Gra Recenzja

Recenzja Flinthook

Flinthook

Flinthook to gra kanadyjskiego studia Tribute Games. Postanowili oni stworzyć platformówkę, która będzie szybka, generowana w sposób losowy, a także będzie miała elementy „roguelike”. Nawet pomimo naszej porażki w poziomie będziemy mogli posunąć się chociaż trochę w kierunku naszego celu. Jak im to wszystko wyszło?

Flinthook
Poruszanie jest bardzo ważne w tej grze, hak pozwala nam przeżyć i wyeliminować wrogów

Generalnie nie jest aż tak źle jakby się mogło wydawać. Gra co prawda wygląda kiepsko, ponieważ utrzymana jest w stylu gier z lat 80, chociaż z nieco nowszymi efektami specjalnymi. Grafika jest tutaj dla mnie nieco problematyczną kwestią, bo jest taka sobie. Wonder Boy pokazał, że prosta gra może być piękna, a niekoniecznie rozpikselowana. Stylistyka Flinthook sprawia, że gra wydaje się być nieco trudniejsza niż jest w rzeczywistości. Przywołuje na myśl stare tytuły z tragicznym sterowaniem, ale na szczęście tutaj tak nie jest. Ten twór XXI-wiecznej myśli programistycznej ludzi, którzy utknęli w złym stuleciu jest całkiem nieźle skonstruowaną grą, która bazuje na kilku ciekawych elementach i dość unikatowym bohaterze, którego tak naprawdę nie mogę rozgryźć. Zastanawiam się czy jest on superbohaterem, najemnikiem, czy po prostu złodziejem. Ale niezależnie do jego motywów, kierujemy jego poczynaniami podczas gromadzenia jak największej fortuny kosztem innych latających po kosmosie stworzeń, grabiąc ich wszystkich z cennych skarbów.

Flinthook
Czsami liczba przeciwników jest zatrważająca i trzeba się namęczyć, żeby wyjść z sytuacji cało

Pierwsze poziomy to swoisty tutorial, który wprowadza nas w świat gry i pokazuje na czym polega życie naszego bohatera. Kilka krótkich poziomów pokazuje nam jak działa tytułowy hak, w jaki sposób pozbywać się wroga, a także pokazuje wykorzystanie kilku mechanik i gadżetów. Dość szybko okazuje się, że mamy do czynienia z dobrze już nam znanym sposobem radzenia sobie z poziomami. Są one bowiem podzielone na niewielkie areny, gdzie czeka nas zazwyczaj jedna poważniejsza walka, a także opcjonalnie kilka mniejszych. Z uwagi na to, że owy hak pozwala nam się dość sprawnie przemieszczać po pomieszczeniach, to poziomy nie są zbudowane w jednej lini, a sąsiadują ze sobą ze wszystkich czterech stron. Daje to uczucie znacznie większej gry niż jest w rzeczywistości. Można to zdecydowanie rozpatrzeć jako plus gry, jednak w początkowych stadiach gry znacznie dokucza niewielka ilość rzeczy do zrobienia i brak pewien jasno określonej fabuły, czy toku akcji. I jakby tego było mało, to jest to już kolejna gra, gdzie nie możemy pokonać przeciwników w stylu pewnego włoskiego hydraulika!

Flinthook
Grafika nie powala, chociaż wygląda przyjemnie, a bohater jest wszechstronnie animowany

Flinthook to nie jest dzieło najwyższej klasy, chociaż widać znacznie więcej przemyślanych elementów niż w innych grach. Nie ma tak niesamowicie ciekawych mechanik jak na przykład recenzowany niedawno Crawl, a graficznie gra wygląda nieco bardziej klasycznie niż wcześniejszy tytuł. Co warto jednak zauważyć to fakt, że sterowanie w grze dopracowano w niesamowitym stopniu. Nie zdarzyło mi się, że postać zrobiła coś, czego nie chciałem, a każdy błąd był tylko i wyłącznie moją winą. Teraz dochodzimy do trudnego momentu w ocenie gry. Czy samo sterowanie i wyzwanie usprawiedliwiają cenę? Gra znowu kosztuje około 60 złotych na wszystkich platformach poza wyprzedażami. Mam wrażenie, że gra powinna kosztować połowę tego. 60 złotych mógłbym wydać na fizyczną kopię Flinthook, jednak te zostały wydane tylko i wyłącznie na PlayStation 4 i to w niesamowicie małej ilości. Limited Run Games wydało jedynie około 4500 kopii tej gry.

Flinthook
Z czasem liczba przeciwników i pułapek nabiera rozmiarów, na szczęście

Cały problem i nadzieja Flinthook polega na tym, że gra bazuje na znanych i z jakiegoś powodu kochanych grach o podobnym sposobie rozgrywki. Skończ poziom, zbierz jak najwięcej złota, a co najważniejsze, przeżyj. Gra nie jest trudna, wybacza błędy, sterowanie jest dość intuicyjne, ale brakuje jej tego czegoś. Podczas gry prezentowano ją po raz pierwszy na targach branżowych, to wielu uważało tytuł za cudowny, warty zainteresowania. Muszę przyznać, że moim zdaniem nie przeszła ona próby czasu. Gra nie powala, a konkurencję ma może nie lepszą, a przynajmniej liczną. Jeśli bardzo chcesz wydać 60 złotych, to nie będę ciebie powstrzymywał, chociaż można te pieniądze zainwestować w lepsze tytuły niż Flinthook.



Gra została udostępniona przez Tribute Games

Recenzent spędził w grze 6 godzin, odblokowując przy tym 11 osiągnięć, oraz łupiąc i mordując do wszystko i wszystkich na swojej drodze

5.7
Dźwięk:
6
Grafika:
4.5
Rozgrywka:
6.5

Leave a Reply