Gra Recenzja

Wojny najemników – Recenzja Rogue Company

Rogue Company było tak długo w „becie”, że odwlekałem recenzję gry w czasie tak długo, że o niej zapomniałem. Czas jednak wrócić do Rogue Company, ponieważ gra nie dość, że wydaje się już całkiem kompletna, to jeszcze dostała wersję na Xboksa Series X|S!

W końcu wyszła!

Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
W grze, niezależnie od trybu, walczą ze sobą drużyny 4 na 4. Mimo niskiej liczby graczy, skupienie walki wokół celu sprawia, że cały czas coś się dzieje.

W Rogue Company można już grać od dawna, bo gra dość wcześnie wyszła na wszystkie konsole. Była to jednak wersja przedpremierowa gry, do której dostęp kosztował kilkadziesiąt złotych. Od niedawna gra jest już dostępna dla wszystkich graczy za darmo, a jej model ekonomiczny bazuje na sprzedaży skórek, emotek i tym podobnych elementów kosmetycznych, dając każdemu dostęp do postaci (choć odblokowanie nowych postaci będzie wymagało długich godzin grania), dokładnie takiego samego arsenału, map i trybów. Dodatkowo właśnie miała miejsce premiera wersji na Xboksa Series X|S, co jest właśnie powodem tej recenzji. Czy gra wygląda lepiej? Nie. Czasy ładowania są jednak jeszcze niższe, a gra jest płynniejsza. Warto jednak podkreślić, że wersja na Xboksa One, szczególnie odpalana na Xboksie One X, niemalże nie różni się od najnowszej wersji. Rogue Company nie wydaje się grą wymagającą ze strony sprzętowej, jednak będzie wymagać nieco od graczy.

Kolejny hero shooter

Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
Model hero shootera sprawia, że każda postać ma przypisany zestaw umiejętności, gadżetów, broni i perków. Możemy jednak podnieść broń i gadżety zabitych najemników.

Rogue Company to nie zwykła strzelanka, a hero shooter. Mamy w nim możliwość wybrania jednej z kilku predeterminowanych postaci, które mają swoje historie, swoje wyposażenie i swoje zadanie w walce. O ile to ostatnie jest motywowane przez wyposażenie i nic innego, a pochodzenie postaci jest sprawą drugoplanową, w Rogue Company wyposażenie wyróżnia każdą z postaci. Najemnicy mają jedną broń do walki wręcz, jedną broń osobistą i dwie bronie główne. Oprócz tego są oczywiście jakieś granaty i dodatki, ale też każdy posiada umiejętność. Przykładowo Scorch, która dominuje w walce na krótkim dystansie, posiada strzelbę, pistolet maszynowy i pistolet strzelający seriami. Do tego posiada umiejętność zwiększającą jej obrażenia i powodującą podpalenie przeciwnika na krótką chwilę. Jest oczywiście medyk umiejący wskrzeszać na odległość, mięśniak budujący umocnienia, snajper z dzikiego zachodu, czy też miłośnik wielkich wybuchów. Każdy znajdzie coś dla siebie, a z doświadczenia wiem, że można się zaskoczyć swoimi preferencjami, bo w moim guście są albo pistolety maszynowe do walki na ekstremalnie krótki dystans, albo karabiny półautomatyczne, które w niemalże żadnej innej grze nie były moją preferencją. Obecnie w grze jest 15 postaci i każda ma do zaoferowania coś wyjątkowego, ale rzecz jasna nie każda postać jest tak samo wartościowa podczas walki.

Chodzi o reakcję

Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
Każda postać ma swoje mocne i słabe strony. Scorch jest niezrównana w walce na krótki dystans, ale jej ataki na dystans prawie nie zadają obrażeń.

Walka w Rogue Company jest dość mocno nastawiona na e-sport. Główny tryb rozgrywki to typowe Plant the Bomb. Są jednak inne tryby, polegające bardziej na strzelaniu niż taktyce. Grając głównie w te ostatnie, dochodzę do wniosku, że w Rogue Company bardziej niż o precyzję i strzały w głowę, chodzi o czas reakcji i podejście do problemu. Strzelając celnie i szybko mamy przewagę nad osobą, która celuje w głowy, co zajmuje zazwyczaj odrobinkę więcej czasu, i większość takich walk się wygra. Sądzę, że z tego może wynikać moja preferencja dotycząca karabinów półautomatycznych, wzorowanych na M14 i SKS. Zapewniają sporą dozę precyzji, ale szybka reakcja na przeciwnika, połączona z wysokimi obrażeniami pozwala wygrać walkę, w przeciwieństwie do gier pokroju Counter-Strike’a, gdzie jeden strzał w głowę kończy zabawę, w zasadzie nieważne, jaką broń masz. W efekcie dostajemy grę, która jest niesamowicie przyjemna, bo nie trzeba się zbytnio martwić o odrzut i strzały w głowę. Wystarczy grać i szybko reagować na przeciwnika, zachodzić go z flanki, czy też przechytrzyć z wykorzystaniem gadżetów.

Brakuje trybów

Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
Grę zaczyna się w samolocie i po wyskoku można wybrać miejsce lądowania. Widać też, gdzie lecą przeciwnicy. Jest czas na zmianę taktyki w ostatniej sekundzie.

Największym minusem, jaki znajduję w grze, jest względny brak trybów rozgrywki. Co prawda nie oczekuję Podboju rodem z Battlefielda, czy Zabójstwo Potwierdzone z Call of Duty, ale Rogue Company powinno mieć nieco więcej trybów niż 3 podstawowe i jeden z dodatkowymi ograniczeniami. Brakuje czegoś na styl typowego drużynowego deathmatchu, czy nawet Battle Royale. Teraz możemy grać w dość nudne Plant the Bomb (tutaj Demolition), Extraction, w którym trzeba utrzymać dany punkt, lub Strikeout, w którym trzeba eliminować przeciwników, jednocześnie utrzymując punkt. Tryby wydają się, może nie tyle skomplikowane, co przekombinowane i wygląda na to, że deweloperzy zamiast użyć starych dobrych trybów, chcieli dodać coś od siebie. Wiem, że mnogość trybów ogranicza dostępną pulę graczy dla każdego z nich, ale ponieważ gra jest darmowa, to mogłoby się wydawać, że gracze zawsze będą dostępni.

Najlepsze od Hi-Rez

Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
Dla wszystkich, którzy są zainteresowani statystykami, gra śledzi wszystkie najważniejsze w menu profilu gracza. Można sprawdzić ile czasu się grało postacią, albo ile się zabiło.

Rogue Company to przyjemna gra, jedna z najlepszych w swoim gronie. Jako tytuł „e-sportowy” Rogue Company może też być grą idealną dla normalnego gracza, który nie chce siedzieć godzinami przed grą i zgłębiać wpływu klatek na sekundę na jego celność daną bronią. Rogue Company pozwala wskoczyć w sam środek akcji na kilka gier w tygodniu i zostawić grę na miesiąc, nie zapominając co i jak. Wiem, bo dokładnie tak było w moim przypadku. Dodatkowo na plus przemawia darmowość gry, bo po wyjściu z bety każdy może grę pobrać za darmo na Xboksa, PlayStation, Switcha i PC. Nie pozostaje nic innego jak zacząć strzelać, znaleźć sobie dobrą drużynę i dominować w rozgrywkach rankingowych. Albo i nie, to już zależy od ciebie.



Grano na Xboksie Series X

Gra jest darmowa i dostępna na Xboksa, PlayStation, Switcha i PC.

7
Rogue Company:
7

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.