Gra Recenzja

Powrót do HOPA – Recenzja Modern Tales: Age of Invention

Po ostatniej recenzji przyszła pora na kolejną grę od Artifex Mundi. Czasu na granie nie było dużo, ale na szczęście Modern Tales: Age of Invention to nie jest zbyt długa gra. Wpisuje się idealnie w portfolio wydawnicze swojego wydawcy. Jest to przygodówka HOPA, ale czy dobra?

Gra z innego źródła

Modern Tales: Age of Invention, Xbox One, recenzja, review
Modern Tales: Age of Invention to najlepsze dzieło od studia Orchid Games. Jest to jednocześnie ich pierwsza gra na Xboksie.

Modern Tales: Age of Invention zostało wydane przez Artifex Mundi, ale nie jest ich produkcją. Grę stworzyło Orchid Games, które może pochwalić się tylko kilkoma przygodówkami HOPA i rozproszonym systemem pracowniczym, pokazując, że gry da się też robić z domów. Mimo ich stosunkowo długiego doświadczenia, bo podobno pracują od 2008 roku, nie można wiele powiedzieć o ich dorobku. Nie słyszałem, żeby zrobili jakąś inną grę, ale widać, że poziom ich pracy powoli, ale stopniowo wzrasta. Modern Tales: Age of Invention nie odbiega jednak znacznie od reszty portfolio gier wydawanych i często też robionych, przez Artifex Mundi. Do gier HOPA pasuje miszmasz stylów i okresów, więc grę z tego gatunku da się zrobić i w średniowieczu i w kosmosie. Czym jednak jest Modern Tales: Age of Invention?

Córka w potrzebie

Modern Tales: Age of Invention, Xbox One, recenzja, review
Fabuła w Modern Tales: Age of Invetion jest dość ciekawa i pokazuje, że technologia i postęp nie muszą być niczym złe siły natury.

Gra ma dość ciekawą historię, która zaczyna się na przełomie poprzedniego stulecia. Ojciec bohaterki zostaje uprowadzony, a świat nauki napotyka seria niewyjaśnionych wypadków. Dość szybko zostajemy wprowadzeni w świat gry, gdzie nasza bohaterka staje się podróżującym po świecie awanturnikiem, który ewidentnie ma silną motywację. Serwowana nam opowieść ma jednak kilka słabszych momentów, szczególnie gdy w świecie nauki pojawia się magiczny kostur, a ktoś zaczyna do nas strzelać z karabinu maszynowego Lewis, który jeszcze nie zrodził się w umyśle twórców. Jeśli jednak przymrużymy oko na tę jedną scenę, to dostajemy produkt, którego fabuła trzyma się kupy zaskakująco dobrze i pozbawiona jest obowiązkowych dla HOPA magicznych elementów. Nie ważne, czy to Queen’s Quest 2, Enigmatis, Abyss, czy Dark Arcana, każda z gier HOPA, która miała wytłumaczalną fabułę, dość szybko zmieniała się w mistyczną podróż przez czasy i światy, nieco obniżając moje zadowolenie z rozgrywki. W przypadku Modern Tales jest zdecydowanie lepiej.

Częściowo sensowne HOPA

Modern Tales: Age of Invention, Xbox One, recenzja, review
Malowane tła są dość władne i dobrze wykonane, ale podczas sekwencji 1 z 12 widać wokół przedmiotów czarne obwódki.

Typowe elementy gry HOPA to nie tylko klikane elementy inferfejsu na malowanych tłach, z którymi można wejść w interakcję. Ważnym elementem gry jest też znajdowanie przedmiotów w stercie rupieci. Większość gier w gatunku bazuje na systemie „1 z 12”, gdzie musimy zebrać 12 przedmiotów, spośród których tylko 1 jest użyteczny i popycha fabułę naprzód. W tej grze początkowo jest inaczej, bo w pierwszej sekwencji znajdujemy 12 przedmiotów, które jest potrzebne, jednak dość szybko się to zmienia. Modern Tales: Age of Invention dość zwinnie przeskakuje do systemu 1 z 12 i każe nam zbierać masę rupieci i tej jeden przedmiot, który akurat nam się przyda. Przy okazji da się zauważyć kilka przedmiotów, które wykorzystano w kolejnych sekwencjach, ale akurat to dość mało razi w oczy. W całym systemie dość zgrabnie wytłumaczono bałagan, bo zazwyczaj faktycznie jest powód tego, że elementy są porozrzucane. Często przeszukujemy wraki, ruiny i generalnie miejsce, gdzie może powstać bałagan, albo z powodu wcześniejszych wydarzeń, albo z uwagi zaniedbania lokacji.

Gra godna kontynuacji

Modern Tales: Age of Invention, Xbox One, recenzja, review
Modern Tales: Age of Invention zasługuje na drugą grę w serii. Albo powiem tak, gorsze gry dostawały swoje sequele.

Orchid Games odwaliło kawał dobrej roboty, tworząc Modern Tales: Age of Invention. Gra ma interesującą fabułę, wygląda całkiem ładnie, a także każdy element HOPA został zaimplementowany wzorowo. Nie zdziwię się, jeśli ukaże się kolejna gra z serii, bo z tego, co widziałem, to gra dobrze przyjęła się na PC i komórkach. Możliwe, że premiera gry na konsoli będzie motywacją dla deweloperów do pracy nad kolejną odsłoną w serii, tak jak to dzieje się z udanymi grami od Artifex Mundi.

Gra została dostarczona przez Artifex Mundi

Recenzent spędził w grze około 2 godzin, zdobywając wszystkie 24 osiągnięcia i w gruncie rzeczy nie nudząc się po drodze.

7.5
Dźwięk:
6.5
Grafika:
7
Rozgrywka:
7.5
Błędy:
9

Leave a Reply