Gra Recenzja

Recenzja, ujęcie 2 – Recenzja The Suicide of Rachel Foster

O The Suicide of Rachel Foster już pisaliśmy, gdy gra wyszła na Xboksa, a deweloperzy powiedzieli, że oni już nie wspierają swoich starych gier, mimo niedawnej premiery na konsolach. Coś się musiało zmienić, bo ukazała się aktualizacja do gry, która naprawia osiągnięcia, więc może czas dać grze drugą szansę?

Co się stało lata temu?

The Suicide of Rachel Foster, Xbox One, Xbox Series X, Xbox Series S, recenzja, review
Timberline to hotel u podnóża góry, który był operowany przez rodzinę bohaterki, ale teraz popadł w ruinę. Naszym pierwszym zadaniem jest przygotowanie go do sprzedaży.

The Suicide of Rachel Foster nie opowiada historii samobójstwa Rachel Foster, a raczej mówi nam, kto to był i jakie są konsekwencje jej śmierci. Muszę przyznać, że początkowo spodziewałem się bardziej dochodzenia, niż tego, co zaoferowała nam gra. Stylem przypomina gry takie jak Gone Home, czy The Vanishing of Ethen Carter, więc naszym zadaniem będzie głównie chodzenie i badanie otoczenia, ale jednocześnie gra odbiera sporo naszej swobody w poruszaniu się, odcinając w możliwości eksploracji, gdy kończy się dany dzień, o czym nie możemy mieć pojęcia. Nicole Wilson, która jest główną bohaterką gry, znajduje się bowiem w rodzinnym hotelu, do którego przybywa w samym środku śnieżycy i jest skazana na kilka dni w samotności. Rachel Foster musi zadbać o swoje potrzeby, mogąc komunikować się tylko z tajemniczym Irvingiem, który komunikuje się z Nicole za pomocą telefonu komórkowego. Z czasem Nicole w rozmowie z Irvingiem odkrywa przed nami, co się stało, dlaczego ojciec Nicole mieszkał sam w hotelu, który popadał w ruinie, jakie znaczenie dla historii ojca ma jego córka i żona, a także rodzina Fosterów.

9 dni z życia Nicole Wilson

The Suicide of Rachel Foster, Xbox One, Xbox Series X, Xbox Series S, recenzja, review
Podczas gry Irving jest jedyną osobą, z którą możemy rozmawiać. Znajduje się on po drugiej stronie słuchawki i wydaje się wiedzieć dużo o Timberline i tubylcach.

Nicole Wilson przybywa do hotelu swojej rodziny, żeby na prośbę prawnika, po śmierci swojego ojca, oszacować stan hotelu i wskazać, czego nie sprzedawać. Okazuje się, że Nicole dociera do hotelu, ale zaraz potem zaczyna się śnieżyca, która uniemożliwia ruch w okolicy, jednocześnie sprawiając, że Nicole jest odcięta od świata. Początkowo faktycznie zaczynamy oceniać stan hotelu, jednak dość szybko rozmowa ze wspomnianym Irvingiem schodzi na temat rodziny Nicole, Fosterów i lokalnych plotek. Nicole odkrywa naturę relacji swojego ojca z 16-letnią Nicole, co przyniosło mu niesławę i doprowadziło do ruiny. Historia, choć wolna z początku, może nie nabiera tempa, ale zaczyna być całkiem interesująca. Nigdy nie spotykamy innej postaci, nigdy nie rozmawiamy z nikim innym niż Irving, ale długie rozmowy telefoniczne idealnie pokazują nam, kim jest Nicole, pozwalają w pewnym stopniu poznać Irvinga, a także pokazują zmieniającą się dynamikę tych dwóch postaci. Gra bardzo dobrze wykorzystuje zamknięty hotel, wysyłając nas często do różnych pomieszczeń, w których jeszcze nie było nam dane być, jednak z czasem zauważyłem, że rozmowy postaci są za długie i zaczynają przeszkadzać, każą nam czekać na możliwość interakcji z kolejnym elementem otoczenia, który znowu odpali rozmowę telefoniczną.

Historia przemocy

The Suicide of Rachel Foster, Xbox One, Xbox Series X, Xbox Series S, recenzja, review
Dość szybko Nicole postanawia rozwiązać zagadkę śmierci Rachel i zaczyna zbierać wszystkie dowody w sprawie, które walają się po hotelu. Jest och sporo.

The Suicide of Rachel Foster to jest ciekawa gra, która mogłaby być lepiej wykonana. Jej wykonanie jednak nie przeszkadza w delektowaniu się rozgrywką, a historia jest opowiedziana w dość specyficzny sposób, ale jest dość ciekawa. Szkoda, że nie mamy możliwości poznania większej części przeszłości i relacji między Fosterami i rodziną bohaterki. Pod sam koniec gry jest nam wiele wytłumaczone, jednak nadal nie poznajemy motywacji działań ojca bohaterki z perspektywy innej niż obserwatora, a relacja między ojcem i matką bohaterki nie jest zupełnie wytłumaczona, poza oczywistymi domysłami. The Suicide of Rachel Foster nie wydaje się grą wartą polecenia, jednak jeśli lubisz chodzone przygodówki, w których główną rolę gra fabuła, a nie rozgrywka, to The Suicide of Rachel Foster może być grą dla ciebie. Większość akcji gry dzieje się jednak bez udziału gracza i jedynym naszym zadaniem będzie przechodzenie z miejsca na miejsce i dotykanie odpowiednich przedmiotów. Nie ma w grze sekretów, dodatkowych linii fabularnych, czy dodatkowej zawartości. Jest początek, rozmowa i jej konkluzja 9 dnia w hotelu. Tylko od nas zależy, jak zakończy się historia Nicole Wilson, Irvinga i czy dowiemy się, w jakich okolicznościach zginęła Rachel Foster.



Grano na Xboksie One

Gra została dostarczona na potrzebę tej recenzji.

6
The Suicide of Rachel Foster:
6

Leave a Reply