Gra Recenzja

Recenzja Pit People

Pit People recenzja review Xbox One

Pit People to kolejne już gra od The Behemoth. Utrzymane w tym samym stylu graficznym i humorze grono złożone z Alien Hominid, Castle Crashers i BattleBlock Theater zostało powiększone przez Pit People. Gra zupełnie inna, bo tym razem jest to prosta turówka, ale nadal czuć to, czym zasłynęło The Behemoth.

Pit People review recenzja Xbox One
Historia Pit People zaczyna się dość ciekawie, bo miś rozbija się o planetę, której atmosferę wysyca jego jucha, toksyczna, wybuchowa, zabójcza

Historia w grze zaczyna się bardzo ciekawie. Widzimy jak powstał zastany porządek świata. Z jakiegoś powodu w kosmosie latał sobie wielki miś, który uderzył w planetę tętniącą życiem. Teraz na planecie zapanował chaos, bowiem miś zapoczątkował apokalipsę. Okazuje się, że miś jest dość sadystycznym potworem, który lubi patrzeć jak ludzie cierpią. Poznajemy go w momencie, w którym zainteresował się naszym bohaterem – Horatio. Jest to rolnik, który wiódł spokojne życie, ale misiak doszedł do wniosku, że tak być nie może. Jego starania żeby zabić Horatio spełzły na niczym, to zabił jego syna. Horatio się nie poddał, to wprowadził go w zasadzkę. Horatio przetrwał, to misiek postanowił uprzykrzać mu życie, aż Horatio umrze. Naszym zadaniem jest do tego nie dopuścić, w szczególności, że aktualizacja Politicious dodaje tryb PermaDeath, gdzie po zakończeniu samouczka śmierć postaci jest nieodwracalna. Plusem jest to, że nawet po śmierci postaci fabularnej gra jest grywalna, ale nie da jej się skończyć w 100%. Takie bardziej MildPermaDeath.

Pit People review recenzja Xbox One
Gra oferuje możliwość gry solo i w co-opie w każdym momencie i każdym trybie gry

Rozgrywka w Pit People jest dość dziwna, nie pozwala nam na wiele więcej poza ruchami postaci. Okazuje się, i to dość szybko, że jest to do bólu uproszczona turówka, gdzie jedynym co możemy zrobić jest ruch postaci. Jest oczywiście w tym jakaś strategia i czasami musimy nieźle główkować, ale generalnie jedyne, co leży w naszej gestii, to układanie przesuwanie pionków. Ataki są zautomatyzowane i nie można ich wybierać nawet jeśli mamy dwa dostępne cele. Gra podkreśla, że jeśli damy wybór sztucznej inteligencji, to ona podejmie decyzję. Jest to trochę nieintuicyjne, w szczególności jeśli chodzi o ataki dodatkowe, takie jak rzut przedmiotem w przeciwnika. Okazało się po jakimś czasie, że to też jest zautomatyzowane, bo nasza postać to zrobi gdy będzie dostępny cel, ale niezbyt blisko i niezbyt daleko. Generalnie w zasięgu ataku. Dalej niesie to za sobą konsekwencje niekonsekwencji w łapaniu nowych rekrutów (aby zdobyć nowego wojownika musimy rzucić w niego siecią gdy jest ostatnim przeciwnikiem w walce), którzy mają tendencję do umierania w ostatniej chwili.

Pit People review recenzja Xbox One
Gra dzieli się na eksplorację mapy, gdzie wykonujemy niektóre zadania i przemieszczamy się między walkami

Oprawa dźwiękowa i graficzna gry jest cudowna. Bardzo odpowiada mi zarówno styl animacji, jak i powtarzalna do bólu muzyka, którą serwuje nam gra. Zapętlony w tle utwór jest bardzo chwytliwy i zupełnie nie przeszkadza ilość razy, którą go odsłuchałem podczas gry. Kolorowa grafika i proste animacje są bardzo radosne mimo panującej dookoła rzezi, ale rzecz jasna nie każdemu będzie pasowała estetyka gry. Jeśli jednak gra nas nudzi, a grafika odrzuca, to w grze zaimplementowano sprytny system automatycznej walki. Mamy możliwość włączenia go w zasadzie od samego początku i pozwala on sztucznej inteligencji przejąć kontrolę nad naszą drużyną, zmniejszając nasz wkład w rozgrywkę do poruszania się po mapie i zarządzania każdym innym aspektem gry, takim jak rekrutacja, czy odbiór kolejnych zadań. Sprawia to, że gra dopiero wtedy staje się dość nużąca i z grubsza pozbawiona jakiegokolwiek sensu.

Pit People review recenzja Xbox One
W walce cała plansza jest podzielona na heksagony, a w każdej turze nasza postać wykonuje ruch i atak, jeśli jest w zasięgu przeciwnika

Pit People to dość ciekawa gra, chociaż posiada kilka dziwnych rozwiązań. Genialna grafika i powalający humor, które są w grze dość mocno kontrastują z brakiem różnorodności w muzyce i uproszczonej do bólu rozgrywce. Jednocześnie jest to gra, w którą można grać robiąc coś zupełnie innego, pozostawiając sztuczną inteligencję przy władzy. W moim odczucie jest to gra najlepiej wykonana, ale najmniej grywalna spośród wszystkiego, co dostarczyło nam The Behemoth.



Gra została dostarczona przez The Behemoth

Recenzent spędził w grze 3 godziny, zdobywając 14 osiągnięć i ostatecznie lecąc całą grę na automatycznym boju

7.5
Dźwięk:
7.5
Grafika:
9
Rozgrywka:
6

Leave a Reply