Gra Recenzja

Recenzja Old Man’s Journey

Old Man's Journey, recenzja, review, Xbox One

Old Man’s Journey to jedna z tych gier, które ledwo można uznać za grę. Jest to jednakże niesamowicie ciekawy tytuł z uwagi na to jak wygląda i jaką historię opowiada. Broken Rules nieźle się spisało tworząc wzruszającą historię starego człowieka, który doprowadził do rozpadu swojej rodziny.

Old Man's Journey, Xbox One, recenzja, review
Gra zaczyna się, a my nie wiemy jeszcze nic. Nasz bohater po prostu dostaje list i zakłada plecak, wyruszając w daleką podróż

Broken Rules dostarczyło nam grę, która nie brzmi zbyt dobrze, bo nie brzmi prawie wcale. W grze doświadczymy dźwięków tła, ale postacie są zupełnie nieme, a co było powiedziane musimy domyślać się po ich interakcjach. Co ciekawe części historii, albo raczej jej tła, dowiemy się z opisów osiągnięć, które czasami mówią nam jedno zdanie o danej postaci. Brak dźwięku jednak nie przeszkadza wcale, bo będziemy zachwycać się cudownymi widokami, zarówno malowanych kart, jak i karykaturalnego designu poziomów. Poziomy wydają się malowane, ale po bliższym przyjrzeniu się widać, że tylko próbują być. Taki styl idealnie pasuje do wzruszającej historii przedstawionej i uzupełnionej przez prostą rozgrywkę bazującą na dwuwymiarowych łamigłówkach. Niestety nie można się zbyt rozpisać o samej fabule, bo to ona jest clou całej gry, ale ogólnie rzecz ujmując, mamy do czynienia ze starym marynarzem, który zdecydował się ustatkować zbyt wcześnie, a gdy jego chęć powrotu na morze wygrała z rodziną, wypłynął. Grę zaczynamy po kilkudziesięciu latach, kiedy to nasz bohater dostaje list, zarzuca na plecy plecak i wyrusza w swoją podróż.

Old Man's Journey, Xbox One, recenzja, review
Historie z przeszłości naszego bohatera przedstawione są za pomocą malowanych kart fabularnych

O ile gra wydaje się zwykłym symulatorem chodzenia, to dość szybko uświadamiamy sobie, że nie jest tak, a przynajmniej nie do końca. Aby zaprowadzić starca do celu czeka nas sporo kombinowania ze zmianą perspektywy, która odbywa się przez przemieszczanie terenu w taki sposób, żeby dwa dwa kawałki na siebie nachodziły. Może nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale stanowi naprawdę przyjemny element, który oderwie gracza od klikania na ekranie. Czasami trzeba się sporo główkować, żeby znaleźć odpowiednie ustawienie, na przykład, trzech kawałków ziemi, żeby marynarz mógł płynnie przejść między nimi. Na szczęście ma on możliwość przeskakiwania między planami, więc gra jest zupełnie pozbawiona elementu 3D.

Old Man's Journey, Xbox One, recenzja, review
Nie wszystkie widoki w grze są piękne. Burza to będzie istotny fragment gry. W zasadzie dziwi mnie, że marynarz przetrwał tę podróż

Za niespełna 50 złotych dostajemy naprawdę przyjemną grę, ale tutaj należy ostrzec wszystkich hardkorowców, którzy gustują raczej w grach akcji. Old Man’s Journey to gra idealna na dwie godziny relaksu na wygodnej kanapie. Jeśli chwycimy kontroler w ręce, mocno go ściśniemy i nieco pochylimy się, żeby lepiej widzieć ekran, to… gra się znudzi po pierwszych 10 minutach.



Gra została dostarczona przez Broken Rules

Recenzent spędził w grze około 2 godzin, zdobywając wszystkie spośród 12 osiągnięć i nieco się wzruszając podczas obserwowania jak toczy się podróż starego człowieka...

7.6
Dźwięk:
6
Grafika:
7.5
Rozgrywka:
7
Błędy:
10

Leave a Reply