Gra Recenzja

Recenzja Filary Ziemi Kena Folletta: Sowing the Wind

Filary Ziemi Ken Follett

Filary Ziemi Kena Folletta to gra, która została wydana w sierpniu 2017 roku przez Daedalic Entertainment. Plan polegał na wydaniu jej w trzech częściach, które dzielą książkę na mniej więcej równe kawałki, które bardzo ładnie wpisują się w trójpodział dzieła: wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Księga 2 – Sowing the Wind – jest całkiem dobrym rozwinięciem.

Filary Ziemi Kena Folletta
Gra zaczyna się niedługo po zakończeniu pierwszej księgi…

Graficznie i dźwiękowo nic się nie zmieniło, więc rozprawię się z tym na początku. Gra utrzymuje swój ładny, ręcznie malowany styl, którzy urzeka widokami, szczególnie gdy widzimy ładne tła retrospektywnych części rozgrywki. Dźwięk też jest ładnie podłożony. Był element, który mnie zdziwił, bo gdy przerwiemy kwestię w samym środku zdania, np. pauzując grę, to postać zacznie od początku, co wydawało mi się dość uciążliwe, ale okazało się, że pozwala nie zapomnieć o czym była przed chwilką mowa, gdy wrócimy do komputera lub konsoli. Po więcej szczegółów zapraszam do recenzji pierwszej księgi gry, bo teraz muszę zająć się najmniej przyjemnym aspektem gry, czyli problemami technicznymi.

Filary Ziemi Kena Folletta
… ale główne wydarzenia zaczynają się po kolejnych pięciu latach

Zaczęło się całkiem dobrze, pobrałem grę, nie musiałem pobierać ani kupować żadnego DLC, bo mimo, że gra jest epizodyczna, to kupujemy ją tylko raz. Po załadowaniu gry automatycznie wybrany była już druga księga, więc wczytałem ja, a potem… Załadowało mi postęp w połowie pierwszego księgi i wywaliło wielki komunikat, że niestety nie można wczytać połowy decyzji z pierwszej księgi, czy chcę kontynuować od tego momentu, czy uzupełnić resztę decyzji w tych kilku rozdziałach tymi książkowymi, czyli domyślnymi wyborami. Okazało się, że większość domyślnych wyborów była taka, jaka podejmowałem, ale ten najważniejszy, negocjacje z królem, poszły zupełnie inaczej w moim wypadku, więc popełniłem istotne faux pas trwając w moim przekonaniu, że Phillip opuścił Winchester w zgodzie z każdym obecnym. Tymczasem biskup nie był moim fanem, czego nie starał się ukryć w obecności swojego brata – króla. Drugi problem był związany z nieco innym aspektem, którym jest interfejs.

Filary Ziemi Kena Folletta
Druga księga skupia się na historiach Jacka i Alieny

Niestety zbyt często zdarzało mi się, że cały interfejs podczas rozmowy stawał się nieaktywny, poza oknem dialogowym w prawym górnym rogu. Musiałem przez to podjąć kilka ciężkich decyzji, głównie związanych z losem głównych postaci, które próbowałem odkręcić gdzie tylko się dało. Sprawiało to, że chwilami gra była bardzo nieprzyjemne, szczególnie że jest to kolejna z gier, gdzie każde słowo ma znaczenie. Problemy nie sprawiły jednak, że moje zdanie o tej grze się zmieniło. Jak mogło? Zarówno książka, która jest pierwowzorem tej historii, jak i sama gra, nadal są w moich oczach genialnymi dziełami. W drugiej księdze, która rozpościera się przez kolejne 7 rozdziałów towarzyszymy głównie Alainie i Jackowi, którzy spoglądają na życie nieco inaczej, ale ostatecznie oboje dążą do szczęścia. Aliena jest rozdarta między wiernością bratu, którego przysięgła wspierać, a miłością. Jack jest natomiast w sytuacji, gdzie jego wolność została znacznie ograniczona gdy przygarnął go Tom Builder i najwidoczniej czasami bardzo mocno mu przeszkadza fakt, że nie może cały dzień spędzać jak za dawnych lat – robiąc co chce.

Filary Ziemi Kena Folletta
Będziemy musieli wspierać Richarda, ale tylko, jeśli przeżyje

Druga księga skupia się głównie na konsekwencjach zdarzeń sprzed kilku lat, gdy ojciec Richarda i Alieny został usunięty siłą z pozycji earla Shiring przez pretendenta do tronu. Teraz nowy earl chce zemsty za zniewagi, których doświadczył i nie liczy się z opinią nikogo innego. Nie interesuje go co ma do powiedzenia biskup, czy król. Zarówno Kościół jak i Korona odradzają mu takie działania, ale zraniona duma boli jak nic innego. Powoduje to wiele problemów dla wspomnianych postaci, ale i nowo wybrany opat Kingsbridge ma problemy z tego tytułu. Trudno budować monument ku czci Bogu, jeśli jedynym źródłem surowca są lasy i kopalni na terenie człowieka, który chce twojej porażki. Zawiłości historii sprawiają, że w Filary Ziemi chce się wciąż grać, mimo małych niedogodności technicznych. Mam nadzieję, że te zostaną naprawione przy kolejnej okazji, i nie mogę się doczekać ostatniej księgi. Jeśli jeszcze nie masz tej gry w swojej kolekcji, to na co jeszcze czekasz?!



Gra została udostępniona przez Daedalic Entertainment

Recenzent spędził w grze około 5 godzin, zdobywając wszystkie dziesięć osiągnięć, a przy okazji budując kawałek katedry.

8.2
Dźwięk:
8
Grafika:
8.5
Rozgrywka:
8

Leave a Reply