Gra Recenzja

Kowboje w kosmosie – recenzja Spaceland

Spaceland to jedna z tych gier, których recenzje odkładałem w czasie, a ostatecznie okazało się, że decyzji mojej żałuję. Rosyjskie duo Ellada Games i Tortuga Team wyprodukowało i wydało jedną z przyjemniejszych turówek, w jakie grałem. Nie znaczy to jednak wiele i trzeba nieco temperować oczekiwania.

Najprzyjemniejsza, nie najlepsza

Trzeba od razu zauważyć, że Spaceland to bardzo prosta gra do czegoś pokroju XCOM czy Phantom Doctrine. Nie znajdziemy tutaj poziomów, zaawansowanych osłon, silnego wpływu rzutu wirtualną kostką na obrażenia, celność i umiejętności. Spaceland to kwintesencja gry turowej. Ma tury, każda postać ma określoną liczbę ruchów, a ataki i wykorzystywanie umiejętności kosztuje odpowiednią ich liczbę. Sprawia to, że w Spaceland gra się przyjemnie, bo gra jest prosta do ogarnięcia, a fabuła jest dość… Powiedzmy, że jest wyciągnięta rodem z kreskówki, ale nie jest przesadnie banalna. Jesteśmy członkami Space Rangersów, którzy odbierają sygnał SOS. Okazuje się, że dochodzi on z placówki, która wydaje się początkowo opuszczona. Ku naszemu zdziwieniu okazuje się jednak, że jest w niej pozostałość rozbitego oddziału twardzieli, którzy spartolili swoją misję. Powód? Obce formy życia. Zbieramy niedobitków w nieustraszony zespół i zagłębiamy się coraz bardziej w niebezpieczną bazę. Tempo gry jest wolne, a to oznacza ciągły postęp.

Nieznajomi bohaterowie

Spaceland, Xbox One, recenzja, review
Każdy z bohaterów ma swoje umiejętności, swój zapas punktów akcji i unikatowe bronie oraz wyposażenie. Dobór postaci na poziomach z dowolnym formowaniem drużyny jest fajnym wyzwaniem.

Główni bohaterowie gry to Jim i Barret. Są oni Space Rangerami, takimi trochę kosmicznymi kowbojami. Chociaż może nie główni, bo z czasem każda postać ma równą rolę w drużynie. Na początku poznajemy Barreta i Jima, którzy lądują na zamarzniętej planecie. Dość szybko zostajemy wrzuceni w wir walki i jako Jim poznajemy podstawy gry. Każda mapa podzielona jest na kwadraty, po których można się poruszać. Mamy określoną liczbę punktów akcji, a każda czynność je wykorzystuje. Cięższe postacie mają mniej PA, jednak są potężniejsze, a lekcy członkowie drużyny są szybsi i zwinniejsi, jednak często posiadają inne minusy. Lekki pancerz, relatywnie słaba broń i tym podobne. Łącznie można zdobyć 7 członków drużyny, wśród których znajdziemy rangersów, najemników i cywilów. Każdy ma swoją ulubioną broń, każdy ma unikatowe wyposażenie i umiejętności. Każdy członek drużyny jest do czegoś potrzebny. To sprawia, że ograniczenia poziomów często bolą. Niewiele jest takich, gdzie można wziąć swoich ulubionych bohaterów.

Turowe podstawy

Spaceland, Xbox One, recenzja, review
Gra to strategia turowa, ale nie doświadczymy tutaj cyferek i procentów w znacznej ilości. Gra jest prosta, a cała matematyka jest schowana. Nie musimy tego wiedzieć.

Spaceland to bardzo prosta gra, jeśli chodzi o mechanikę. Nie znajdziemy tutaj zaawansowanych statystyk, a jedyne procenty znajdują się przy prawdopodobieństwie trafienia przeciwnika z dalszej odległości. Gra bazuje na punktach akcji, które nie zmieniają się dla każdej z postaci w trakcie rozgrywki, a jedynie możemy z czasem nauczyć się lepiej je wykorzystywać. Każda postać ma też kilka dodatkowych cech, gadżetów i umiejętności, które można wykorzystać w walce. Chcesz szybko zbliżyć się do przeciwnika? Szarża Jima będzie kosztować tylko jeden punkt akcji, a pozwoli szybko dorwać biedaka. Musisz znaleźć się za plecami wroga? Marcus ma teleport. Mamy też granaty, miecze, pistolety, apteczki, dynamit. W grze jest wszystko, chociaż w niewielkich ilościach. Prosta walka bazująca na punktach akcji jest przyjemna, a w grze znajdziemy kilka ułatwień. Jesteśmy w stanie zobaczyć, jak daleko może ruszyć się nasza postać, żeby jeszcze móc zaatakować. Mała rzecz, ale cieszy. Spaceland to idealna pierwsza turówka.

Nic, tylko brać

Spaceland, Xbox One, recenzja, review
Gra jest bardzo ładna. Artyści pracujący nad modelami 3D i 2D naprawdę się spisali. W połączeniu z prostą walką, gra tworzy bardzo przystępny pakiet.

Mamy tutaj przykład gry niemalże idealne pod każdym względem, jeśli nie jestem zagorzałym fanem turówek. Jest to typowy przedstawiciel gier, które można zaliczyć do grupy “moja pierwsza”. Jeśli nie możesz pochwalić się godzinami spędzonymi w XCOM, Phantom Doctrine i podobnych gier, to Spaceland jest dla ciebie. Niestety dla każdej innej osoby Spaceland będzie grą za łatwą. Niestety to, co będzie atrakcyjne dla jednej grupy, sprawi, że druga będzie musiała zapomnieć o tej grze. Jest ona za prosta i zbyt przewidywalna, żeby zadowolić hardkorowych fanów gatunku. Nie zmienia to jednak faktu, że swoim wyglądem i przystępnością Spaceland powinno zachęcić każdego do rzucenia okiem na grę.

Grano na Xboksie One X

Gra została dostarczona przez Ellada Games.

8
Spaceland:
8

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.