Gra Recenzja

Recenzja oOo: Ascension

oOo: Ascension recenzja review

oOo: Ascension poza dziwną nazwą charakteryzuje się także ciekawą stylistyką i rozgrywką podobną do wielu tytułów, które reprezentują dokładnie ten sam styl. Są to szybkie gry zręcznościowe, gdzie musimy pokonać tor przeszkód w jak najszybszym czasie. Pytanie tylko, czy 40 złotych to nie za dużo?

oOo: Ascension review recenzja
Na 10 poziomie po raz pierwszy zostaje wprowadzona presja czasu w postaci goniącego nas ostrza

Tytuł oOo: Ascension nawiązuje do oceny, jaką możemy zdobyć za najszybsze ukończenie poziomu. ‘Tripe o’ jest nagrodą za pobicie czasu ustalonego przed deweloperów i prawdę powiedziawszy przynajmniej początkowo nie jest to wielkim wyzwaniem. Ponieważ na ukończenie poziomu nie mamy ustalonego czasu, to możemy powoli szukać najlepszej ścieżki, sprawdzać gdzie możemy przyspieszać, gdzie musimy zwolnić, a gdzie się zatrzymać. Wyczucie czasu jest istotne w tej grze, co pokazuje jeden z pierwszych poziomów, gdzie po raz pierwszy spotykamy trzy oddzielne elementy wymagające pokonania jeden po drugim. Jeśli nie przebijemy się przez pierwszy, to trafimy na drugi w złej konfiguracji, która zmusi nas do długiego zatrzymania się, a w takim wypadku jedyna droga, która jest przed nami zostanie zamknięta, co uniemożliwi zakończenie poziomu. Ten poziom pokazuje też, że czasu nie są takie złe, o czym może świadczyć to, że w każdym z tych, które ukończyłem miałem jeszcze sekundę czasu do dwóch O.

oOo: Ascension review recenzja
Z czasem poziomy nabierają złożoności i nie jesteśmy ograniczeni już ścianami energetycznymi a przepaścią

Siła oOo: Ascension nie tkwi jednak tylko w rozgrywce, ale i w designie. Gra jest ładna, nawet zaskakująco ładna. Gdy odpalimy ją za pierwszym razem, to wita nas ekran, na którym jest tylko nasz Gamertag i dwie ikonki – jeden i dwa kontrolery. Gdy wybierzemy już tryb, to widzimy kolejne loga zestawów, a w nich kule odpowiadające poziomom, wokół nich naszą ocenę, a obok widzimy wizualizację poziomów. Zanim zaczniemy rozgrywkę możemy je obejrzeć, spróbować zaplanować trasę, a także wykombinować jak poziom będzie się zachowywał. Gdy wybierzemy poziom od razu zaczyna się nasza próba i albo go kończymy, albo musimy przyznać porażkę. I nieważne jaki będzie wynik, musimy domyślić się do czego służą przyciski na kontrolerze. Było to dla mnie dość dziwne doznanie, bo już w pierwszym poziomie musimy wykombinować jak używać dopalacza, a gra o nim mówi nam dopiero kilka poziomów dalej. oOo: Ascension każe nam domyślać się bardzo wielu rzeczy.

oOo: Ascension review recenzja
Większość poziomów da się ukończyć nie zwalniając przyspieszenia, a jedynie regulując dopalacz

oOo: Ascension chce nam kilka rzeczy niestety wmówić. Że to jest gra szybka. Bo tak jest, niewątpliwie. Poziomy zaczynają się wolno i każdy można ukończyć powili, ale nie na tym polega zabawa. Naszym osobistym celem powinno być przejście gry wspomagając się dopalaczem od pierwszego poziomu po ostatni, biorąc ciasno zakręty i szybko pokonując proste. Że gra jest diabelsko trudnaį™. I to nie jest prawda. Tak, gra wymaga sporo precyzji, ale od razu widać jaka ścieżka będzie optymalna i jeśli wstrzelimy się w trasę i utrzymamy kurs, to pokonanie poziomu o sekundę czy dwie szybciej niż zakłada oOo nie będzie problemem. Samo to sprawia, że gra jest dużo prostsza niż np. Spiral Splatter, które wymaga o wiele więcej zabójczej precyzji i podstawą ukończenia poziomu jest ekstremalne zachowanie. Dodatkowo nie ma żadnych punktów kontrolnych, a już samo to oznacza, że ktoś nie wpadł na pomysł, że będą potrzebne.

oOo: Ascension review recenzja
Pod sam koniec poziomy są naprawdę ładnie zaprojektowane, stylistyka jest zdecydowanie unikatowa

Kenny Creanor stworzył bardzo fajną grę. Nie wyzwala ona negatywnych emocji, przynajmniej nie we mnie. Każda pomyłka sprawiała, że bardziej się z siebie śmiałem niż denerwowałem, a to właśnie jest idealne w takich grach. Jeśli gra sprawia, że jedynym uczuciem jakie odczuwamy jest frustracji, to designer zrobił coś nie tak. Frustracja pojawia się bowiem wtedy, kiedy robimy wszystko co w naszej mocy, a gra nadal nie chce żebyśmy ukończyli poziom. Gdy gramy w oOo: Ascension dokładnie widzimy nasze błędy i wiem, że są naszą winą. To samo tyczy się chociażby Dark Souls, gdzie to nasze błędy powodują, że giniemy, podczas gdy każdy przeciwnik ma swój słaby punkt. oOo: Ascension to zdecydowanie gra warta polecenia dla każdego fana zręcznościówek.



Gra została dostarczona przez EM Studios

Recenzent spędził w grze 6 godzin, zdobywając 20 osiągnięć i będąc o wiele bardziej zadowolonym z tej gry niż ze Spiral Splatter!

7.7
Dźwięk:
7
Grafika:
8
Rozgrywka:
8

Leave a Reply