Gra Recenzja

W obronie Ziemi – Recenzja Space Crew

Bomber Crew zupełnie mnie ominęło, jednak słyszałem, że była to dość fajna gra. Gdy jednak dostałem możliwość recenzowania Space Crew, nie mogłem odmówić. Space Crew to połączenia gry strategicznej i zarządzania, w której musimy wykonywać zadania i utrzymać naszą załogę w komplecie. To takie FTL, tylko ładniejsze.

Klasyka zarządzania

Space Crew, Xbox One, recenzja, review
W Space Crew zarządzamy niewielką załogą na pokładzie ich statku. Musimy wykonywać liczne misje, niszczyć przeciwników i wrócić w jednym kawałku.

Można powiedzieć, że Space Crew jest grą bardzo klasyczną pod względem mechaniki. Zostaje oddany nam statek, któremu musimy przypisać załogę, a każdemu załogantowi funkcję. Związane są one z nawigacją, systemami obronnymi statku, zarządzaniem energią i podzespołami, a także pilotażem statku. Wszyscy zazwyczaj robią wszystko automatycznie, a naszym zadaniem jest trzymanie pieczy nad ogólnym działaniem statku. Będziemy musieli wyznaczać kolejne trasy przelotu, ustanawiać priorytetowe cele ostrzału, czy też reagować na sytuacje krytyczne, jak abordaż, uszkodzenia kadłuba, podzespołów i pożary. Brzmi znajomo? Mam wrażenie, że tak ma być. Deweloperzy z Runner Duck Games nie tylko inspirowali się grami pokroju FTL, ale wprost kradli z nich najciekawsze pomysły, dając nam Space Crew. Czasami zastanawiam się jednak, czy to na pewno dobrze, bo FTL było grą łatwą do ogarnięcia, ale opanowanie jej niuansów wymagało czasu. Space Crew natomiast zawala nas informacjami, każe nam robić przeróżne rzeczy, nie tłumacząc za bardzo co i jak.

To po prostu dobra, mała gra

Space Crew, Xbox One, recenzja, review
Możemy dostosować załogę zależnie od naszych potrzeb. Możliwa jest zmiana ubrania, stanowiska i rozwój postaci w danej roli.

Space Crew jest zaskakująco dobrą grą, szczególnie jeśli pamiętamy, że zasadniczo stworzył ją dwuosobowy zespół. Jasne, że może wydawać się nieco wybrakowana, szczególnie jeśli chodzi o elementy wyposażenia statku, ale bezwzględne minimum osiągnięto. Bardzo podobał mi się system ulepszeń znany ze Star Wolves, gdzie sprzętu nie było dużo, ale każdy miał kilka poziomów, a głównym ograniczeniem montowania nie były pieniądze, a miejsce na statku. Tutaj mamy niewiele broni, niewiele modułów, a zablokowane są naszym postępem fabularnym, żebyśmy nie mogli być zbyt silni zbyt szybko. Rzecz jasna potem musimy za nie zapłacić. Sprawia to jednak, że gra nie jest zbyt złożona, nie wymaga osobnej wiki niczym wspominany FTL, nie zawala nas statystykami i paskami. Tutaj mamy broń, która zadaje więcej obrażeń tarczom albo kadłubowi. Mamy tarczę, lepszą tarczę, albo najlepszą tarczę. Przekłada się to na sporo grania, nie martwiąc się za bardzo o statek i wyposażenie. Wystarczy dać każdemu w załodze nieco pancerza na wypadek abordażu, jednemu członkowi załogi kombinezon chroniący przed radiacją i można przejść pół gry. Jeszcze można grze zarzucić, że jest za mało elementów kosmetycznych statku, ale kto by na to zwracał wielką uwagę?

Ukryte KBM

Space Crew, Xbox One, recenzja, review
Co prawda na konsoli gra się kontrolerem, ale ewidentnie przyjemniej obsługuje się grę za pomocą myszki i klawiatury.

Przyzwyczajenie się do operowania kontrolerem w grze zajmuje nieco czasu. Sterowanie nie jest zbyt wygodne, ponieważ trzeba używać wielu kombinacji przycisków. Przypisane są najczęściej do czynności, które wykonuje się często, jak wybór członka zespołu, przez co dodaje kolejny krok i zabiera cenne sekundy. Na szczęście, o czym nie miałem pojęcia przez długi czas, gra obsługuje także myszkę i klawiaturę na konsoli. Było to dość niespodziewane, a opcję odkryłem, grzebiąc w menu i widząc powiadomienie, że przytrzymując PPM, mogę zmienić sterowanie. Skorzystałem natychmiastowo i muszę przyznać, że gra się zupełnie inaczej. Całą grę, poza spowolnieniem/przyspieszeniem czasu i kilkoma funkcjami można obsłużyć tylko myszką i to nawet nie najlepszą. Widać też, że jest tworzona z myślą o myszce, a sterowanie kontrolerem jest całkiem zmyślnie przemyślane, żeby udostępnić każdą opcję przy pomocy kilku przycisków. Niestety jest to przytłaczające przez pierwszych kilka misji i zrozumiem, jeśli ktoś właśnie z tego powodu zrezygnuje z gry.

Musisz mieć biurko

Space Crew, Xbox One, recenzja, review
Szkoda, że podczas walki nie można bardziej zarządzać załogą. Zasadniczo można tylko ustanowić cel priorytetowy i kazać załogantowi obsadzić działko.

Niestety Space Crew to gra, w którą będzie się grać najprzyjemniej przy biurku na monitorze za pomocą myszki i klawiatury. Na szczęście Xbox na to pozwala, więc nie ma przeciwwskazań, żeby grać właśnie w ten sposób. Oczywiście da się grać kontrolerem, ale trzeba pamiętać, że z początku jest to dość uciążliwe. Space Crew to na pewno gra warta zakupu, bo oferuje coś innego, rozgrywkę, której nie da się uświadczyć na konsoli w dużej ilości. Co prawda pod zarządzanie załogą można podpiąć gry takie jak Lovers in a Dangerous Spacetime, czy nawet FAR: Lone Sails, ale po prawdzie, to Bomber Crew i Space Crew stoją na zupełnie innym poziomie. Wybór między jedną i drugą grą zależy tylko i wyłącznie od naszych upodobań estetycznych. O ile epoka i sprzęt się różnią, to podstawy rozgrywki są takie same.



Grano na Xboksie One X

Gra została dostarczona na potrzeby tej recenzji.

7
Spaec Crew:
7

Leave a Reply