Gra Recenzja

Dobra, bo tania – Recenzja Reed Remastered

Ratalaika Games wydaje tyle gier, że trzeba starannie wybierać te, które się recenzuje. Wydawca osiągnął niesamowicie wiele w kwestii dostarczania graczom na konsolach prostych, niezależnych gier. Tym razem czas spojrzeć na grę od Olega Kosovtsova, którą Ratalaika dostarczyło na konsole. Czas pomówić o Reed Remastered.

Ręka specjalisty

Reed Remastered, Xbox One, recenzja, review
Fabuła w Reed Remastered jest nieskomplikowana. Świat się wali, a my jesteśmy ostatnim tworem superkomputera, który każe nam poskładać go do kupy.

Zawsze widać, gdy ktoś specjalizuje się w jakimś aspekcie swojej gry i wyznacza nowe granice w danej kategorii. Oleg Kosovatsov, znany jako PXLink, jest artystą, który zajmuje się układaniem pikseli w piękne mozaiki. Widać, że facet ma talent. Postanowił on stworzyć grę, która będzie zręcznościówką, której tła będą stworzone za pomocą pixel artu. Jego pierwsza gra o nazwie Reed ukazała się w 2018 roku na iOSa, a niedługo później ukazało się Reed 2. Aż w końcu, po latach dwóch, Reed Remastered ukazało się na konsolach? Czym jest Reed Remastered? Jest to połączenie rozgrywki Reed z ulepszoną grafiką Reed 2. To połączenie sprawia, że dostajemy równie frustrującą grę, co pierwsza, ale równie piękną co druga. Podciągnięto ostrość, nieco dopracowano wszystkie problematyczne kwestie graficzne, zmieniono wygląd głównego bohatera, ale jedno się nie zmieniło. Reed Remastered nadal lepiej wygląda, niż się w niego gra.

Masa frustracji

Reed Remastered, Xbox One, recenzja, review
Sterowanie w grze składa się tylko z kilku ruchów. Skok, podwójny skok, ruch w prawo, ruch w lewo, to wszystko.

Reed Remastered to jedna z tych gier, w których jedna składowa jest genialna, ale reszta może nie najgorsza, ale taka sobie. Reed Remastered wygląda ładnie. Poziomy są wykonane starannie, a efekty wizualne dodają grze dynamizmu i ukrywają wszelkie niedociągnięcia, które mogły się gdzieś wkraść. Niestety nie da się ukryć błędów w tym, co robi gracz. Gra jest pełna błędów, które nie powinny znaleźć się w platformówce, które wynikają z kolizji z przedmiotami. Poziomy w Reed Remastered bywają trudne, były takie, które przechodziłem dziesiątki razy, ale nic nie irytowało tak bardzo, jak śmierć po obróceniu się w pobliży kolca, czy piły tarczowej. Niestety gra ma poważny problem z kolizjami hit boxów Reeda z przedmiotami, do często doprowadza do sytuacji, że nawet jeśli bezpiecznie wylądujemy w okolicach przedmiotu, który ma nas zabić, i od niego odejdziemy, zakończy się to śmiercią. Sytuacja nie byłaby problemem, gdyby zdarzało się to sporadycznie, ale na każdym poziomie, gdzie musimy wykonać kilka skoków w sekwencji, albo mamy mało miejsca na lądowanie, na pewno zdarzy się to chociaż raz.

Dobra, tania gra

Reed Remastered, Xbox One, recenzja, review
Naszym zadaniem na każdym poziomie jest zebranie kostki i ucieczka przez drzwi, które pojawią się po jej dotknięciu.

Reed Remastered jest grą, którą można zaliczyć do gier dobrych, bo tanich. W przeciwieństwie do bardziej rozbudowanych gier, takich jak Oliver’s Adventures in the Fairyland, czy Paradox Sould, Reed Remastered ze swoimi 50 poziomami musi polegać na taniości. Gra jest dostępna za dosłownie kilka złotych na komórki, dlatego nie można było sprzedać gry na konsolach za więcej niż zwyczajowe minimum – 20 złotych. Sprawia to, że Reed Remastered plasuje się całkiem nieźle w kategorii cena/jakość, ponieważ mimo tego, że gra jest całkiem krótka i ma pewne niedociągnięcia, nadal oferuje sporo dla każdego fana platformówek, w których liczy się wyczucie czasu.



Grano na Xboksie One

Gra została dostarczona przez Ratalaika Games, które dokonało portu i wydało grę na konsole

6
Reed Remastered:
6

Leave a Reply