Gra Recenzja

Sprzeciw! – Recenzja Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy

Phoenix Wright: Ace Attorney to klasyczna już seria gier wydawana przez Capcom od 2001 roku. Od tamtego momentu każda z trzech gier w serii przechodziła kolejne transformacje, wcielenia, była wydawana na kolejnych platformach, a teraz w końcu trafiła na Xboksa One. Niestety za późno i za drogo.

Odgrzewany kotlet

Phoenix Wright: Ace Attorney, GameBoy Advance
Phoenix Wright: Ace Attorney to gra, która miała początek na GBA i DS, więc nie wyglądała zbyt dobrze, a pełne udźwiękowienie to było tylko marzenie.

Od dawna wiadomo, że japońscy wydawcy i deweloperzy wprost uwielbiają sprzedawać nam te same gry. Nintendo robi to od lat. SEGA tak samo. Bez winy też nie jest Capcom. Ten ostatni jest akurat odpowiedzialny za serię Phoenix Wright: Ace Attorney i kolejne już wcielenie tej gry. Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy to pakiet trzech gier, które kilkanaście lat temu zadebiutowały na mobilnych konsolach Game Boy Advance i DS. Niestety poza dostosowaniem sterowania do dużych konsol i podciągnięciem rozdzielczości z 240×160 pikseli do Full HD nie zmieniło się nic. Nie, żeby mogło się wiele zmieniać, bo gra jest niesamowicie prosta, ale przez ostatnie kilka lat nie nagrano nawet dialogów na potrzeby najnowszego wydania gry. Capcom pokazał, że dość leniwie podchodzą do portów i nie chcieli w żaden sposób ulepszyć gry, tylko zaserwować to, co fani serii tak bardzo kochają. Jednocześnie jest to bariera, która będzie nie do pokonania dla nowych graczy.

Memy i niewiele poza tym

Phoenix Wright: Ace Attorney, Xbox One, recenzja, review
Kilka razy będziemy musieli krzyknąć “sprzeciw!”, ale nie jest to zbyt efektowne. Wielki napis reprezentujący wątpliwości prawnika.

Phoenix Wright: Ace Attorney to gra, którą po raz pierwszy poznałem przez memy. Te stare, klasyczne, gdzie tytułowy bohater krzyczy „OBJECTION!”. Grą się nie interesowałem, bo zawsze była poza moim zasięgiem z takiego, czy innego powodu. Jak przeniosłem się na konsole Microsoftu, nie miałem już opcji zagrania w tę grę. Okazało się jednak, że Xbox One będzie ostatnią konsolą, na którą Capcom dostarczy Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy, które zawiera trzy klasyczne gry: Phoenix Wright: Ace Attorney, Phoenix Wright: Ace Attorney: Justice for All i Phoenix Wright: Ace Attorney: Trials and Tribulations. Zaczynając pierwszą rozgrywkę, nie wiedziałem więc o grze nic poza tym, że Phoenix Wright jest głównym bohaterem, jest również prawnikiem, który swoim niesamowitym tokiem dedukcji jest w stanie rozwiązać każdą zagadkę. Nie spodziewałem się jednak, że w grze są inne elementy niż drama na sali sądowej. Nie sądziłem, że jest też jakaś spinająca wszystko w całość historia, która jednak okazała się zbyt skomplikowana do ogarnięcia. Wymagałaby zapisywania związków między postaciami, kim dla siebie są, kto co zrobił i tym podobnych szczegółów. Ale wracając do rozgrywki…

Pierwszy dzień w robocie

Phoenix Wright: Ace Attorney, Xbox One, recenzja, review
Każdy proces jest podzielony na dni, a te są podzielone na odpowiednie segmenty. Świadkowie mogą składać zeznania, być pytanymi, albo stać się oskarżonymi.

Gra, przynajmniej pierwsza, zaczyna się od Phoenixa Wrighta w roli oskarżonego. Dość nietypowo. Gramy jako obrońca, Mia, i naszym zadaniem jest oczywiście wybronić młodego oskarżonego. Po udanym procesie, gdzie udowadniamy niewinność tytułowego bohatera, mijają lata i Wright staje w dokładnie takiej samej sytuacji. Dopiero skończył naukę i będziemy towarzyszyć mu w pierwszym procesie. W naszych sprawach zazwyczaj nie będziemy się nigdzie wybierać, bo większość akcji dzieje się na albo przed salą sądową, ale raz na jakiś czas będziemy musieli wybrać się w jakieś inne miejsce. Nieco mnie to zdziwiło, bo można w grze prowadzić dochodzenia, zbierać dowody i w późniejszym czasie wykorzystać je, żeby zdobyć przewagę na sali. Gra przypomina nieco wszystkie gry CSI, ale z naciskiem na proces, a nie zbieranie dowodów. Trzeba być nieco spostrzegawczym i zrozumieć tok rozumowania deweloperów, którzy budowali sprawy. Niektóre decyzje i ciągi przyczynowo-skutkowe są dość dziwne, ale w końcu gra jest bardzo japońska.

Potrzeba remastera!

Phoenix Wright: Ace Attorney, Xbox One, recenzja, review
W grze jest bardzo dużo dialogów. Z tego powodu przydałby się pełny dubbing gry, żeby grało się przyjemniej i gra nie była taka cicha.

Phoenix Wright: Ace Attorney to nie jest zła gra jak na swoje czasy i konsolę, na którą była tworzona. Nikt nie oczekiwał wiele od PSP, a GBA było wprowadzone na rynek lata wcześniej! Niestety podczas przeprowadzki na PC, a potem na konsole, nie zmieniło się wiele. Jasne, że stworzono nowe sprity dla prawie wszystkiego, co jest w grze, ale poza zmianami graficznymi nie doświadczymy innych poprawek. Najbardziej teraz brakuje mi dźwięków. Podczas gry w Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy trudno mi się skupić na grze, bo nie jest szczególnie wciągająca i jest niesamowicie cicha. Zazwyczaj ciche gry to jakieś gierki RPG, w których muszę znaleźć porozrzucane po świecie flagi, nagrania, albo inne skrzynki, albo są to wyścigi. Włączam wtedy podcasty, słucham i robię postęp. Tutaj mam wielką ochotę włączyć podcast, ale trudno mi będzie słuchać moich ulubionych podcastów i skupiać się na grze jednocześnie. W efekcie siedzę z kawą w ręku w pustym pokoju i zastanawiam się, dlaczego?

Tylko dla fanatyków

Phoenix Wright: Ace Attorney, Xbox One, recenzja, review
W Phoenix Wright: Ace Attorney nie tylko przesłuchujemy i bronimy oskarżonych, ale także przyjdzie nam zbierać dowody i analizować je.

Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy to gra tylko dla fanatyków. Wiem, że nawet w Polsce są ludzie, którzy kochają japońskie gry i wszystko, co z Japonią związane. Jeśli jesteś tą osobą, to Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy będzie zakupem dla ciebie idealnym. W przeciwnym wypadku dość trudno usprawiedliwić wydanie około 125 złotych za trzy gry z poprzedniej epoki. Capcom się nie postarał, a grę z odrobiną dubbingu mógłby opchnąć za nieco więcej i na pewno by zainteresowali więcej osób. Mnie na pewno.



Gra została dostarczona przez Capcom

Recenzent spędził w grze około 10 godzin, zdobywając 13 osiągnięć, i zastanawiając się, dlaczego jeszcze gra w tę grę?

5.3
Dźwięk:
1
Grafika:
4
Rozgrywka:
6
Błędy:
10

Leave a Reply