Gra Recenzja

Plunder Panic – Krótkie jest życie pirata

Właśnie dostałem w moje ręce kolejną “imprezową grę”. Plunder Panic to niesamowicie przyjemna gra, w której dwie drużyny walczą przeciwko sobie o skarby i przelaną krew. Sceny rodem z Piratów z Karaibów. Martwi piraci kontra wciąż żyjący. Natomiast nieco inaczej interpretując sytuację, to ludzie kontra małpy. Jest śmiesznie.

Martwi kontra żywi

Nie ma co udawać, że ta gra ma jakąkolwiek głębię. Nie chodzi w niej o fabułę i nie chodzi o immersję, a o dobrą zabawę. Plunder Panic to gra, gdzie dwie drużyny po maksymalnie 6 graczy, stają naprzeciwko siebie i jedynym ich celem jest wygrana. Wygrać można na wiele sposobów, ale zawsze chodzi o złoto albo krew. Podstawowa rozgrywka skupia się na gromadzeniu skarbów przez załogę i umieszczanie ich w skrzyni na statku. Skarby znajdują się na mapie, skąd trzeba je przetransportować na nasz okręt. Da się też wykradać skarby przeciwnika, ale jest to dość ryzykowne, gdy baczne oko kapitana spoczywa na jego skarbie. Owym kapitanem jest jeden z graczy, który dostaje w swoje ręce kordelas, piracką czapkę na głowę i obronę statku za zadanie. Inni nie mają broni, więc jest w stanie brutalnie mordować przeciwników. Ci oczywiście mogą kupić miecz za worek skarbów, ale spowalnia to postęp drużyny.  

Ludzie kontra małpy

Plunder Panic, Xbox One, Xbox Series X, recenzja, review
W Plunder Panic stają naprzeciwko siebie dwie drużyny i łącznie do 12 osób. Możesz zagrać lokalnie albo online, prywatnie albo publicznie.

Poza skarbem zwycięstwo może zapewnić nam krew. Przelana krew załogi nie ma jednak znaczenia. Po pachołki kapitana, których śmierć nikogo nie obejdzie. Jasne, że spowolni postęp, ale tylko na to możemy liczyć. Liczy się drogocenne życie kapitana i niezastąpiony okręt. To pierwsze to prosta sprawa. Masz miecz, twoja załoga też może je mieć. Trzeba dopaść łajdaka i zabić go kilka razy. Zależnie od różnicy sił, może wystarczą trzy zgony, może sześć. Strona, która ma mniej członków załogi, ma oczywiście przewagę w tej kwestii. Nie ma natomiast, jeśli chodzi o zniszczenie statku. To jest kilka sposobów. Konkretniej dwa. Można albo podpłynąć łódką wypełnioną prochem i wysadzić burtę, albo możemy zapakować kulę do armaty i wypalić kilka razy w kierunku przeciwnika. Jeśli taka jest nasza strategia, to wokół armaty i łodzi będzie krwawo. Obie drużyny walczą bowiem o jedną łódź i jedną armatę. Trzeba tylko skupić się na jednym sposobie wygranej… 

Czerwoni kontra niebiescy

Plunder Panic, Xbox One, Xbox Series X, recenzja, review
Z uwagi na to, że gry trwają czasami mniej niż 30 sekund, jedna rozgrywka składa się z kilku rund. My ustalamy zasady.

Plunder Panic to jednak nie tylko walka, ale też przyjemna grafika i fajny dźwięk. Styl grafiki i dźwięku przypada gdzieś na zmierzch ery 16-bitowej. Grafika jest rozpikselwoana, ale wyraźna i ładnie wykonana. Nie jest rozmazana i mało szczegółowa, jak to czasami bywało. Z dźwiękiem jest podobnie. Mamy do czynienia z muzyką z właśnie tej epoki i mocno modulowanym głosem komentatora. Sprawia to, że jest niesamowicie klimatyczna, jednak brakuje mi w niej nieco klasycznej pirackiej muzyki. Jasne, że ta, która już w grze jest, jest całkiem przyjemna, ale chciałbym doświadczyć więcej… No chyba po prostu ścieżki dźwiękowej z Piratów z Karaibów albo szant, które mogliśmy znaleźć w Assassin’s Creed IV: Black Flag. 

Ty kontra ja

Plunder Panic, Xbox One, Xbox Series X, recenzja, review
Grafika i dźwięki są przyjemne. Rozgrywka jest zaskakująco fajna. Plunder Panic to idealna gra na kilka szybkich gierek w ramach relaksu.

Jest to dość fajna i jednocześnie niszowa propozycja. Plunder Panic to gra, która wpisuje się w grupę tych fajnych, prostych gierek, które mają posłużyć szybkiej zabawie niewielkiej grupie osób. Jest ona w takim towarzystwie jak Rubber Bandits, Ultimate Chicken Horse, czy nawet Among Us. O dziwo można też znaleźć towarzystwo do gry online, w przeciwieństwie do niektórych niedawno wydanych gier online. Pluner Panic, jak na rozwojową wersję studenckiego projektu, jest zaskakująco przyjemną grą, którą można polecić każdemu, kto lubi prosta i szybką grę online albo ma przynajmniej jedną dodatkową osobę do gry na jednym ekranie. Plunder Panic nie zawodzi. Gra jest nadal we wczesnych fazach rozwojowych, więc może pojawią się dodatkowe mapy i tryby. Może jakaś kosmetyka, żeby dało się spersonalizować pirata? W każdym razie Plunder Panic to fajna gra dla kilku osób, w którą warto zagrać.  

Grano na Xboksie Series X

Gra została dostarczona do recenzji przez agencję PR.

8
Plunder Panic:
8

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *