Gra Recenzja

Nauczmy się o bankach – Recenzja Island Saver

Jakiś czas temu ukazała się na konsolach i PC darmowa gra. Stworzona przez Stormcloud Games, w ramach inicjatywy National Westminster Bank o nazwie MoneySense, Island Saver to gra, która ma uczyć o bankowości, finansach, środowisku i wpływie człowieka na jego otoczenie. Island Saver to gra, w którą powinien zagrać każdy dzieciak!

Viva Piñata x Slime Rancher

Xbox One, Island Saver, recenzja, review
Island Saver to “strzelanka”, w której naszą bronią jest dziwaczny pistolet wyciągnięty rodem ze Slime Rancher.

Zacznijmy jednak od tego, jak Island Saver wygląda, żeby potem przejść do sedna, czyli dlaczego gra jest tak dobrze przeze mnie przyjęta. Island Saver oferuje nam oprawę audiowizualną na całkiem wysokim poziomie, z czego składowa audio jest dość minimalistyczna, a graficznie gra jest przepiękna. Stylem przypomina nieco połączenie Viva Piñata z mechanikami znanymi ze Slime Ranchera, jednak uproszczonymi na potrzeby gry dla dzieci. Gra jest przyjemna, zarówno pod względem dźwiękowym, jak i wizualnym, bo widokowi piñatay zawsze towarzyszy dziwny, ale idealnie wpasowujący się dźwięk kroków. Niezależnie od tego, czy są to susy niedźwiedzia polarnego, czy szybkie przebieranie kończynami kraba, ktoś postarał się, żeby ładnie wszystko spasować. Interesującym elementem jest też konieczność pomocy zwierzakom poprzez karmienie ich (w gruncie rzeczy) siłą, żeby produkowały nam monety, co pozwoli nam odblokować kolejną część mapy, czy pozwoli nam kupić nowe nasiona. Nakarmiona piñata zmienia swoją barwę z biało-czarnej na wielokolorową, wprowadzając do gry więcej radości.

Kasa, śmieci i odpowiedzialność

Xbox One, Island Saver, recenzja, review
Podczas sprzątania wyspy będziemy musieli segregować odpady, takie jak plastik, metalowe puszki i szkło. Za każde 10 otrzymamy małe wynagrodzenie.

Island Saver nie ukrywa, że chyba najważniejszą rzeczą na świecie są pieniądze. Pieniądze pozwalają się rozwijać, lepiej żyć i zdobywać wiedzę. Pozwalają też na inwestycje, zarówno w siebie, jak i we wszystko, co nas otacza. Gra zasadniczo polega na zbieraniu pieniędzy, ratowaniu zwierząt, sprzątaniu śmieci i odkrywaniu czegoś, co marketingowiec nazwałby „zrównoważonym rozwojem”, ale moja edukacja przyrodnicza nie pozwala uznać tego za cokolwiek więcej, niż pusty frazes. Ale mniejsza z tym. Island Saver pokazuje dzieciom, w jaki sposób można zamienić pieniądze we wszystko, co pozwala nam walczyć o środowisko. Za pieniądze kupujemy nasiona, które sadzimy w żyznej ziemi, a gdy drzewa dorosną, możemy ich owocami nakarmić zwierzęta, albo sprzedać ja za niewielkie pieniądze. Jest to dla mnie coś magicznego, bo jest tyle ciekawych sposobów na zbieranie pieniędzy, że zawsze jest co robić, nawet jeśli wszystko wydaje się powtarzalne po kilku godzinach podnoszenia puszek i butelek porozwalanych na plaży.

Ekonomia w pigułce (dla dziecka)

Xbox One, Island Saver, recenzja, review
“Loan shark” to ciekawa postać, które pozwala nam wziąć pożyczkę od ręki, ale zapomina wspomnieć, że musimy spłacić 250% długu. W banku tylko 110%.

Jeśli jednak myślicie, że Island Saver ma uczyć nas tylko o środowisku, to się mylicie. Gra została stworzona z inicjatywy National Westminster Bank i jej głównym celem jest nauczanie o pieniądzu. Jest to realizowane za pomocą przeróżnych sytuacji, które spotykamy podczas gry. Jedną z pierwszych lekcji są podstawy, czyli czym są banki i jak działają. Co prawda wszystko zostało streszczone do krótkiego „oddajesz pieniądze bankowi, a ten daje ci niewielki procent sumy w zamian za przechowywanie twoich pieniędzy”. Dziecko nie musi wiedzieć, skąd bank ma kasę, żeby powiększać pulę pieniędzy na koncie oszczędnościowym. Dość szybko dowiadujemy się o podatkach i po co one są. Następnie są lekcje o pożyczkach bankowych i tych… Mniej przejrzystych, które niby są na dobrych warunkach, ale nikt nie zwraca uwagi na drobny druczek. Są też waluty, kursy walut i wymiana walut. W ciągu kilku godzin grania, Island Saver wykłada całą podstawę ekonomiczną świata w sposób, który jest może uproszczony, ale dziecko jest w stanie taką wiedzę przyswoić.

Darmowa, ładna i wyjątkowa gra

Xbox One, Island Saver, recenzja, review
Z czasem w grze pojawiają się Bankimale szczytowe, które pozwalają nam na dostęp do wcześniej niedostępnych miejsc, jak korony drzew.

Island Saver to gra, która zaskoczyła mnie pod względem jakości i pomysłowości. Oczekiwałem kolejnej kiepskiej gierki, które musiała spełnić kilka podstawowych wymogów, żeby dostać dofinansowanie, ale tak nie jest. Ekipa, która zrobiła grę, a przede wszystkim główny jej pomysłodawca, chcieli dostarczyć dobry produkt, a finansowanie przez jeden z banków grupy należącej do Royal Bank of Scotland na pewno nie przeszkodziło w realizowaniu tej wizji. Island Saver to gra, która powinna być obowiązkową pozycją dla każdego dziecka, które rozpoczyna swoją przygodę z pieniędzmi, nieważne na jak niskim poziomie. Gra przedstawia realny wpływ pieniądza na życie i stawia nas przed wyborami, które kiedyś będzie trzeba podjąć w dorosłym życiu. Niewiele osób przyswoiło tyle wiedzy, żeby nie ufać chwilówkom i tym podobnym pożyczkom, które niejednokrotnie niszczyły ludziom życie. Island Saver to zdecydowanie najlepsza gra edukacyjna, w którą kiedykolwiek grałem i na pewno jest to gra, którą powinno się odpalić każdemu dziecku. Niestety nie jest w języku polskim, co jest sporą przeszkodą. Ale może się to zmieni… Może.



Grano na Xboksie One X

Gra jest darmowa i do pobrania na PlayStation 4, Xboksie One, Steamie i Switchu.

8
Island Saver:
8

Leave a Reply