Gra Recenzja

Freshly Frosted – wielka pączkarnia w niebie

To miłe, gdy deweloper daje znać o swojej najnowszej grze, wysyłając ci jednocześnie kod gry. Tak zrobiło właśnie The Quantum Astrophysicists Guild ze swoim autorskim Freshly Frosted. Czym może być gra, o której nikt zapewne nie słyszał, a w logo ma wielkiego pączka? Właśnie o tym. Gra w ciekawy sposób łączy pączki i łamigłówki, robiąc nam apetyt na pączusie. 

Lukrowane

Freshly Frosted to gra, która bierze na tapetę smaczną przekąskę i umieszcza ją w fabryce. Naszym zadaniem jest zrelaksowanie dziewczyny, która lubi myśleć o fabryce pączków, żeby poukładać sobie w głowie. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale na szczęście nie będziemy długo się nad tym zastanawiać. Pierwsze kilka poziomów to samouczek, gdzie do procesu produkcji dodawane są kolejne elementy. Najpierw budujemy taśmociąg od podajnika od odbiornika. W drugim poziomie dodajemy stację lukrowania pączków, pod którą musi przejechać pączek, żeby zakończyć poziom. Dalej są kolejne kroki, takie jak obsypanie posypką, dalej odrobina bitej śmietany na środek, a zwieńczeniem produkcji jest wisienka na pączku. Całość procesu poznajemy w zasadzie na pierwszych kilku poziomach. Dalej jest już tylko konieczność dostarczania kilku pączków za pomocą kilku linii produkcyjnych. Każdy z kolejnych 11 sezonów wprowadza natomiast komplikacje rozgrywki. Są stałe elementy taśmociągu, są bramki przepuszczające pączki raz z jednej, raz z drugiej i wiele innych. 

Z posypką

Freshly Frosted, recenzja, review, Xbox One, Xbox Series X|S
Poziomy w ramach każdej pory roku (lub pudełka) mają taki sam układ. Na początku uczymy się nowej mechaniki, a z każdym poziomem jest trudniej.

144 poziomy we Freshly Frosted są interesujące i właśnie wprowadzanie w każdym sezonie czegoś nowego, sprawia, że gra nie nudzi się szybko. Schemat też jest zawsze taki sam. Pierwsze 2 lub 3 poziomy to względny luzik, gdzie poznajemy nowy element. Musimy skonstruować prosty taśmociąg z wykorzystaniem nowego elementu. Z czasem sprawy się jednak komplikują. Drugi poziom wymaga od nas niego więcej, a trzeci przetestuje naszą znajomość nowego elementu. Kolejne 9 poziomów to już radosna twórczość deweloperów, która czasami przeraża i zmusza nas do wielokrotnego zmieniania naszej koncepcji ukończenia poziomu. Z uwagi na to, że często trzeba wykorzystać dosłownie każdą dostępną komórkę, w której można wstawić element taśmociągu, wiele poziomów ma tylko jedno rozwiązanie. Gra z czasem zamienia się więc w “co autor miał na myśli” i nie pozwala nam na wykazanie się naszą radosną twórczością. 

I wisienką na szczycie

Freshly Frosted, recenzja, review, Xbox One, Xbox Series X|S
12 pudełek reprezentuje 12 pór roku, a w każdym pudełku znajdziemy 12 poziomów. Daje to 144 genialne wyzwania o zmiennym poziomie trudności.

Freshly Forsted to gra, do której podszedłem ze zdziwieniem i dystansem, jednak szybko się okazało, że jest to gra niesamowicie przyjemna. Jasno określone ramy i cel rozgrywki sprawiają, że domyślić się nie jest ostatecznie trudno, chociaż czasami może to zająć dłuższą chwilę. Sporo poziomów da się jednak zaliczyć w minutę lub mniej. Czasami też większym problemem jest ustawienie taśmociągów niż wykombinowanie, w jaki sposób to zrobić. Gra nie jest też wymagająca dla naszego wzroku. Delikatne barwy sprawiają, że można wraz z nią relaksować się niedługo przed snem, czy z samego rana. Freshly Frosted to po prostu przyjemna gra, która jest wyzwaniem, ale nie nigdy nie doprowadzi cię do frustracji. Niektóre poziomy potrafią być przerażające, ale po prostu wymagają czasu. 

Grano na Xboksie Series X

Freshly Frosted to najnowsza gra od QAG, w której przyjdzie nam zrobić kilka tysięcy pączków w 144 relaksujących poziomach. 12 sezonów pozwoli nam rozwiązywać proste i skomplikowane łamigłówki, a to wszystko w przyjemnych barwach i relaksującej atmosferze. Gra została udostępniona przez wydawcę w celach recenzenckich.

8
Freshly Frosted:
8

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.