Gra Recenzja

Koreański Horror 2 – Recenzja The Coma 2: Vicious Sisters

The Coma 2: Vicious Sisters to druga (trzecia) gra w serii The Coma, która opowiada, jak wyglądają kolejne dni po zakończeniu The Coma. Tym razem naszą bohaterką jest Mina Park — jedna z uczennic w liceum Sehwa. Jak zakończy się jej opowieść?

Azjatyckie inspiracje

The Coma 2: Vicious Sisters, Xbox One, recenzja, review
Mina Park to główna bohaterka The Coma 2: Vicious Sisters. Była ona obecna w pierwszej grze i była przyjaciółką głównego bohatera. Teraz przechodzi na pierwszy plan.

Grając w The Coma 2: Vicious Sisters dość szybko zauważymy, że gra ma wyjątkowy styl. Świat przedstawiony w 2D sprawia, że gra pozwala na zastosowanie komiksowego stylu podczas tworzenia tekstur. The Coma 2: Vicious Sisters wydaje się czerpać zarówno z zachodniej, jak i typowo azjatyckiej stylistyki, która jednocześnie jest znacznie bardziej realistyczna niż manga, a więc brakuje wielkich oczu i nadmiernej gestykulacji. Ponieważ gra jest koreańska, to nie dziwi też powszechność koreańskich znaków, bo każdy szyld i transparent będzie właśnie nimi opatrzony. W przerywnikach filmowych możemy także usłyszeć koreański, jednak nie uświadczymy go nigdzie indziej, niestety bohaterowie są nimi, czasami można tylko usłyszeć jakieś jęknięcia, grymasy i tym podobne. Nie będzie ich jednak wiele, bo dość szybko licealna sielanka zamienia się w mroczny koszmar, w którym przyjdzie nam spędzić całkiem sporo czasu. The Coma 2: Vicious Sisters to w końcu horror, w którym przyjdzie nam unikać przeciwników, chować się i dowiadywać, o co chodzi. Bo początkowo nic nie wiemy, a to, co wiemy, jeszcze bardziej pogłębia tajemniczy charakter gry.

Życie w śpiączce

The Coma 2: Vicious Sisters, Xbox One, recenzja, review
Styl gry jest ciekawy. Komiksowa grafika stworzona jest z połączenia azjatyckich inspiracji i zachodnich koncepcji. Ten styl na pewno się jakoś nazywa…

The Coma to alternatywna rzeczywistość, którą ciężko poskładać do kupy. Po pierwszych kilkunastu minutach rozgrywki kończą się lekcje, a nasza bohaterka zostaje w klasie, żeby porozmawiać z nauczycielką. Gdy opuszczamy klasę, to nikogo już nie ma w szkole. Mogłoby się tak wydawać, ale prawda jest inna. Na korytarzu spotykamy jeszcze jednego ucznia, który wchodzi do pomieszczenia technicznego. Podążając za nim, odkrywamy książkę i zapadamy w śpiączkę, niczym Youngho Choi, który jest bohaterem pierwszej gry. Budzimy się… W gruncie rzeczy po drugiej stronie lustra, w świecie ogarniętym przez potwory, pełnym strachu i tajemniczym. W tym momencie zaczyna się faktyczna rozgrywka i zaczynamy się dowiadywać, jak sterować Miną i do czego jest zdolna. Obie kwestie są dość proste do ogarnięcia, bo sterowanie jest proste, a Mina nie potrafi wiele. Wszystko jednak wystarczy, żeby przetrwać. Możemy podnosić przedmioty, głównie pieniądze i słodycze, robić uniki, biec, iść i chować się w przeróżnych miejscach. Możemy się schować w kartonie pod biurkiem, czy w szafie. Szybko jednak opuścimy szkołę i kolejnych rzeczy będziemy musieli się domyślać. Kim są tajemnicze postacie? Kim jest Minister?

Koreańskie Silent Hill

The Coma 2: Vicious Sisters, Xbox One, recenzja, review
W krytycznych sytuacjach, i czasami gdy wymaga tego fabuła, możemy uratować się za pomocą krótkiego QTE. Dawno nie widziałem w grze tego elementu.

The Coma 2: Vicious Sisters charakteryzuje się niesamowitym klimatem i o dziwo nie ma w tej grze niczego, co by zmieniało ten fakt. Każdy element gry wykonany jest ze starannością, poziomy są dobrze rozłożone, a wszystkie braki, które początkowo zarzucałem grze, znajdowały proste rozwiązanie. Na przykład nie wiedziałem gdzie iść, bo nie wiedziałem, że dostępna jest mapa, która pokazuje wszystkie niezbędne informacje. Animacje postaci też nie są idealne, jeśli przyjrzeć się im z bliska, bo Mina wydaje się papierową postacią, która ma każdą część ciała niezależną od reszty, co daje wrażenie, że jej ręce i nogi obracają się na szpilkach wetkniętych w papierowy tułów. Można też się przyczepić, że wyciąganie i chowanie zapalniczki, która oświetla drogę Minie, zajmuje zbyt wiele czasu i będzie to prawda, ale jeśli to jest największy zarzut w kierunku gry, to Devespresso Games zrobiło kawał dobrej roboty.

Nic, tylko kupować

The Coma 2: Vicious Sisters, Xbox One, recenzja, review
Niestety jedynymi udźwiękowionymi elementami gry są krótkie przerywniki filmowe. Będziemy musieli posłuchać nieco koreańskiego, bo nie da się ich pominąć.

The Coma 2: Vicious Sisters to jedna z ciekawszych gier, w które miałem przyjemność ostatnio grać. Fabuła jest ciekawa, ale brak znajomości pierwszej części gry powoduje pewne braki w zrozumieniu świata gry. Mam wrażenie, że przydałaby się mała powtórka, ale nawet bez niej nie jest źle. No i jeszcze przydałoby się udźwiękowienie przynajmniej głównych dialogów w grze, bo brak tego elementu znacznie pomniejsza wartość gry. Niemniej jednak The Coma 2: Vicious Sisters to koreańskie arcydzieło, które idealnie łączy w sobie przygodówkę 2D z horrorem. Nie jestem z tych strachliwych, bo oczekuję od horroru tego, że będzie próbował mnie przestraszyć, ale niektóre widoki w grze były nawet nie tyle straszne, co mocno niepokojące. Czasami patrząc na rozczłonkowane ciała, zastanawiałem się, co miało stać się tej konkretnej postaci? Kto w ogóle wpadł na pomysł, żeby tak ją przedstawić? Po tworzeniu grafik do takiej gry, grafikowi należą się darmowe psychotesty.

Pełna edycja na Xboksie

The Coma 2: Vicious Sisters, Xbox One, recenzja, review
Gracze na Xboksie dostają za darmo wszystkie stroje, które zostały wydane dla Miny. Każdy kosztował 7 złotych z groszami. Miły prezent za zakup.

Warto też zauważyć, że wraz z wydaniem gry na Xboksa, wszystkie dodatki wydane wcześniej dostaniemy za darmo. Co prawda nie ma tutaj żadnej dodatkowej zawartości fabularnej, ale przynajmniej gracze dostają w swoje ręce, wraz z grą, alternatywne wersje Miny, które łącznie kosztowały ponad 50 złotych. Mina Park w wersji Gamer Girl jest całkiem ok!



Grano na Xboksie One X

Gra została dostarczona na potrzeby tej recenzji

8
The Coma 2: Vicious Sisters:
8

Leave a Reply