Gra Recenzja

Recenzja Miles & Kilo

Miles & Kilo recenzja review Xbox One

Miles & Kilo to prosta zręcznościówka, która stylem przypomina nieco Mario, ale jednocześnie rozgrywka różni się diametralnie od wspomnianego klasyka. Naszymi bohaterami są Miles i jego pies Kilo, a ich cel żaden, poza biegnięciem przed siebie w coraz to bardziej niebezpieczne okolice.

MIles & Kilo recenzja review Xbox One
Bohaterami gry są pies Kilo i jego właściciel Milo

Miles & Kilo to gra, która nie zajmie nam na dysku sporo miejsca. Wynika to z zastosowanego stylu graficznego i faktu, że gra jest po prostu prościutka. Łączy się to też idealnie z rozgrywką, którą zaserwowało nam Four Horses. Naszym głównym zadaniem w Miles & Kilo jest ukończenie 36 poziomów fabularnych, które są szybkimi sekwencjami zręcznościowymi. Większość nie zajmie nam więcej niż minuta, z czasem docelowym poniżej 30 sekund. Daje to nam pewne pojęcie o tym, że gra sama w sobie jest dość krótka, ale stawia ona na powtarzalność i ustanawianie coraz wyższych wyników, a nie na bogactwo fabularne. Kilo i Miles to pies i jego właściciel – są parą naszych bohaterów, którzy będą musieli pokonać przeróżne dwuwymiarowe tory przeszkód. O ile będziemy mogli wszystkie przejść biegnąć w prawo i w lewo, robiąc kilka podejść do każdej sytuacji i powoli planować nasz kolejny krok, nie tak rozgrywkę wyobrażali sobie twórcy.

MIles & Kilo recenzja review Xbox One
Na niektórych poziomach dominuje woda. Będziemy mogli tam serfować, albo odbijać się od powierzchni wody

Twórcy gry postarali się o to, żeby każdy poziom dało się przejść nie zmieniając kierunku i generalnie biegnąc na pałę. Powoduje to, że zamiast myślenia nad kolejnym ruchem na znaczeniu zyskuje zręczność i precyzja ruchów. Będzie to potrzebne, ponieważ żaden z czynników – czas, ilość zebranych monet i ilość pokonanych przeciwników – nie pozwoli nam zdobyć oceny „S” wymaganej od odblokowania wszystkich osiągnięć. Za wypełnienie dwóch warunków otrzymamy ocenę „A”, która może być satysfakcjonująca dla części graczy, ale jest ona dość łatwa do zdobycia. Różnica między „A” i „S” jest bowiem ogromna. Czas to będzie nasz najmniejszy problem, ale niejednokrotnie zdobycie jakiejś monety na trasie wymaga zabicia odpowiedniego przeciwnika w odpowiednim momencie. Widać to już podczas pierwszego poziomu w którym sterujemy pasem – Kilo. W tym poziomie jest sekwencja trzech przeciwników, których musimy zaatakować szarżą i się od nich odbić, żeby zebrać monety. Jeśli chybimy jednego z nich albo zaatakujemy w złym momencie, to poziom możemy zaczynać od nowa.

MIles & Kilo recenzja review Xbox One
Różnorodność poziomów jest duża, ten element się akurat nie nudzi, chociaż powtarzanie poziomów kilkadziesiąt razy bywa nużące

Zarówno Miles, jak i Kilo, mają swoje poziomy i swoje umiejętności, które możemy wykorzystać do ukończenia tych poziomu. Te, w których kierujemy Milesem są zazwyczaj znacznie prostsze i mniej dynamiczne, ponieważ Miles potrafi skakać i rzucać owocami i gra się nim faktycznie nieco jak Mario. Prawie każdego przeciwnika możemy rozgnieść skacząc mu na głowę, albo zabić gp owocem. Od głowy większości z nich możemy się odbić i zyskać nieco wysokości. Jedynym ruchem, którego Mario ie ma są wślizgi, które pozwolą nam pokonać niskie przeszkody, ale to w zasadzie wszystko. Kilo to już zupełnie inna bajka. Gra nim jest znacznie dynamiczniejsza, bo o ile skok działa u niego tak samo, to zamiast zabójczych owoców mamy możliwość rzucenia się na przeciwnika. Powoduje to nagłe przyspieszenie Kilo i zabicie przeciwnika, a ostatecznie również wybicie się nieco w powietrze, które możemy wzmocnić skokiem. Sprawia to, że gra jest znacznie szybsza, wymaga precyzji w ruchu i umiejętnego naciskania przycisków.

MIles & Kilo recenzja review Xbox One
Cześć poziomów wymaga od nas zręczności i wyczucia czasu, na które nie mamy wpływu, ponieważ musimy dostosować się do tempa poziomu

Niestety Miles & Kilo to gra, która bazuje właśnie na tym jednym aspekcie rozgrywki. Przejście całej gry zajmie nam około godziny, nawet z powtórzeniami, więc nie jest to wiele pod żadnym względem. Jeśli jednak z chęcią rzucimy się na tryb próby czasowej, odblokowany po pierwszym ukończeniu „fabuły” i samą „fabułę” postanowimy zaliczyć na „S”, to czeka nas masa masochistycznej przyjemności. Przejście pierwszego poziomy na „S” zajęło mi aż 20 minut, a wydaje się to być jeden z prostszych poziomów. Gra dodatkowo jest zawarta w programie Xbox Play Anywhere, więc bezproblemowo można zarówno irytować się na kanapie, jak i przy biurku. Czy Miles & Kilo to gra warta naszej uwagi? Jasne, chociaż głównie polecę ją osobom, które lubują się w wymagających platformówkach i speedrunningu. Dla innych? Gra może oferować nieco za mało.



Gra została dostarczona przez Four Horses

Recenzent spędził w grze 6 godzin, zdobywając "A" w każdym z 36 poziomów, ale "S" tylko w 2. Czas na poprawę!

6.7
Dźwięk:
7
Grafika:
5.5
Rozgrywka:
7.5

Leave a Reply