Gra Recenzja

Film, ale z osiągnięciami – Recenzja She Sees Red

She Sees Red to zdecydowanie najładniejsza gra, jaką kiedykolwiek widziałem. Zapewne wynika to z faktu, że w ramach rozgrywki w zasadzie oglądamy film i podejmujemy decyzje raz na jakiś czas. She Sees Red to najnowszy przykład gry FMV na Xboksie One. Ale czy ten gatunek nie wyszedł już z mody?

(prawie) Pełnometrażowa gra

She Sees Red, recenzja, review, Xbox One
W grze nie gramy jako detektyw, a przestępca. Jest to część, którą głównie oglądamy, a jedynie pod koniec mamy możliwość dokonania wyborów.

Gier FMV nie ma zbyt wiele na rynku i trudno się temu dziwić. FMV było kiedyś metodą uzyskania dobrej grafiki w grach przygodowych, kiedy wśród gier 3D prym wiódł Doom. Słynna 7-płytowa Phantasmagoria, czy bardzo wysoko oceniany The 7th Guest są przykładami gier, które używały tylko niektórych filmowanych elementów, postaci albo scen wyciętych z filmu i wklejonych w grę. She Sees Red, najnowsza produkcja Rhinotales, to natomiast film, w którym fabuła jest wyznaczana przez nasze wybory. Dokonamy ich 7 lub 8 w każdej rozgrywce i o ile rozgrywka zawsze zakończy się w tym samym miejscu, to ścieżek w grze do obrania jest kilka i prowadzą one do 4 różnych zakończeń, które drastycznie różnią się od siebie. Niestety niektóre podejmowana przez nas wybory nie mają żadnego znaczenia. Pierwszy wybór daje nam możliwość zajęcia się ciałem lub pozostawienia go. W zależności od naszej decyzji dostaniemy inną scenę z panią detektyw, ale nasz wybór nie ma tutaj konsekwencji.

Jakość powala, serio

She Sees Red, recenzja, review, Xbox One
Wyborów w grze jest niewiele, a większość z nich nie ma znaczenia. Są jedynie 3 momenty, w których wybór wyznacza naszą dalszą ścieżkę.

Jakość She Sees Red jest imponująca. Myślałem, że gra będzie korzystała ze scen nagranych telefonem, z kiepską grą aktorską i zrobionych bez przygotowania. A tu się okazuje, że jest zupełnie inaczej. Nie wiem jaką kamerą nagrywano sceny, ale nie wyglądają tanio. Pomimo tego, że tylko aktorka grająca panią detektyw ma wystarczające doświadczenie aktorskie, żeby mieć swoją stronę na IMDB, to cała ekipa zagrała dobrze, choć poza detektyw i szefem, pozostali aktorzy nie mówią wiele. Dodatkowo ujęcia, kąty i przejścia między scenami są wykonane naprawdę dobrze. Aktorzy przygotowywali się do swoich ról, do każdej sceny robiono powtórki. Nie było opcji, że przejdzie „dostatecznie dobre” ujęcie. Ekipa się napracowała nad filmowymi elementami rozgrywki i nie dziwi, że na jednego programistę przypada kilku kamerzystów. Po obejrzeniu dramatycznej ostatniej sceny mojego pierwszego podejścia doszedłem do wniosku, że szkoda, że nie ma więcej. Wszystkie wątpliwości zostały rozwiane, wszystko wytłumaczone, a uczucie bycia wrzuconym w sam środek niewyjaśnionych sprawiło, że jeszcze bardziej doceniłem moment, w którym wszystko się wyjaśniło. Szkoda tylko, że nie ma nagranych żadnych scen tego, co wydarzyło się przed zajęciem w klubie.

Przygoda za cenę biletu (albo dwóch)

She Sees Red, recenzja, review, Xbox One
Gra aktorska, oświetlenie, praca kamery i jakość wykonania stoją na naprawdę dobrym poziomie. Widziałem Hollywoodzkie produkcje, które były gorzej wykonane.

Za dość skromne 45 złotych dostajemy więc możliwość obejrzenia całkiem dobrze wykonanego krótkiego filmu, który ma wszystkie elementy dobrej produkcji. Szkoda tylko, że film trwa zaledwie pół godziny, które da się przeciągnąć do prawie 2 godzin, jeśli chcemy obejrzeć wszystkie sceny i zakończenia. Jest to na pewno gra lepsza niż droższa konkurencja w ramach tego niszowego gatunku, bo niemalże każda gra od Wales Interactive stoi na niższym poziomie. Gra jest też dobra dla osób, które chcą szybko zdobyć wszystkie osiągnięcia, bo w grze mamy możliwość pomijania scen, które już widzieliśmy, a co za tym idzie, każda kolejne rozgrywka jest potencjalnie krótsza.



Grano na Xboksie One X

Gra została dostarczona na potrzeby tej recenzji.

6
She Sees Red:
6

Leave a Reply