Gra Recenzja

Mogło być lepiej – Recenzja Tell Me Why

Dontnod robiło zawsze gry, które mi się podobały. Przez zawsze, mam na myśli to, ze Life is Strange jest jedną z moich ulubionych przygodówek, a sequel o nazwie Life is Strange 2 był gorszy, ale też całkiem ok. Tell Me Why miało być kolejną grą, którą pokocham. Miało być. Nie jest.

Historia, do której nie mogę się odnieść…

Tell Me Why, Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
Mimo tego, że gra nie wygląda źle, można w niej doszukać się kilku szczegółów, które można by dopracować, szczególnie wśród “wypełniaczy” scenerii.

Opowieść przedstawiona w Tell Me Why pokazuje nam historię rodzeństwa. Alyson i Ollie żyją ze swoją matką – Mary-Ann – i wydają się dość spokojną, acz nieco dziwną, rodziną. Ollie w młodym wieku odkrywa, że nie chce być już dziewczynką i zaczyna mieć tendencje do zachowywania się i wyglądania jak chłopiec. Ze wstępu możemy wywnioskować, że Mary-Ann nie jest z tego powodu zadowolona i w wyniku nieznanego zbiegu okoliczności, Ollie zabija swoją matkę. Ollie zostaje oddelegowana do centrum, które można nazwać zakładem poprawczym. Podczas swojej 7-letniej odsiadki Ollie powoli zaczyna zamieniać się w Tylera. Po kolejnych 3 latach w końcu postanawia spotkać się z Alyson i na nowo odkryć więzi łączące go z siostrą. Naszym zadaniem w grze będzie kierowanie ich relacjami, reagowanie na zachowania i okazywanie dobrej, lub złej, woli. Grając przez pierwszą godzinę, doszedłem do wniosku, że postaciom brakuje nieco charakteru i charyzmy. Grając w Life is Strange, od razu polubiłem Max, a jej reakcja na możliwość cofania czasu, eksplorowanie mocy jej nowych umiejętności i ich ograniczeń było naturalniejsze. Młodzieżowa drama o nauczycielu-gwałcicielu znacznie bardziej do mnie przemawiała niż współczesna młodzieżowa drama o zagubionej osobowości, transfobii i odkrywaniu samego siebie.

Wypełniona magią…

Tell Me Why, Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
W pewnym momencie Tyler i Alyson zdobywają umiejętność interakcji z własnymi wspomnieniami i telepatycznej komunikacji. Dontnod nieco przesadził.

Rozgrywka znacznie różni się od innych przygodówek, które opierają się na dialogach. Tutaj mamy głównie swobodnie płynącą konwersację, której zadajemy kierunek krótkimi reakcjami, albo nasze wybory służą jedynie uzupełnieniu konwersacji. Co prawda można nieco sterować dialogami, ale ogranicza się to do 5 ważnych decyzji w pierwszym odcinku, 6 w odcinku numer 2 i kilku kolejnych w ostatnim, które może i zmieniają nieco relację pary bohaterów, ale jednocześnie nie zmieniają zupełnie fabuły, czy wydarzeń w grze. Podczas rozgrywki pojawił się jeszcze jeden element, który nieco mnie rozczarował. Było to pojawienie się wspomnień w nieco nadprzyrodzonej formie. Ukazują się one jako unoszące się w powietrzu sylwetki, na których możemy się skupić i odgrywa się przed nami krótka animacja duchów przeszłości. Można było to rozwiązać zupełnie inaczej, zmuszając postacie do opowiedzenia wspomnienia z przeszłości, które by się odegrało przed naszymi oczyma w dokładnie taki sam sposób, ale bez zwracania uwagi na marker pozwalający nam odpalić wspomnienie. Ostatnimi czasy nie lubię takich elementów, które z ciekawie wykonanej gry robią dzieło z elementami paranormalnymi. No i pozostaje jeszcze kwestia telepatycznego porozumiewania się bohaterów na odległość… Tell Me, Why?

Która nie jest szczytowym osiągnięciem technicznym…

Tell Me Why, Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
Relacja Alyson i Tylera jest trudna, ale gra nie mówi nam dlaczego. Musimy sami to odkryć na przestrzeni trzech odcinków, które oferuje gra.

