Gra Recenzja

Perspektywa ma znaczenie – Recenzja Superliminal

Superliminal, recenzja, review, Xbox One

Superliminal to gra, która już podczas czytania opisu wydawała się ciekawa. Deweloperzy z Pillow Castle Games obiecują nam grę, w której perspektywa ma największe znaczenie. Gra bazuje w całości na iluzji optycznej i perspektywie. Naszym zadaniem będzie rozwiązywać przestrzenne łamigłówki, ale to też nie wszystko, co Superliminal ma nam do zaoferowania.

Wymuszona perspektywa

Superliminal, recenzja, review, Xbox One
Z jakiegoś powodu figury używane w szachach są powszechne w grze. Będziemy je zmniejszać, zwiększać i skakać na nie.

Superliminal wykorzystuje we wszystkich swoich zagadkach zjawisko wymuszonej perspektywy. Jest to proces, gdzie przedmioty wydają się większe lub mniejsze względem siebie, ponieważ jeden z przedmiotów przedmiotów jest bliżej lub dalej obserwatora. Przykładowo, jeśli weźmiemy jednogroszówkę i zbliżmy ją do oka, to będzie się wydawać większa od piłki leżącej przed nami. Superliminal korzysta z dokładnie tego procesu. Już na samym początku musimy zmienić rozmiar kilku klocków, znaku, czy kawałka sera, żeby móc wykorzystać je do otworzenia drzwi, czy stworzenia sobie schodów. Wraz z postępem gry nie zmienia się wiele, ale zagadki stają się coraz bardziej złożone i będzie liczyć się nie tylko nasza umiejętność operowania perspektywą, ale także spostrzegawczość. Przez jakiś czas miałem problem z ogarnięciem, że na jednym z pierwszych poziomów możemy tak powiększyć znak, że przyciśnie dwa przyciski na podłodze jednocześnie. Był to moment, w którym mój mózg przełączył się na nowy sposób myślenia o grze.

Nowa robota G.L.A.D.O.S.?

Superliminal, recenzja, review, Xbox One
Już na samym początku uczymy się, że rozmiar przedmiotów zależy od perspektywy. Wielki pionek będzie mały, jeśli chwycimy go z bliska i rzucimy sobie pod nogi.

Ciekawym elementem Superliminal jest na pewno narracja. Początkowo gra ma zupełnie taki sam przebieg jak Portal. Zostajemy zapoznani z rozgrywką i musimy wirtualnie podpisać papier zwalniający firmę przeprowadzającą naszą „terapię” ze wszelkiej odpowiedzialności za to, co się stanie. Rzecz jasna dość szybko zaczyna się dziać coś złego, czyli zbaczamy z kursu. To tak, jakby znaleźć kryjówkę Ratmana, ale zamiast wracać zaraz na dalszy tor testów, prowadziła ona w miejsce, gdzie testy się w ogóle nie miały odbywać. Tutaj mamy możliwość zejścia na chwilkę z trasy już na samym początku, co pokazuje nam, że można, ale nieco dalej dane nam będzie na dobre zboczyć z obszaru testów i wkroczyć w zupełnie inną rzeczywistość. W niej ścigamy się z twórcami testu, którzy starają się jak najszybciej doprowadzić nas do znanego miejsca testów, ale mu średnio im to ułatwiamy. W grze spotykamy radia z nagranymi komentarzami doktora, który cały czas informuje nas, że nadal nie wiedzą gdzie nasz umysł zawędrował i że starają się wybudzić nas ze śpiączki, stanu wiecznego testu. Jakby tego było mało, to w Superliminal mamy też kontakt ze sztuczną inteligencją, która ma przeprowadzić nas przez szereg testów i swoimi komentarzami oraz sarkastycznym charakterem przypomina do złudzenia G.L.A.D.O.S. z Portala.

Wyzwanie i odpoczynek dla umysłu

Superliminal, recenzja, review, Xbox One
Dość szybko wpadniemy w czarną dziurę i zaczynamy zwiedzać nasz test od kuchni. To jest prawie jak dziwna wersja Animusa. Też nie można wybudzić kogoś w trakcie działania.

Superliminal nie oferuje żadnego wyzwania zręcznościowego i tutaj wyróżnia się na tle innych gier z tego gatunku. Q.U.B.E. 2, The Turing Test, The Sojourn i The Talos Principle będą główną konkurencją Superliminal w ramach gatunku i każda z tych gier ma coś wyjątkowego do zaoferowania. Czym wyróżnia się Superliminal to historia. Każda z przestrzennych gier logicznych, nieważne czy chodzi o bardziej zręcznościowe, czy te niewymagające zwinnych palców, bazuje głównie na poznaniu. Poznajemy co się wydarzyło, poznajemy czym jest ludzkość, czy poznajemy co się stało. Superliminal pozwala nam po prostu przeć przed siebie w świecie, który nie istnieje, ale jednocześnie najwyraźniej chcemy w nim być. Nasze poczynania nie są pomocne zespołowi badawczemu, który się nami zajmuje, a atmosfera narastającej paniki i irytacji jest jak powiew świeżego powietrza. W tym samym czasie Superliminal żąda od nas sporej dozy myślenia, zabaw perspektywą i tworzenia złożonej, abstrakcyjnej układanki z tego, co mamy pod ręką, bo wyjście jest za wysoko, czy klocek nie jest w pełni zmaterializowany, do momentu, w którym popatrzymy na niego pod odpowiednim kontem. Gra nie wymusza na nas akcji, nie popędza nas i daje tyle czasu, ile potrzebujemy na wykonanie zadania. Natomiast dla osób, które potrzebują więcej wyzwań, i kochają presję czasu, są dwa niesamowicie trudne osiągnięcia do zdobycia w grze – za ukończenie Superliminal w godzinę i w 30 minut. O ile pierwsze to nie problem, to drugie zahacza o solidny speedrun.

Gra logiczna dla każdego

Superliminal, recenzja, review, Xbox One
Perspektywa ma znaczenie w grze i dość szybko to widać. Nie jest to jednak tylko częścią łamigłówek. Możemy natknąć się na ślepe korytarze, ale to tylko złudzenie. Sprytny malnuek.

Superliminal to nieskomplikowana gra, ale będzie od nas wymagać kombinowania. Mechanika, którą będziemy się posługiwać do samego końca, zostaje wprowadzona już w pierwszych minutach gry i pozostaje niezmieniona aż do samego końca. Jedyne co się zmienia, to nowe metody wykorzystania znanych mechanik, takie jak tworzenie ramp, dużych przycisków, półek umożliwiających wspinaczkę i podobnych. Znacznie większą pomysłowością będziemy musieli się wykazać, żeby znaleźć sekretne miejsca i wszystkie umieszczone w grze znajdźki. Superliminal na pewno spodoba się każdemu, kto włączy grę, a cena bliska 100 złotym nie powinna nas za bardzo zniechęcać, bo gra jest naprawdę zmyślnie zaprojektowana i nawet, jeśli nie jesteśmy fanami tego gatunku gier, to na pewno warto się zainteresować technicznymi aspektami gry.



Grano na Xboksie One X

Gra została dostarczona za darmo na potrzeby recenzji.

8
Superliminal:
8

Leave a Reply