dodatku do trybu dla pojedynczego gracza. Ponieważ większość czasu będziemy grać właśnie w trybie kooperacji (bo dla tej gry warto sobie znaleźć kogoś do towarzystwa), to sporo pracy włożono w interakcje między graczami. O ile Overcooked nie oferuje żadnych interakcji, poza zderzaniem się, Tools Up! umożliwia nam przeróżne zabawy z innymi, jeśli tylko mamy czas. Począwszy od reakcji łańcuchowych z udziałem kilku innych graczy, które powodują sporo bałaganu, przez niesienie kanapy w kilka osób, po rzucanie innymi, salta w powietrzu i generalne sianie spustoszenia w remontowanym budynku. Wybrać w grupie łatwiej, ale tutaj należy pamiętać, że nie zawsze w zespole trzeba grać zespołowo. Można się pośmiać, zupełnie zmieniając układ pomieszczeń w budynku i zrywając całą podłogę do gołego betonu. Co prawda gwiazdek się tak nie zdobędzie, ale czasami nie trzeba.

Tools Up! na imprezie

Tools Up!, recenzja, review, Xbox One
Tools Up! to gra dobra na imprezę i na pewno powodująca mniej uzasadnionej złości wśród wszystkich graczy. Tools Up! relaksuje.

Overcooked poznałem dzięki znajomym mojej dziewczyny, którzy na jednej z imprez wyciągnęli dwa kontrolery i chcieli bardzo zagrać w coopie. Nie popełniajcie tego samego błędu co oni. Wyciągnijcie 4. Jest to przepis na genialną zabawę. Teraz mamy dodatkowo możliwość zagrania nie tylko w Overcooked, Ultimate Chicken Horse, czy The Jackbox Party Paki, ale też dostajemy genialną, polską grę prosto z Wrocławia. I w dodatku za stosunkowo niewielkie pieniądze, bo 100 zł za godziny zabawy ze znajomymi, dzieląc jeden ekran, są na pewno tyle warte!



Gra została dostarczona przez Evolve PR

Recenzent spędził w grze około 8 godzin, zdobywając 29 osiągnięć i naprawdę dobrze się bawiąc, grając w kooperacji!

7.8
Dźwięk:
6.5
Grafika:
7
Rozgrywka:
8
Błędy:
9.5

Leave a Reply