Gra Recenzja

1000G w niskiej cenie – Recenzja Mushroom Quest

Mushroom Quest, recenzja, review, Xbox One

2020 pragnę powitać recenzją niewielkiej gry – Mushroom Quest. Jest to prosta gra logiczna, która jest dziełem jednej osoby, więc nie jest długa, nie jest szalenie dopracowana, ale zapewnia nam w dość krótkim czasie 10 osiągnięć i 1000G, które zasili naszą kartę gracza za jedyne 20 złotych.

30 poziomów, ale wyzwania brak

Mushroom Quest, recenzja, review, Xbox One
Mushroom Quest pozwoli nam zagrać na 30 poziomach, co wystarczy na około pół godziny gry – naprawdę niewiele

Mushroom Quest to gra, którą stworzyła jedna osoba z użyciem kilku zewnętrznych zasobów graficznych. Muszę przyznać, że to po grze widać. Mushroom Quest jest grą krótką (rozgrywka starczy na około 30 minut zabawy), ale jednocześnie tanią. O ile na komputerach nie widzę sensu dla takiej gry, bo utonie ona w morzu podobnych tytułów, to na konsoli jest dla niej miejsce, i to nawet w mojej kolekcji. Mushroom Quest oferuje nam 10 osiągnięć, które musimy zdobyć w czasie, gdy będziemy wykonywać 30 łamigłówek. Te są dość krótkie i polegają na standardowym przesuwaniu skrzynek w odpowiedniej kolejności, naciskaniu przycisków i kombinowaniu co w którą stronę pchnąć, żeby się nie zablokować. Niestety poziom wyzwania w grze jest bliski zeru. Większość poziomów da się przejść nawet zbyt wiele nie myśląc o swoich kolejnych krokach, bo dopiero ostatni zestaw 6 zagadek zaczyna sprawiać problemy, bo trzeba wykonywać całkiem złożone sekwencje ruchów.

Prosty wygląd, mało dźwieku

Mushroom Quest, recenzja, review, Xbox One
Grafika i dźwięk w grze nie powala, wygląd gry można uznać za “klasyczny”. Jest po prostu brzydka

Mushroom Quest nie powala wyglądam ani dźwiękiem. W grze dosłownie jest kilka efektów dźwiękowych i dwa utwory, które stanowią muzykę podłożoną pod menu i rozgrywkę. Sprawa nie ma się lepiej w kwestii grafiki, ponieważ ta jest zdecydowanie „minimalistyczna”. Przypomina prostą grę, która mogłaby być projektem na zajęcia z informatyki, albo zabawą znudzonego programisty, który w wolnej chwili chce sobie zrobić gierkę w na szybko pobranym z internetu edytorze. Gra ma jednak jedną ciekawą funkcję i nie jestem pewien, czy to jest błąd, przeoczenie, czy cecha Mushroom Quest – po naciśnięciu przyciska Menu gra staje się ciemniejsza, a po ponownym naciśnięciu jaśniejsza. Nie jest to odwrócenie kolorów, czy tryb nocny, jak było w Threes, ale gra wydaje się przeskakiwać między najwyższą i najniższą ciemnością.

Nowa fala gier ze wschodu

Mushroom Quest, recenzja, review, Xbox One
Większość rozwiązań poziomów jest dość oczywista, tylko na kilku poziomach musiałem się zastanawiać jak popchnąć skrzynki, żeby odpowiednio je ustawić

Mushroom Quest to nie jedyna gra, którą wydał Ukrainiec znany jako Xitilion. Dzięki niemu na Xboksie pojawiły się inny pomniejsze gry, które jakością, ceną i stylem przypominają produkcje od Ratalaiki, czy Sometimes You. Aborigenus, Cold Silence, Pixel Gladiator i Castle of no Escape (które przez przypadek pojawiło się wcześniej w sklepie, które jest wypakowane błędami, a które zostanie wydane nieco później wraz z Castle of no Escape 2) są przykładami takich gier – tanie, prawdę powiedziawszy kiepskie, ale jednocześnie dostarczające taniego Gamerscoru, trofeów i osiągnięć. A dla fanów klasycznych gier, których gatunek zdefiniowała gra Sōkoban, wydaje się to pozycja wręcz obowiązkowa. Nie przeszkadza nawet brak fabuły i dialogów, ale niestety 30 poziomów to bardzo mało.



Gra została dostarczona przez Xitiliona

Grano na Xboksie One X

7
Mushroom Quest:
7

Dodaj komentarz