Recenzja Sprzęt

Są tańsze i lepsze – Recenzja Oppo A53

Praca często jest powodem zmian w życiu. Okazało się, że u mnie, poza koniecznością wcześniejszego wstawania i braku czasu na granie, nastała konieczność zmiany telefonu. Mojego OnePlusa 3T zamieniłem na Oppo A53. Mam mieszane uczucia co do zmiany, bo najwyraźniej 3T to genialny telefon sprzed lat.

Odrobina kontekstu

OnePlus Nord był na moim celowniku, ale ograniczony fundusz zmusił mnie do zakupu tańszego telefonu.

W 2017 roku kupiłem świeżo wypuszczonego OnePlusa 3T. Był to telefon względnie tani i bijący na głowę konkurencję w postaci ówczesnego topowego Samsunga i iPhone’a. Wydanie ponad 2 tysięcy za telefon było okazją. OnePlus doszedł jednak do wniosku, że tanio już było, więc cena ich telefonów zaczęła rosnąć. Planowałem kupić OnePlus Nord, który jest podobno dobry i tani, ale okazało się, że mój wysłużony OnePlus 3T nie wytrzymuje całego dnia w lesie na jednym naładowaniu. Dochodziło do sytuacji, kiedy spadał 1% naładowania na minutę. Podjąłem więc decyzję o zakupie nowego telefonu. Poszedłem do MediaMarktu i wybór padł na Oppo, czyli firmę-siostrę OnePlus. W moje ręce trafił nowiutki Oppo A53. Przyznam, że badania rynku nie robiłem, a głównym czynnikiem motywującym do zakupu była duża bateria i rzekomo niskie zużycie baterii. Czy popełniłem błąd? Czasami myślę, że tak, ale zrozumiałem, dla kogo są telefony za 800 złotych.

Bardzo średniak

Oppo A53, recenzja, review
Oppo A53 jest dostępny zasadniczo w kilku wersjach kolorystycznych i może mieć kilka wielkości pamięci wewnętrznych, a także 4 lub 6 GB pamięci RAM.

Na papierze wszystko wygląda ok, chociaż parametry telefonu nie powalają. Ekran ma tylko 720p, telefon ma 4GB RAM (chociaż słyszałem pogłoski o 6GB, ale sklepy stacjonarne o tych modelach nie słyszały), 64 GB wbudowanej pamięci i bazuje na SOC Qualcomm Snapdragon 460. 8-rdzeniowy procesor Qualcomm Kyro 240 i procesor graficzny Qualcomm Adreno 610 wyglądają imponująco na papierze, ale cały SOC serii 4 jest dość miernym komponentem. Zapewnia wszystko, czego potrzeba, wsparcie dla LTE, Bluetooth 5.1, GNSS, obsługa OpenGL i Vulkan, szybkie ładowanie. A do tego bateria o pojemności 5000 mAh. Czego chcieć więcej? W retrospekcji? Lepszego procesora i niższej ceny. 8 rdzeni wygląda fajnie, ale jeśli są to kiepskie rdzenie, to zabawa nie jest fajna. A cena? W tym samym czasie moja dziewczyna kupowała sobie telefon w podobnej cenie. Jej wybór padł na Motorolę Moto G9 Play. Zazdroszczę czasami funkcji jej telefonu. Jej telefon to pełny pakiet. Mój telefon to zapowiedź tego, co możesz mieć za tysiąc więcej.

1 z przodu, 3 z tyłu

Oppo A53, recenzja, review
Oppo A53 robi dość kiepskie zdjęcia. Są ewidentnie mało wyraźne, ale w wysokiej rozdzielczości. Mamy ogromne, słabe zdjęcie.

Aparaty są ważne w telefonie, szczególnie dla mnie. Lubię robić dobre zdjęcia, gdy jestem w lesie. Można zobaczyć sporo zwierząt i ciekawych roślin, nie wspominając o umykających momentach, jak promienie światła przenikające korony drzew wcześnie rano. Przednia kamera nie ma dla mnie większego znaczenia, ale jest to całkiem znośny aparat. 16 megapikseli, wielka rozdzielczość, nagrywanie w Full HD. Fajnie, ale co z tyłu? Tutaj mamy do czynienia z 3 aparatami. Główny, makro i głębia. Cały zestaw spisuje się… Znośnie. Powiem tak, podczas wysyłania zdjęć innym osobom, część z nich zwracała mi uwagę, że coś jest nie tak. Zdjęciom brakuje ostrości, krawędzie są zamazane. Zdjęcia robione tym aparatem wyglądają fajnie na ekranie telefonu, ale po wrzuceniu ich w pełnej rozdzielczości na ekran Full HD, widać wielkie braki i wszystkie wady uwydatniają się jeszcze bardziej, a nawet nie nastąpiła tutaj kompresja. Zdjęcia są pełne szumów, każde wygląda niczym zrobione w ruchu.

Dobra częstotliwość, kiepska rozdzielczość

Oppo A53, recenzja, review
Ekran o odświeżaniu 90 Hz sprawia, że obraz jest płynniejszy, ale w telefonie brakuje podzespołów, które sprawiłyby, że warto cokolwiek wyświetlać w 90 Hz.

