Gra Recenzja

Prosta i kolorowa piłka nożna – Recenzja Golazo!

Golazo!, recenzja, review, Xbox One

Jeśli chodzi o gry sportowe, to są tylko dwie drogi dla deweloperów. Równać do najlepszych, albo spróbować czegoś zupełnie innego. W świecie piłki nożnej liczy się tylko jedna seria – FIFA. PES próbował z nimi walczyć i produkt wyszedł wyraźnie gorszy. Purple Tree Studio poszło ze swoim Golazo! w zupełnie innym kierunku.

Jedna z wielu a unikat

Golazo!, review, recenzja, Xbox One
Rozgrywka w Golazo! jest prosta, czasami niestety zbyt prosta i zaczyna irytować, ale po kilku meczach nauczymy się radzenia z ograniczeniami gry

Obecnie na platformie Xbox można zdobyć osiągnięcia w 98 różnych grach footballowych. Wśród nich króluje FIFA, a potem jest jeszcze PES. Wśród pozostałych tytułów są jednak gry, które nie chcą nam dostarczyć możliwie wiernej kopii boiska, a raczej zręcznościową zabawę. Jest Virtua Striker, Sensible World of Soccer, Legendary Eleven i najnowsza z tych „innych” gier – Golazo! od argentyńskiego zespołu, który może pochwalić się bogatym portfolio gier, o których raczej niewiele osób słyszało, a większość z nich zrobili dla Cartoon Network. Golazo! charakteryzuje się przerysowaną stylistyką, uproszczoną mechaniką sportu i nieco nostalgicznym podejściem do klasycznego futbolu sprzed tego tysiąclecia. Problem polega na tym, że nie są to składniki, które gwarantują sukces, jak to było w przypadku Legendary Eleven, które otrzymało na OpenCriticu średnią ocenę 50/100.

Futbolowy szkielet

Golazo!, review, recenzja, Xbox One
W grze występuje każda istotniejsza reprezentacja narodowa z każdego kontynentu, brak rzecz jasna prawdziwych zawodników, logo, czy trenerów

Golazo! jest jednym z tych tytułów, który sport traktuje w dość ogólnikowy sposób. Brakuje tutaj zaawansowanych zasad, a obecne są tylko podstawowe, które wiążą się z liniami na boisku. Mamy więc wyrzut zza linii bocznej, rzut rożny, rzut karny i wznowienie ze środka boiska. Brakuje jednak spalonych, kartek, faulów (z wyjątkiem faulu w polu karnym, bo ten najwyraźniej skutkuje karnym) dla faulowanej drużyny. No i też boisko jest ewidentnie mniejsze, a zawodników jest 6 w polu i bramkarz. Sprawia to, że gra jest szybsza i brak jest w niej niepotrzebnych przerw, chociażby na wolne, czy kartki. W efekcie gra jest też dość brutalna i rzadko będzie nam dane używać przycisków odpowiadających za pchnięcie przeciwnika, czy walkę o piłkę, bo przez prawie cały czas będziemy wchodzić w nogi przeciwnika wślizgiem. W tym momencie następuje już tak duże odejście od idei piłki nożnej, że część graczy podziękuje i da się to zrozumieć. Nie ma ona nic wspólnego z najpopularniejszymi grami, czy nawet z Legendary Eleven. Grze bliżej do FIFY Street, tylko że na boisku, w latach 90 i z delikatnie komiksową grafiką.

Uprościć bardziej się nie da

Golazo!, review, recenzja, Xbox One
Brak faulowania sprawia, że gra jest bardzo brutalna i najlepszą metodą odebrania piłki przeciwnikowi jest wślizg, niezależnie od sytuacji

Uproszczenie gry miało miejsce nie tylko w przypadku zasad rozgrywki, ale także każdego innego aspektu gry, takiego jak sterowanie, kontrola piłki, czy oddawanie strzałów. Niestety nie wpływa to pozytywnie na rozgrywkę, ponieważ brak niektórych zaawansowanych funkcji sprawia, że na przykład nie możemy podać piłki zbyt blisko nóg przeciwnika, bo ona nigdy obok niego nie przeleci, za każdym razem zatrzymując się na nim. To samo dzieje się z bramkarzem. Inne gry piłkarskie przyzwyczaiły nas to do oddawania strzałów na bramkę z bliska, co pozwalało w większości przypadków umieścić piłkę w bramce, tutaj jest inaczej, bo każdy strzał w kierunku bramkarza kończy się przechwyceniem przez niego piłki, więc musimy kombinować. Jak go obejść? Albo jak zmienić kąt, żeby mieć lukę między bramkarzem a słupkiem? Sprawia to, że nie uświadczymy w Golazo! meczów, które kończą się wynikiem 10-0, chyba że włączymy 16-minutową połowę. Z bramkarzami związana jest też inna śmieszna rzecz, bo SI próbuje go ściąć przy każdej okazji, a gra na to nie pozwala, więc ślizga się wokoło twojego bramkarza, a ponieważ występuje problem opisany wcześniej, może zdarzyć się, że bramkarz, zamiast podać zawodnikowi w polu, odbije piłkę od przeciwnika, a ta wpadnie bez większych problemów do bramki.

Zabawa na kilka minut, bez zobowiązań

Golazo!, review, recenzja, Xbox One
W Golazo! możemy włączyć lub wyłączyć tryb Power Upy, które pozwalają zwiększyć siłę strzału, prędkość biegu, albo długość wślizgu

Golazo! to gra, która nie oferuje nic więcej niż kilka trybów rozgrywki w zamian za cenę gry. Nie ma tutaj dodatkowy ch transakcji, chociaż można wykupować dodatkowe stroje zespołów, piłki, czy akcesoria dla zawodników. Ogranicza to w spory sposób grę, ale jednocześnie sprawia, że nie ma w niej żadnych zobowiązań. Nie ma trybu online, gdzie możemy budować własną drużynę, nie ma angażującej gry sezonowej. Golazo! wydaje się idealną grą na kilka minut, która żyje sobie na dysku konsoli i latami czeka, aż w końcu wygramy te 100 rozgrywek, które są wymagane do ostatniego osiągnięcia. Golazo! to gra na tyle dobra, że zainteresowałem się pozostałymi grami dewelopera, ale jednocześnie nie na tyle dobra, żebym spędził godziny przed konsolą, grając i wygrywając.



Gra została dostarczona przez Klabater

Grano na Xboksie One X

6
Golazo!:
6

Leave a Reply