Gra Recenzja

Gdzie jest banan? – Recenzja Hidden Through Time

Hidden Through Time, recenzja, review

Hidden Through Time to gra, której nie spodziewałem się zobaczyć na konsolach. Na komórce owszem. W gazecie? Jak najbardziej. Na konsolach jednak pomysł umieszczenia gry takiej jak Hidden Through Time jest dość odważny. Czy nie będzie się nudzić? Do kogo jest kierowana ta gra? Czym jest Hidden Through Time od Rogueside?!

Dla kogo?

Hidden Through Time, Xbox One, recenzja, review
Odwieczne pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi od czasów prehistorycznych. Gdzie jest banan?

Hidden Through Time to gra ładna i prosta w założeniu. Polega ona na tym, na czym „Gdzie jest Wally?”, ale nie szukamy tutaj jednej osoby w morzu podobnych osób, a szukamy zadanych przedmiotów na planszy. „Though Time” w tytule bierze się stąd, że gra została dostarczona z kilkoma zestawami tematycznymi, takimi jak pakiet prehistoryczny, średniowieczny, czy z okresu dzikiego zachodu. Dostępne jest jednak już pierwsze rozszerzenie, które dodaje zestaw elementów nordyckich, a planowane są kolejne. Sposób ich przedstawienia, połączony z delikatnymi pastelowymi kolorami, sprawia wrażenie odprężającego. Gra właśnie taka jest, odprężająca, a do tego ładna i prosta do ogarnięcia. Jednocześnie dlatego, że język nie ma wielkiego znaczenia dla tej gry, to jest ona w moim odczuciu idealna dla dzieci w najmłodszym wieku. Gry takie jak Hidden Through Time pozwolą nie tylko na zajęcia dziecka, ale pozwoli rozwijać skupienie i spostrzegawczość. U dorosłych zresztą też. Gra bywa wymagająca, ale wymaga skupienia wzroku, a nie umiejętności manualnych.

Czy się nie będzie nudzić?

Hidden Through Time, Xbox One, recenzja, review
Niektóre poziomy są trudne, bo przedmioty są dobrze ukryte. Na niektórych poziomach jest natomiast za dużo elementów. Gdzie jest pomarańcza w morzu elementów?

Moje godziny spędzone w grze wskazują na to, że odpowiedź nie jest twierdząca. Hidden Through Time jest wciągającą grą, która nie pozwala na pozostawienie ukrytych osób, zwierząt i przedmiotów po tylko jednym poziomie. W grze jest sporo poziomów, których poziom rośnie wraz z postępem, ale to nie wszystko. Deweloperzy słusznie postawili na graczy i ich inwencję twórczą. Gra ma rozbudowany, a przynajmniej na tyle rozbudowany, na ile to możliwe, edytor poziomów. We wspólnym repozytorium wszystkich platform można znaleźć poziomy uporządkowane według nazw, popularności i trudności, co pozwala szybko zdobyć osiągnięcie za ukończenie 50 pobranych poziomów poprzez wyszukiwanie „trophy” albo „achievement” i kończąc je w kilka sekund, albo stawić czoło najtrudniejszym poziomem w grze, sortując poziomy po najmniejszym procencie ukończenia. Hidden Through Time pozwala się dobrze bawić godzinami. Ważne jest jednak, żeby nie przesadzić, jak zresztą w przypadku każdej gry.

Komórka + konsola?

Hidden Through Time, Xbox One, recenzja, review
Edytor pozwala nam tworzyć poziomy za pomocą elementów, które są w naszej kolekcji. Na szczęście dodatki nie są wymagane, żeby grać w pobrane poziomy, które je wykorzystują.

Hidden Through Time to gra, której głównym celem jest zrelaksowanie gracza. Osiąga to przyjemnym wyglądem, interesującą rozgrywką i zerowym progiem umiejętności. Jest to typowa gra, przy której można dać odpocząć mózgowi. Nie dziwi więc, że gra jest też dostępna na komórki i to właśnie na nich Hidden Through Time wydaje się najlepszym doświadczeniem. Konsole są genialne, a ogromny telewizor ułatwia jeszcze bardziej to nietrudne zadanie, ale możliwość odpalenia gry na komórce, gdy czekamy, albo nie mamy co robić, jest genialnym posunięciem. Na mojej komórce Hidden Through Time zajmuje miejsce w górnym rzędzie moich ulubionych gier, zaraz obok Microsoft Sudoku i Gears POP! Hidden Through Time można polecić każdemu, kto chce się zrelaksować, kocha gry w tym stylu, albo musi zająć dziecko na kilka chwil. Gra idealna?



Grano na Xboksie One X

Gra została dostarczona na potrzeby tej recenzji

8
Hidden Through Time:
8

Leave a Reply