Jedną z ciekawszych cech telefonu jest jego ekran. Rozdzielczość nie jest genialna, bo tylko 720p. Kolory i jakość wyświetlania też nie są genialne, ale jest coś, co przebija sporą liczbę konkurentów na rynku telefonów w rozsądnej cenie. Mowa tutaj o częstotliwości odświeżania. Oppo A53 oferuje możliwość ustawienia częstotliwości na 60 lub 90 Hz (z możliwością automatycznego dostosowywania częstotliwości odświeżania zależnie od wyświetlanej zawartości). O ile 60 Hz to standard, to 90 Hz już nim nie jest. Są telefony o częstotliwości odświeżania, która znacznie przewyższa 90 Hz, jednak mowa tutaj głównie o telefonach, które kosztują nawet kilka razy więcej od taniego Oppo. W praktyce jednak mam wrażenie, że częstotliwość odświeżania nie ma wielkiego znaczenia, a włączenie tej funkcji znacznie wpływa na poziom rozładowywania telefonu. Oppo A53 jest też za słabym telefonem, żeby odtwarzać zawartość na poziomie, na jakim herce mają znaczenie.

O kilka stówek za dużo

Oppo A53, recenzja, review
Szybkie ładowanie, bateria o pojemności 5000 MAh, kiepski wyświetlacz, słabe aparaty. Tymi słowami można opisać Oppo A53 i większość innych tanich telefonów.

Oppo A53 ma być telefonem uniwersalnym w rozsądnej cenie. Widać to po reklamach i marketingu. Ma on trafić zarówno do rąk graczy, jak i modelek. Wskazują na to dobry przedni aparat, którego selfie są lepsze niż normalne zdjęcia tylnym aparatem, a także dość silne promowanie PUBG Mobile i podobnych gier oraz aktywny tryb gry. Ten ostatni to szczególnie fajna funkcja, która pozwala filtrować powiadomienia, wiadomości oraz telefony, czy ustawić kilka trybów gry, które promują osiągi albo baterię. Obawiam się jednak, że telefon jest o kilka stówek za drogi jak na swoje możliwości. Segment telefonów do tysiąca złotych jest oblężony, bo każdy chce mieć tutaj swój telefon. Nokia, LG, Motorola, Samsung, Xiaomi, Oppo, każda marka, która nie stawia sobie za cel ekskluzywnej klienteli. Oppo A53 nie ma w tej grupie nic, co by wyróżniło telefon, a kilku funkcji wręcz mi brakuje. Nieważne do jakiego telefonu go porównam, konkurencja ma funkcję, którą bym chciał, a bez problemu mógłbym poświęcić odblokowywanie telefonu twarzą, co jest problematyczne w realiach opanowanych przez maseczki na twarzy.

Wrażenie po 2 miesiącach

Używając telefonu przez ostatnie kilka miesięcy, utwierdziłem się w moich pierwotnych przekonaniach. Duża bateria telefonu sprawia, że mogę pociągnąć na niej nawet 3 dni, jeśli mam co robić w pracy i nie przeglądam godzinami Reddita. Aparat robi średnie zdjęcia, ale całkiem niezłe selfie. RAMu jest mało, co wpływa na doświadczenia związane ze wczesnym wyłączaniem się aplikacji w tle. Dodatkowo agresywne zarządzanie zużyciem energii sprawia, że część aplikacji przestaje dobrze działać do momentu zaznaczenia kilku okienek i nadania im specjalnych uprawnień. Podzespoły dają we znaki w momencie używania telefonu, spowalniając i zbyt długo ładując ikonki. Na szczęście w grach telefon sprawuje się całkiem znośnie, chociaż rzecz jasna musimy nieco ograniczyć poziom detali w najważniejszych grach zeszłego roku, żeby działały płynnie. Telefon, jako całość, wydaje się dość solidnie wykonany, chociaż zastosowane materiały od razu zdradzają cenę telefonu. Plusem jest też zamontowana foliowa ochrona ekranu, co uchroniło mój telefon przed kilkoma poważnymi zarysowaniami.

Podsumowanie

Oppo A53 nie jest telefonem złym, jeśli się spojrzy na niego, jako całość. Wydaje się jednak być telefonem, który nie zadowoli kogokolwiek, kto oczekuje od telefonu więcej, niż przeglądania Instagrama i dzwonienia raz na jakiś czas. W terenie spisuje się fajnie, bo duża bateria pozwala wyjść z domu, nawet jeśli zapomnimy naładować telefon w nocy. Szybie ładowanie też jest plusem, ale teraz ma to już każdy telefon. Okazuje się jednak, że bateria o pojemności 5000 MAh jest nowym standardem wśród telefonów do 1000 zł, bo nawet najtańsze modele Xiaomi po tyle mają, a kosztują połowę ceny Oppo A53. Jeśli planujecie kupić telefon z takim przedziale cenowym, to odradzam zwracanie uwagi na Oppo, chyba że przypadł wam do gustu ColorOS, albo któraś z funkcji telefonu. Ja jednak wolę możliwość potrząśnięcia telefonem i odpalenia latarki niż odblokowywanie telefonu twarzą i tryb gracza.

Leave a Reply