Gra Recenzja

Poza światem – Recenzja The Survivalists

Seria The Escapists nie była nigdy szalenie popularna, ale było to kilka ciekawych gierek, z czego jedna nawet korzystała z licencji The Walking Dead. Teraz mamy zupełnie nowe wydanie The Escapists, które zupełnie zmienia podejście do gry, a ze starego The Escapists zostaje tylko styl. Oto The Survivalists.

To samo, odrobinę inaczej?

The Survivalists, recenzja, review, Xbox One
Styl gry jest znajomy i od samego początku widać, że dzieli wiele wspólnych elementów ze wcześniejszymi grami od Team17, jak The Escapists.

The Survivalists znacząco różni się od The Escapists już na poziomie koncepcji. O ile pierwsze gry polegały na ucieczce z więzienia, to The Survivalists polega głównie na przetrwaniu w dziczy. Nie ma tutaj takich samych mechanik, jak inteligencja i sprawność fizyczna, nie ma też godzinowego reżimu. Zniknęły też płoty i strażnicy. Nie oznacza to jednak, że na wyspie możemy czuć się bezpiecznie i poruszać bez ograniczeń. Dość szybko spotykamy przeciwników, w ciągu pierwszych kilku dni będziemy musieli zapolować, a w międzyczasie przyjdzie pora na rozbudowę naszego obozu. Sprawia to, że gra jest znacznie trudniejsza, bo pojawiają nam się poważne ograniczenia i presja czasu. W więzieniu, jeśli brakowało nam czasu, wystarczyło zrobić jeszcze jedną rundkę po więzieniu, zaliczając stołówkę, pracę i apele. Tak długo, jak nie podpadniemy klawiszom, możemy sobie żyć w spokoju. Tutaj, jeśli źle rozplanujemy dni i nie weźmiemy pod uwagę zarządzania zasobami, umrzemy śmiercią głodową.

Tłok na bezludnej wyspie

The Survivalists, recenzja, review, Xbox One
W grze możemy nie tylko znaleźć przeróżne NPC, ale można także zaprosić znajomych do wspólnej rozgrywki. Znacznie ułatwia to eksplorację i walkę.

Co zaskakuje dość wcześnie to fakt, że na wyspie jest masa ludzi. Możemy znaleźć handlarza. Możemy też znaleźć dzikusów. Cała wyspa usiana jest wrakami pojazdów i zwłokami ludzi. Można dojść do wniosku, że niegdyś wiele się na niej działo. Jest nawet możliwość przyłączenia się innych graczy do gry na naszej wyspie, co znacznie ułatwi i umili eksplorację. Niestety gra jest pozbawiona motywacji, ciągu zadań, czy wątku fabularnego. Dość szybko zdajemy sobie sprawę, że tak naprawdę The Survivalists to typowy surwiwal, w którym jedynym wyznacznikiem naszego postępu jest ilość dni, jakie udało nam się przetrwać. No i technologii, którą udało nam się rozwinąć, ale tutaj też nie ma polotu. Tworzenie naszego obozu zaczynamy od prostych rzeczy jak lina i ostrze. Stworzenie podstawowych przedmiotów natychmiastowo daje nam dostęp do kolejnych, bardziej zaawansowanych. Najczęściej też wykorzystujących poprzedni komponent. Z czasem robimy materac, łóżko, siekierę, czy broń, bo czymś trzeba polować i się bronić.

Ty i twoja armia

The Survivalists, recenzja, review, Xbox One
Małpy można nauczyć każdej czynności wykonywanej przez gracza. Przygotowanie jedzenia, rąbanie, walka i zbieranie. Wszystko jest do zrobienia.

Od razu zostajemy rzuceni w świat, który chce nasz zniszczyć. Za każdym drzewem czeka coś, co chce nas zabić. Nie jesteśmy jednak sami. W każdym momencie mogą dołączyć do nas znajomi, co znacznie ułatwia walkę, eksplorację i zbieractwo. Łatwiej się poluje w grupie i schodzi pod ziemię do tajemniczych świątyń, które skrywają wielkie skarby. Okazuje się, że nie musimy być na wyspie sami, nawet jeśli gramy solo. Ciekawą mechaniką jest małpia przyjaźń. Dość szybko mamy możliwość uwolnienia małpy z klatki, która się do nas przyłączy. Jeśli damy jej broń, to będzie walczyć ramię w ramię z nami. Jeśli damy jej narzędzie, to będzie go używać, a jeśli pokarzemy małpie czynność, to będzie ją… Małpować. Możemy w ten sposób stworzyć małą armię, która będą automatycznie wykonywać za nas czynności. Niestety minusem małpiej machiny jest to, że nie zna ona umiary. Jeśli małpa zacznie coś robić, to będzie to robić, póki może.

Świat wielu możliwości

The Survivalists, recenzja, review, Xbox One
Opuszczenie wyspy powinno być naszym soatecznym celem, ale wyspa w The Survivalists jest nieco jak ta w serialu Zagubieni. Ona nigdy nie odpuszcza…

The Survivalists to gra, która jest mocno polaryzująca. Osoby, które cenią sobie opowieść i akcję, raczej nie znajdą tutaj nic dla siebie. W The Survivalists znajdą coś interesującego osoby, które regularnie grają w gry pokroju Minecrafta i Don’t Starve. O ile z pierwszej The Survivalists czerpie świat i walkę o przetrwanie, to po pierwszej z gier zdecydowanie dziedziczy konieczność kreatywnego myślenia. To wszystko natomiast w znajomej oprawie znanej w większości z The Escapists. Gra jest więc dla osób ceniących otwarty świat, który tylko sugeruje czasami, czy jesteśmy na dobrej ścieżce. Naszym ostatecznym celem powinna być ucieczka z wyspy, ale czy tego chcemy, i czy nam się to uda, to już zupełnie inna kwestia. Najwięcej zabawy w The Survivalists będzie, gdy zaczniemy myśleć nieszablonowo. Przecież najlepszym sposobem na zwiększenie zasobności ekwipunku nie jest plecak, tylko noszenie ciężkiej skrzyni przez jedną z małp.



Grano na Xboksie One X

Gra została dostarczona na potrzebę tej recenzji.

7
The Survivalists:
7

Leave a Reply