Tell Me Why wydaje się grą, która nie została należycie dopracowana pod względem technicznym. Gdy mówię o dopracowaniu, mam na myśli dbałości o szczegóły, bo generalnie gra jest wykonana dobrze. Często jednak można zwrócić uwagę na niską jakość tekstur, szczególnie wśród elementów drugoplanowych, czy po prostu dziwne wybory grafików podczas tworzenia przedmiotów. Moją uwagę już na wstępie zwrócił kompost, który miał nienaturalnie geometryczne kształty i w zupełności nie przypominał kompostu. Nie można jednak zarzucić niczego elementom pierwszoplanowym. Wszystko, na co deweloperzy chcieli zwrócić naszą uwagę, wygląda całkiem dobrze. Nawet lokacje są udekorowane w naprawdę dobry sposób, pomieszczenia są adekwatnie zabałaganione, albo utrzymane w bardzo dobrym stanie. W tej kwestii można się tylko przyczepić wystrojowi pokoju bohaterów, który najwyraźniej nie był ruszany od lat, a wygląda, jakby dopiero dzieciaki go zabałaganiły. W zasadzie cały dom bohaterów wygląda, jakby ktoś się dopiero z niego wyniósł. Tell Me Why jest jednak jedną z tych gier, gdzie ocena aspektów wizualnych spada na dalszy plan wyłącznie z tego powodu, że gra ma opowiadać historie, a nie wyglądać, chociaż ładny wygląd jest fajnym bonusem do dobrej fabuły.

A teraz słowo o poprawności politycznej

Tell Me Why, Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
Tell Me Why porusza dość trudne tematy, szczególnie w bardziej konserwatywnych regionach świata, ale nie robi tego w delikatny sposób.

Mówiąc o Tell Me Why, nie da się przeskoczyć kilku ciężkich, polaryzujących tematów. Pierwszym z nich może być chęć wiernego oddania kultury rdzennych mieszkańców Alaski. Proces deweloperski gry był pod bacznym okiem ludzi odpowiedzialnych za dochowanie dobrego imienia Tlingitów. Dodatkowo gra znajdowała się pod opieką GLAAD, czyli organizacji, które pilnuje dobrego imienia osób z grupy LGBT. Tutaj właśnie może pojawić się sporo kontrowersji, szczególnie w krajach, w których transseksualizm nie jest uznawany za „normalne” zjawisko. Transformacja głównego bohatera z Ollie w Tylera jest bowiem głównym motywatorem historii w grze. Część osób może mówić, że tak nie jest, ale podstawą fabuły jest chęć „naprawienia” swojej córki przez Mary-Ann. Transfobiczne społeczeństwo niewielkiej mieściny na Alasce daje nam we znaki już od samego początku gry, gdzie na barce spotykamy jednego z byłych lokalnych, który dość szybko urywa rozmowę niezręczną ciszą, gdy dowiaduje się, że jedna z siostrzyczek już nią nie jest. Gra przedstawia problemy dziecka, które nie może pogodzić się ze swoją seksualnością i chce coś z tym zrobić, co przynajmniej w części odpowiada za wydarzenia w grze.

Krok w bok

Tell Me Why, Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
Gra jest pełna wypełniaczy czasu. Łowienie ryb, czy podróż promem, są czynnościami, które sztucznie wydłużają czas rozgrywki do około 3 godzin na odcinek.

Tell Me Why miało być kolejnym fabularnym arcydziełem od Dontnod, jednak okazało się, że gra w niemalże każdej kwestii jest krokiem wstecz. Począwszy od tego, że nie wygląda dużo lepiej, przez nieporywającą fabułę, po ewidentne zmniejszenie znaczenia gracza w całej opowieści. Tell Me Why byłoby też idealną grą, jeśli byłaby to pierwsza gra od Dontnod, jednak w swoich wcześniejszych grach pokazali, że potrafią robić gry dobre, które poruszają delikatne tematy, ale wspominają o nich na tyle, że pamiętamy o nich. Tutaj w pewnym momencie miałem już po prostu dość słuchania jak to wszystko kręci się wokół Tylera. Co prawda fabuła z czasem może być dość zaskakująca i rzucać nowe światło na wspomnienia bohaterów i wydarzenia w grze, ale przynajmniej dla mnie nie było to wystarczająco, żeby gra była przyjemna. Gdyby to był film, a nie gra z osiągnięciami, to był wyłączył ją znacznie wcześniej.



Grano na Xboksie One X

Gra z prywatnej kolekcji recenzenta

6
Tell Me Why:
6

Leave a Reply