Gra Recenzja

Czarno-biały ogrodnik – Recenzja Grizzland

eastasiasoft staje się kolejnym wydawcą, który dostarcza konsolowcom masę gier, które są niezależne, tanie i łatwe do ukończenia. Często zdarza się, że gry są wątpliwej jakości, ale czasami zdarzy się gra, która może nie wyróżnia się z tłumu, ale jest naprawdę ciekawa. Grizzland to jedna z takich gier.

Ogrodnik w odcieniach szarości

Grizzland, Xbox One, recenzja, review
Naszym celem w grze jest zbieranie wody na każdym poziomie, żeby podleć drzewo, co odblokowuje kolejne poziomy.

Grizzland to niezbyt złożona, przynajmniej początkowo, gra akcji z elementami platformówki. Mamy w niej za zadanie, nie zdradzając żadnych zawiłości fabularnych, podlewać rośliny, które wyrosną i pozwolą nam przenieść się na kolejny poziom. Aby zdobyć niezbędną wodę, musimy biegać po jednym ze wspomnianych poziomów i zbierać flakoniki z wodą, które ostatecznie zapełnią nasz pojemnik i będziemy mogli wylać życiodajny płyn pod korzenie drzewka. Nie zawsze będzie jednak prosto, ponieważ o ile czasami woda po prostu leży gdzieś na poziomie, to zazwyczaj będziemy musieli całkiem sporo się natrudzić, żeby zdobyć jeden z flakoników. Często są one chronione przez bossa, trudną łamigłówkę, czy też zręcznościową sekwencję, w której będziemy musieli wykazać się zręcznością i wyczuciem czasu. Grizzland nie jest jednak nie fair w stosunku do nas, chociaż czasami da się zauważyć, że niektóre elementy nie zostały do końca przemyślane przez dewelopera. Raz na jakiś czas zaskoczy nas dziwaczne oznakowanie obszarów, platformy, które kuszą wyglądem, ale w połowie się urywają, jakby ktoś o nich zapomniał, czy też ktoś nie przewidział, że ataki bossa da się obejść, stoją w odpowiednim miejscu.

Sposób na gracza

Grizzland, Xbox One, recenzja, review
Gra rzadko rzuca przeciwko nam kilku przeciwników, ale to dobrze, bo atak naszej postaci jest niesamowicie wolny i przeciwnik może przekraść się obok między naszymi atakami.

Grizzland ma kilka fajnych rozwiązań, które są w pewnym sensie zaimplementowane, żeby gracze nie mieli za dobrze, chociaż jednocześnie jest wiele, które znacznie ułatwiają rozgrywkę. Pierwsze, czego doświadczymy, to będą tajemnicze serduszka, które wypadają z poległych przeciwników. Są one walutą, którą przyjdzie nam wydać dopiero później w grze, ale ciekawym zabiegiem jest to, że z każdego przeciwnika leci tylko określona ilość serc. Dlaczego? Bo przeciwnicy odradzają się w nieskończoność, a nieco grindu dałoby nam wystarczająco waluty, żeby zakupić dosłownie wszystko, co sklep ma do zaoferowania. Ograniczając nasze możliwości w tym zakresie, gra zmusza nas do parcia naprzód, bo od trzeciego piętra bez ulepszeń się raczej nie obędzie, przeciwnicy są bardziej zmyślni, a ich ilość miejscami potrafi przytłoczyć, chociaż w Grizzland już trójka przeciwników to armia. Na szczęście Grizzland oferuje nam całkiem sporo punktów odrodzeń i są one umieszczone w strategicznych miejscach, jak na przykład zaraz przed walką z bossem, żebyśmy nie musieli lecieć przez cały poziom, żeby jeszcze raz spróbować uniknąć losowych ataków maga, czy pokonać labirynty doradcy.

Sposób na grę

Grizzland, Xbox One, recenzja, review
Gra, poza “fabułą” oferuje nam także wyzwania w postaci aren.

Grizzland nie jest grą z natury trudną, chociaż niektóre elementy mogą być. Szczególnie trudne są walki z bossami, które wymagają często od nas zupełnie czegoś innego niż pozostała rozgrywka. O ile pierwszy boss jest łatwy do pokonania po prostu atakując go, późniejsze potyczki wymagają sposobu. Na szczęście prawie każdy boss, każda zagadka i każde wyzwanie ma jakiś słaby punkt w wyniku kiepskiego designu gry. Jego uproszczona grafika i rozgrywka sprawiają, że gra jest niesamowicie podatna na pozycję gracza, co powoduje uruchamianie jakiegoś super ataku, czy aktywuje wydarzenie. Sprawia to, że pokonanie jednego z trudniejszych bossów wiąże się ze stanięciem w odpowiednim miejscu i po prostu uderzaniem go, unikając automatycznie każdego ataku w naszym kierunku. W mniej więcej połowie gry pojawia się też sklep, co może być dla nas szokiem, bo o ile o serduszkach wypadających z przeciwników wiemy, to tak naprawdę nie mamy pojęcia co się z nimi ma dziać do momentu, w którym przyjdzie nam zrobić pierwsze zakupy. Jednocześnie zauważymy też, że w grze jest znacznie więcej walut, a same serduszka są bezsensownie zamieniane na jakieś amulaty. Nie zmienia to faktu, że w momencie odwiedzenia sklepu po raz pierwszy możemy kupić wszystko, co nie wymaga pokonania późniejszego bossa. Deweloper ewidentnie chciał, żeby gra wyglądała na bardziej rozbudowaną niż jest faktycznie.

Podobno w Grizzland nie ma grizzly

Grizzland, Xbox One, recenzja, review
Na każdego bossa jest jakiś sposób, albo błąd, który pozwoli nam pokonać go bez problemu. Temu wystarczy skoczyć za plecy i jesteśmy bezpieczni!

Grizzland to zdecydowanie ciekawa gra, która może dostarczyć nam koło godziny rozgrywki (wszystkie osiągnięcia do zdobycia w połowie tego czasu) i to za niewielką cenę. W dodatku widać, że gra nie jest zrobiona na szybko i mimo pomniejszych wpadek, ewidentnie czuć, że Grizzland to dopracowana gra. Niestety nieuniknione dla tego tytułu jest utonięcie w masie innych gier, które wyglądają dość podobnie, i które kosztują tyle samo. Każdy łowca osiągnięć powinien złapać Grizzland i jeśli styl gry ciebie interesuje, to ty też!

Grano na Xboksie One

Gra została dostarczona przez wydawcę - eastasiasoft

6
Grizzland:
6

Leave a Reply