Gra Recenzja

Recenzja Raining Blobs

Raining Blobs, recenzja, review, Xbox One

Raining Blobs ma przywilej bycia pierwszą macedońską grą, w którą kiedykolwiek zagrałem. Mały zespół ludzi stworzył tytuł, który wykorzystuje klasyczną mechanikę dopasowywania kilku elementów do siebie, dając nam grę, która wygląda znacznie łatwiej niż jest w rzeczywistości. Ale Raining Blobs to naprawdę dziwna gra. Dlaczego tak uważam?

Raining Blobs, recenzja, review, Xbox One, Windows 10
Gra oferuje aż 4 tryby rozgrywki, spośród których najciekawszy to “Puzzle”, który oferuje proste łamigłówki, które musimy rozwiązać jednym klockiem

Okazuje się, że rozgrywka w Raining Blobs jest motywacja do rozgrywki! O tak. Okazuje się, że ósemka przyjaciółek się pokłóciła i muszą rozwiązać swój konflikt przemocą, udowadniając kto jest najsilniejszy. Używają do tego kulek i… To by było na tyle. Gra nie jest zbyt skomplikowana, można by powiedzieć, że jest prościutka, może też dlatego znalazła się także na komórkach. Tym niemniej, mamy tutaj do czynienia z grą w układanie spadających klocków. W tym wypadku są one dwubiegunowe, a naszym zadaniem jest nie budowanie jak największych combosów, a usuwanie jak największej liczby kulek. Jest oczywiście w tym strategia i usuwając po kilka nie zajdziemy zbyt daleko, ale nie ma w grze więcej niuansu. Usunąć możemy kolor, w którego połączonej grupie znajdują się dwie pełne białe gwiazdki. Jeśli natomiast w grupie jest tylko jedna gwiazdka, to cała grupa jest wypełniona pustymi gwiazdkami. Tutaj gra różni się do Tetrisa i podobnych tytułów – nie liczy się rząd, kolumna, czy kształt, musimy usunąć jak najwięcej kulek, które w swoim składzie mają dwie gwiazdki.

Raining Blobs, recenzja, review, Xbox One, Windows 10
W grze musimy zbierać usunięte kolorowe kulki, które raz na jakiś czas zamieniają się w bezpłciowe białe perełki, które blokują postąp przeciwników

Gra jest o tyle ciekawa, że jej poziom trudności rośnie wykładniczo i nawet ukończenie turnieju na łatwym poziomie trudności będzie wyzwaniem. O ile z pierwszą przeciwniczką sobie poradziłem bez problemu, a druga stawiała tylko mały opór, to trzecia wymagała ode mnie nieco więcej czasu. Ostatecznie zatrzymałem się na czwartej mimo próbowania. Powtarzam, to jest łatwy poziom trudności. Na wyższych gra wymaga już sporo kombinowania, bo prostota gry narzuca konieczność kombinowania, żeby móc wyjść z pojedynku górą, szczególnie w walce z SI, która wie co robi. Jeśli jednak walka ze sztuczną inteligencją to nie jest coś dla ciebie, to jest w Raining Blobs jeszcze możliwość walki w kooperacji, w drużynach, albo każdy na każdego aż do 16 graczy (z czego 8 mogą kontrolować gracze, a 8 sztuczne inteligencja.

Raining Blobs, recenzja, review, Xbox One, Windows 10
Gra oferuje grę w aż 16 osób/SI na jednej maszynie. Niestety dwie muszą korzystać z jednej klawiatury

Raining Blobs to niestety nie jest gra, która wygląda dobrze, i nie mogę powiedzieć, że jest przyjemna. Mam wrażenie, że ktoś chciał wydać grę, w której dziewczyny będą walczyć, ale ktoś już wcześniej wydał Girl Fight. Raining Blobs to nie jest gra dobra jak na cenę, której żąda od nas wydawca, bo przyje nam za nią zapłacić ponad 50 złotych. Wydaje mi się, że Raining Blobs idealnie wygląda na komórce za darmo, a na konsoli jest to gra, której cena nigdy nie powinna przekroczyć 10-15 złotych.

Gra została dostarczona przez Black Shell Media

Recenzent spędził w grze 3 godziny, zdobywając 1 osiągnięcie i będąc zaskoczony jak trudna jest ta gra...

4.5
Dźwięk:
4
Grafika:
5
Rozgrywka:
4.5

Leave a Reply