Gra Recenzja

Lemon Cake – Oto taki początek współpracy

Lemon Cake i Bunny Park – gra, którą będziemy zajmować się w poniedziałek – są wydane przez SOEDESCO w ramach współpracy z Cozy Bee Games. Ma ona przenieść kilka gier, które są “wholesome” na konsole. Nadal nie wiem, co to do końca znaczy po naszemu, ale gry są dość… Ciekawe?

Zaczęło się od nawiedzonej kuchni

Lemon Cake to wolna gra dla niedzielnych graczy, której celem nie jest wrzucenie nas w trans walki z analogami i czasem. Overcooked właśnie tak robiło. 3 gwiazdki? Trzeba idealnie przejść poziom, a wpadka pod koniec obraca wszystko w niwecz. A Lemon Cake? Tutaj wszystko zaczyna się od nawiedzonej piekarni, którą musimy sobie ogarnąć. Spotykamy ducha, a potem kolejnego i jakoś życie się toczy. Każdy dzień zaczyna się od fazy przygotowań, podczas której możemy posprzątać syf, który pozostał po wcześniejszym dniu, czy możemy przygotować kilka rzeczy na wystawę. Mamy też na początku trzy podstawowe przepisy, które zapewnią nam start. Szybko da się zarobić nieco kasy i zaszaleć. Chleb, drożdżówka i cukierki, ciastka, ciasta. Będzie co piec, a przy okazji w grze można znaleźć kilka inspiracji. Bo przecież jak pieczesz w grze, to jaki problem kupić kilogram mąki, cukru, trochę masła i czekolady, a z tego upiec ciastka niczym w amerykańskim filmie? 

Upiecz mi małą fortunę

Lemon Cake, recenzja, review, Xbox One, Xbox Series X
W pełni rozwinięta kuchnia nie jest prosta do ogarnięcia. Łatwo coś przypalić, ale też pozwala ekspresowo wydawać kolejne zamówienia.

Zbieranie kasy to w zasadzie nasze jedyne zadanie w grze. Co prawda można to robić tylko, serwując klientom jedzenie, ale ścieżka do sukcesu jest długa. Niestety sprawia to, że gra może się nudzić. Początkowo mamy dostęp tylko do jednego stolika i wszystko musimy robić samodzielnie, ale z czasem możemy kupić wystawy, z których kliencie będą mogli kupować samodzielnie przedmioty. Pojawią się kolejne stoliki, kolejne poczekalnie, a z kuchni na wystawę zostanie wyprowadzone okienko, które umożliwi nam automatyczne wystawianie artykułów spożywczych na sprzedaż. Dojdzie magiczna miotła, która będzie sprzątać podłogę w kuchni, dojdą kolejne składniki, a później także kociaki, które będą nam się plątać pod nogami. Całe clou gry sprowadza się do optymalizacji zysków ze sprzedaży jedzenia, żeby móc to robić wydajniej i za większe pieniądze. W tej kwestii gra znacznie przypomina gry pokroju Shoppe Keep i Moonlighter, gdzie każdy zarobiony grosz inwestujemy w sklep, żeby zarobić więcej. 

Zabrakło tego czegoś…

Lemon Cake, recenzja, review, Xbox One, Xbox Series X
W pewnym momencie w grze pojawiają się zwierzęta, a nasza część restauracyjna staje się dość rozbudowana. Wypada wtedy zatrudnić pomoc do sprzątania i serwowania kawy.

Niestety Lemon Cake to jedna z tych gier, która jest do bólu powtarzalna. Nie ma w niej w zasadzie niczego innego poza gotowaniem. Jakby tego było mało, to sterowanie nieco kuleje, co zaczyna frustrować już podczas pierwszych dni. Jeszcze nigdy nie miałem tak wielkich problemów z trafianiem w drzwi i wybieraniem odpowiednich przepisów. Nie wiem, czy za każdym razem byłem zbyt zmęczony, żeby ogarnąć tę grę, czy sterowanie jest w niej kiepskie. Interfejs też nieco kuleje, bo fajnie, że mamy pasek z aktywnymi “alarmami”, jak na przykład to, że trzeba stół sprzątnąć czy że wystawa jest pusta, jednak zabrakło na przykład wskaźnika na piecu, który wskazywałby, ile czasu zostało do wypalenia się drewna. Takie małe, a cieszyłoby. 

To nie Overcooked ale…

Lemon Cake, recenzja, review, Xbox One, Xbox Series X
Na to, żeby zaraz za kuchnią trzymać krowy i kurczaki Sanepid na pewno by nie poszedł. W grze może jednak ponieść nas wodza fantazji i brak BHP.

Jeśli chodzi o gry typowo casualowe, to Lemon Cake zdecydowanie wyróżnia się przyjemną stylistyką i spokojną muzyką. Jest to gra idealna dla osób, które lubią się relaksować w słoneczne poranki przed konsolą. Niestety nudzi się dość szybko podczas standardowej gry, a błędy i niedogodności sprawiają, że ciężko ją polecić komukolwiek. Są lepsze relaksujące gry i są lepsze gry z gotowaniem jako motywem przewodnim. Jest to jednak gra, która akurat te dwie cechy łączy i robi to dość dobrze. Na tyle dobrze, że nie pamiętam, czy jest podobna gra na konsolach, która jej dorównuje. Niestety cena też nie jest szczególnie zachęcająca. SOEDESCO chce za grę 140 złotych i rozumiem, że można tyle dać za kopię fizyczną. Taką do postawienia na półce. Sądzę jednak, że cyfrowa wersja gry powinna być sprzedawana nieco taniej. 

Grano na Xboksie Series X

Kopia recenzencka gry została udostępniona przez wydawcę.

6.5
Lemon Cake:
6.5

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *