Gra Recenzja

Minimalistyczny score attack – recenzja Switch 'N’ Shoot

Switch ‘N’ Shoot to śmieszna gra. Jest kilka znanych tytułów, które obsługiwane są tylko jednym przyciskiem. Najczęściej są to proste gry rytmiczne, często z walką jako głównym motywem. Switch ‘N’ Shoot upraszcza gatunek Shoot ‘em Up do granic możliwości, wprowadzając jedną poważną zmianę. Zmianę kierunku.

Jeden przycisk, tyle wystarczy

Sposobów na uproszczenie Shoot ‘em Up kilka jest. Możesz zrobić z gry taki bonus-hell, że wystarczy stać w miejscu, a przeciwnicy będą popełniać samobójstwo z wykorzystaniem naszych pocisków. Przykładem jest tutaj Bullet Beat. Można też zrobić grą po prostu łatwą, oddając graczom w ich ręce zbyt potężne statki, zbyt proste poziomy, czy zbyt słabych przeciwników. Switch ‘N’ Shoot podchodzi do tematu inaczej. Jeden przycisk, jedna funkcja, dwa efekty. Naciskając chyba dowolny przycisk, a na pewno A, na kontrolerze, oddajesz strzał. Nie ma w tym nic ciekawego, ale efektem nie jest tylko wystrzelony pocisk. Robisz obrót i zmieniasz kierunek lotu. Pilotowany przez nas statek porusza się bowiem lateralnie. Czy w prawo, czy w lewo, decyduje oddany strzał. Sprawia to, że trafienie przeciwnika wymaga nie tylko oddania strzału, ale też wyczucie czasu. Nie jesteś idealnie pod przeciwnikiem, to nie licz na trafienie.

Giniesz tak szybko, że to aż śmieszne

Switch 'N' Shoot, recenzja, review, Xbox One, Xbox Series X|S
Każdy sektor to krótka przygoda, podczas której musimy zebrać moduły ulepszeń broni, a potem naładować nasz hyperdrive.

Z uwagi na to, że sposób rozgrywki w Switch ‘N’ Shoot jest taki nietypowy, ginie się wiele razy. Powód jest prosty – brak przyzwyczajenia. Z czasem da się nabrać wprawy, ale początkowe minuty są naprawdę ciężkie. Po każdym strzale statek zmienia kierunek i zaczyna lecieć w prawo lub w lewo. Gdy przeciwnik jest blisko, to często włącza się panika i łatwo popełnić błąd. W Switch ‘N’ Shoot nie jest tak, że przeciwnik, którego nie trafiliśmy, sobie znika. O nie. On przez kilka sekund zostaje u dołu ekranu, żeby z nas szydzić. Najczęściej wtedy można przez przypadek na niego wpaść, zwłaszcza w ostatnim stadium przez odpaleniem… Jakiegoś rodzaju super napędu, który przeniesie nas do następnego sektora. Wtedy jesteśmy ograniczeni ściankami, bo podczas normalnej rozgrywki, jeśli statek zniknie z prawej, to pojawi się po lewej. Śmierci jest wiele i każda jest śmieszna, jeśli będziemy czytać komentarze naszego przełożonego. Nigdy już nie zatrudnię Borga…

To mała, tania i pomysłowa gra

Switch 'N' Shoot, recenzja, review, Xbox One, Xbox Series X|S
Nie każdy sektor ma dla nas coś specjalnego, ale raz na jakiś czas czeka nas niespodzianka, która mnie akurat wybijała z rytmu.

Switch ‘N’ Shoot to gra mała w każdym sensie. Grafika jest minimalistyczna, a my możemy tylko zmienić paletę barw kilku elementów. Z opcji możemy wyłączyć muzykę i wibrację. Mamy jeden tryb rozgrywki, który składa się z sektorów. Aby uciec z sektora, musimy zebrać wszystkie ulepszenia broni, a potem jeszcze dwa. Wtedy pojawiamy się w kolejnym sektorze, gdzie będzie nieco trudniej. To jest jednak całość rozgrywki w tej grze. Nie ma tutaj niuansów, zmieniającego się stylu, power-upów. Switch ‘N’ Shoot to typowa gra typu score attack. I w zasadzie mi się to podoba. Nie próbuje być czymś więcej. Brakuje fabuły, nie ma dialogów, nie ma tematycznych poziomów. Nie wiem, ile lepszych gier można dostać w granicach 20 złotych.

Grano na Xboksie Series X

Switch 'N' Shoot to prosta gra z gatunku Shoot 'em Up, która w zasadzie jest też minimalistyczną grą score attack z ciekawą mechaniką. Jeden przycisk, każdy strzał zmienia kierunek. Jak długo uda ci się przetrwać? Gra została udostępniona przez wydawcę na potrzeby tej recenzji.

6
Switch 'N' Shoot:
6

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.