Gra Recenzja

Back to the Past – Recenzja The Great Perhaps

Rzadko zdarza mi się zacząć grać w platformową przygodówkę i nie odłożyć jej po kwadransie. The Great Perhaps zalicza się do tego elitarnego grona i trzeba przyznać, że o ile gra już na pierwszy rzut oka wydaje się prosta, to po kilku minutach gry pozwala nam podróżować w czasie!

Zimowy sen

The Great Perhaps, Xbox One, recenzja, review
Znalezienie latarni to najlepsza rzecz, która się przytrafiła Kosmosowi od 100 lat. Uratowała jego życie i pozwoliła na odkrycie sekretów nowego świata.

The Great Perhaps opowiada nam historię kosmonauty imieniem Kosmos. Kosmos budzi się ze snu kriogenicznego po około 100 latach. Okazuje się, że Ziemia w tym czasie zdążyła być ofiarą kataklizmu, którego wyjaśnienie będzie zadaniem Kosmosa. W grze przyjdzie nam wybrać się na powierzchnię zdewastowanej planety w towarzystwie sztucznej inteligencji, która zamieszkiwała dotychczas naszą stację kosmiczną. Początkowo eksploracja jest dość prosta, bo składa się z marszu naprzód poprzez zniszczony krajobraz, ale dość szybko odkrywamy, że ktoś jeszcze żyje w okolicy. Naszym zadaniem będzie znalezienie tej osoby. Udajemy się wiec do najbliższego budynku, który jest na horyzoncie i odkrywamy, że świat jest opanowany przez zmutowane potwory. Przypadkowo też natykamy się na tajemniczą latarnię, która swoim światłem ujawnia przeszłość. Nie tylko pozwala nam w nią spojrzeć, ale też na krótki czas się do niej przenieść. Pozwala to wchodzić w interakcję z postaciami, które niegdyś żyły w okolicy, ale też na znacznie więcej.

1 miejsce w 2 wersjach

The Great Perhaps, Xbox One, recenzja, review
Latarnia pozwala nam zajrzeć w przeszłość, albo całkowicie się w nią przenieść. Niestety trwa to tylko chwilę, po czym wracamy do naszej rzeczywistości.

Najważniejszym elementem rozgrywki, który definiuje to, czym jest The Great Perhaps, jest latarnia. Nie służy ona do oświetlania ciemności, bo ta gra to nie horror. Sprawia, że jesteśmy w stanie zajrzeć w przeszłość lub całkowicie się w nią przenieść, choć na niedługą chwilę. Oznacza to, że każda lokacja ma dwie wersje. Jedna jest w teraźniejszości, a druga lata wcześniej, przed apokalipsą. Kontrast jest wielki, bo o ile teraźniejszość jest szara, brudna i widać w niej, że mieszkańcy próbowali się ratować, zamieniając chociażby park rozrywki w szpital polowy, to przeszłość jest zupełnie sielankowa, a ludzie nie mają świadomości, że nadciąga zagłada. My, używając latarni, możemy przenosić się dowolnie między dwoma alternatywnymi rzeczywistościami i wykorzystywać ten fakt, żeby przesuwać się naprzód. Czasami przejście będzie zawalone gruzem i będziemy musieli przejść przez drzwi w przeszłości, a czasami drzwi zamknięte na klucz w przeszłości będą wyważone w teraźniejszości. Jest to genialna mechanika, która sprawia, że rozgrywka jest naprawdę przyjemna i wymaga nieco kombinowania i rozeznania w obu rzeczywistościach.

Nieskomplikowana i przyjemna

The Great Perhaps, Xbox One, recenzja, review
W przeszłości trwa karnawał, więc Kosmos nie musi się jakoś szczególnie maskować. Astronauta w pełnym kombinezonie raczej nie wzbudzi podejrzeń.

The Great Perhaps to jednak gra, która nie jest zbyt rozbudowana, jeśli chodzi o elementy platformowe, a i przygoda sama w sobie nie porywa. Jasne, że historia jest początkowo ciekawa, ale dość szybko podupada, bo nie ma co jej ciągnąć naprzód, a po chwili już nie zachęcając do dalszej rozgrywki. Podobnie jest z elementami platformowymi, czy w ogóle elementami rozgrywki. The Great Perhaps pozwala nam używać latarni do podróżowania w czasie, jednak przez całą grę ten stan rzeczy się nie zmienia. Niestety nie pojawiają się dodatkowe, ciekawe elementy rozgrywki, czy cokolwiek, co urozmaici rozgrywkę w istotny sposób. Nie zmienia to faktu, że grając w The Great Perhaps, da się stracić godzinę życia, eksplorując czas i kombinując, jak pocieszyć klauna. Liniowa rozgrywka sprawia, że nie trzeba kombinować i zawsze wiadomo, w którą stronę należy iść, co niesamowicie relaksuje. A poza tym gra po prostu wygląda ładnie, pomimo swojej prostoty.

Prosta? Czy wybrakowana?

The Great Perhaps, Xbox One, recenzja, review
The Great Perhaps nie oferuje zbyt wielu urozmaiceń. Rozgrywka polega zazwyczaj na tym samym, czyli przenoszeniu się w czasie i podnoszeniu odpowiednich przedmiotów.

Ważne pytanie, która należy sobie zadać, rozważając zakup The Great Perhaps, jest następujące: czy brak znaczącej fabuły, rozwoju emocjonalnego naszego bohatera i niezłożona rozgrywka budzą w Tobie niechęć? Jeśli nie, to The Great Perhaps będzie grą idealną na jedno weekendowe popołudnie, kiedy to masz ochotę odstawić wszystkie gry battle royale i gry online, a skupić się bardziej na powolnej rozgrywce i relaksie. Zarówno tempo, jak i wygląd gry są do tego wręcz idealne. No i oczywiście kupując tę grę, wspieracie polskiego wydawcę, a to zawsze można zaliczyć do plusów gry. Nikt kto kupi The Great Perhaps, nie pożałuje. Co najwyżej po zakończeniu gry można mieć ochotę na nieco więcej.



Grano na Xboksie One X

Gra ostała udostępniona na potrzeby tej recenzji.

7
The Great Perhaps:
7

Leave a Reply