Gra Recenzja

Niczym Splatoon i Micro Machines – recenzja Splash Cars

Paper Bunker i eastasiasoft połączyły ponownie siły. Tym razem dają nam grę, która łączy w sobie wszystko to, co najlepsze w grach wyścigowych i… Takiej jednej strzelance, w którą nikt nie grał. Samochody i kolory to motywy przewodnie gry Splash Cars, która niedawno ukazała się ba wszystkich platformach.

Samochodem po okolica…

Splash Cars, Xbox One, Xbox Series X, Xbox Series S, recenzja, review
W grze jest sporo samochodów, ale różnią się tylko pojemnością baku i prędkością. Niestety im szybszy samochód, tym łatwiej go rozbić.

Splash Cars to nie jest jednak gra wyścigowa. Mamy tutaj co prawda kilka samochodów do wyboru, jednak są one tylko środkiem transportu i narzędziem naszej pracy. Nie liczą się tutaj konie mechaniczne i moment obrotowy. Jedyne, co będzie nas obchodzić, to bak paliwa i szybkość. Lepszy samochód ma większy bak i jeździ szybciej, proste. Zasiadając za kierownicą Mini w tutorialu, a później za sterami Mercedesa Klasy A, czy nawet połączenia Hummera H3 z Jeepem Gladiatorem, miałem wrażenie, że nasz samochód to jednak tylko zabieg estetyczny. Sprawiało to też, że brakowało mi w grze ulepszeń pojazdów, które znane jest z tak wielu darmowych gier na komórki. Chciałbym bowiem znaleźć najlepszy dla mnie samochód. Taki, który wizualnie mi się najbardziej podoba, a potem móc przejść nim całą grę. Bo jasne, że pojazdy trochę się różnią, ale naprawdę nie ma w nich nic szczególnego. Zmiana na lepszy model wydaje się czysto praktycznym posunięciem.

…Niczym palcem po płótnie

Splash Cars, Xbox One, Xbox Series X, Xbox Series S, recenzja, review
Ostatnim pojazdem w grze jest czołg, który strzela pociskami z farbą. Pozwala malować na odległość i unieruchamiać samochody policji.

Naszym celem w Splash Cars jest pomalowanie całej okolicy. Każdy poziom w grze to bowiem jedno „sąsiedztwo”, które jest szare i pozbawione barw. Z naszego samochodu wydobywa się natomiast struga farby, która jest w stanie pokolorować ulice, domy, drzewa, ławki i inne pojazdy. Postęp w grze określany jest procentem zamalowanej okolicy, chociaż nasz cel rzadko będzie wymagał dużej dokładności. Każdy poziom można ukończyć na maksymalnie trzy gwiazdki, a każda z nich określa jakiś poziom zamalowania okolicy. Te zmieniają się, zależnie od poziomów. Często będzie trzeba wracać do wcześniejszych poziomów, bo może się okazać, że nasz samochód jest po prostu za słaby, żeby osiągnąć więcej niż ileś procent. Poziomy nie są jednak statyczne. Znajdują się na nich inne pojazdy, które mogą utrudnić nam życie. Pojazdy czyszczące ulice zmyją naszą farbę, chyba że wcześniej je pomalujemy. Wtedy wręcz nam pomogą. No i jest jeszcze policja, która będzie nas taranować, gdy nas wykryje.

Ale po co to multi?

Splash Cars, Xbox One, Xbox Series X, Xbox Series S, recenzja, review
Tryb wieloosobowy jest niemalże taki sam, jak tryb dla jednego gracza. Różnica polega jednak na tym, że jedna z drużyn odbarwia świat, druga go maluje.

Mimo tego, że gra w pojedynkę to najważniejsza część Splash Cars, mamy do dyspozycji także tryb dla wielu graczy. Stają w nim naprzeciwko siebie dwie grupy, które bawią się w przeciąganie liny. Pierwsza grupa ma za cel pomalowanie całego świata, druga wręcz przeciwnie. W określonym czasie muszą one ze sobą rywalizować, a wygrywa ten, kto zajmie więcej terenu dla siebie. Tryb wydaje się całkiem przyjemny, ale jednocześnie jest bardzo powtarzalny. Współzawodnictwo wygląda za każdym razem tak samo, a jedyną zmienną jest tak naprawdę drużyna, w której jesteś. Brakuje też trybu online, bo tryb dla wielu graczy jest tylko lokalny. Nie da się w nim także zdobyć nagród, które popchnęłyby singla naprzód, więc motywacji do gry za bardzo nie ma.

Ale jest milutko

Splash Cars, Xbox One, Xbox Series X, Xbox Series S, recenzja, review
Im dalej w grze, tym poziomy są trudniejsze. Wystarczy jednak odrobina grindu i można odblokować kolejny samochód, który pomoże zaliczyć poziom.

Splash Cars od Paper Bunker to bardzo miła gra. Grafika jest przyjemna, muzyka i dźwięki są powtarzalne, ale nie wkurzają, a rozgrywka jest ok. Nie jest to przełomowa gra ani taka, którą będziesz wspominać latami, ale na pewno nie jest to kasa wyrzucona w błoto i czas, który został stracony na zawsze. Przejście gry powinno zająć kilka godzin, szczególnie biorąc pod uwagę grind, na który możemy liczyć od około 10 poziomu. Zdobycie wszystkich osiągnięć będzie wymagać od nas tylko dojścia do 15 poziomu, a każde inne osiągnięcie zostanie naturalnie ukończone przez nas do tego czasu. Trzeba kupić kilka samochodów, zdobyć kilka tysięcy monet, a także przejechać określoną odległość w grze. Gra jest zdecydowanie do rozważenia, jeśli lubisz gry w stylu Micro Machines, albo chcesz zdobyć w miarę łatwe 1000G lub kilka platynek.

Grano na Xboksie One X

Splash Cars to połączenie Micro Machines i Splatoon. Gra stworzona przez Paper Bunker i wydana przez eastasiasoft pozwala nam malować świat, siedząc za kierownicą samochodu. Kopia gry została dostarczona do recenzji przez wydawcę.

6
Splash Cars:
6

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *