Gra Recenzja

Mashup styli i gatunków – recenzja Evoland Legendary Edition

Evoland Legendary Edition to przyjemna gra, która daje nam gry Evoland i Evoland 2 w jednym pakiecie. Ta przygodówka o rozwoju gier przygodowych to zaskakująco przystępna i interesująca gra, w którą, chociażby z ciekawości, powinien zagrać każdy fan gatunku. Evoland Legendary Edition to ciekawa podróż przez epoki.

Parodia, ale to wystarczy

Evoland Legendary Edition, Xbox One, recenzja, review, Evoland, Evoland 2
Sądziłem, że po minimalistycznej grze bez interfejsu nie można spodziewać się wiele. Miałem rację, ale grało się znacznie przyjemniej niż przypuszczałem.

Zarówno Evoland, jak i Evoland 2, są grami, które mają zaprezentować nam rozwój gier wideo. Gatunek, który wybrali sobie twórcy do szeroko pojęte RPG, które przyjdzie nam doświadczyć przez segmenty gry inspirowane przez wczesne Zeldy i szereg gier Final Fantasy, zahaczając o nieco późniejsze i bardziej zachodnie gry. Będą więc segmenty przypadające na okres pierwszych konsol, GameBoye, PlayStation, kończąc na typowo pecetowych grach. Kupując i włączając Evoland Legendary Edition, trzeba pamiętać, że oryginalnej gry jest tam mało. Pierwsza gra, które jest zdecydowanie łatwiejsza i szybsza, powinna zająć nam do 5 godzin, jeśli chcemy odwiedzić każdy zakamarek Evolandii, znajdując wszystko, co jest to znalezienia. Evoland 2 to już do 25 godzin dokładnie tego samego, jednak z wyodrębnieniem epok gier przygodowych i znacznie lepszą fabułą. Obie gry są jednak lekcjami przeprowadzonymi w komicznym stylu. Gdy już o tym wiemy, wypadałoby odpalić pierwszą grę…

Evoland

Evoland Legendary Edition, Xbox One, recenzja, review, Evoland, Evoland 2
Początek pierwszej gry przywodzi na myśl erę GameBoya. Sam nie grałem, chyba tak to wyglądało, prawda? Na szczęście już kilka kroków dalej czeka na nas dźwięk i kolory.

Evoland to prostsza z dwóch gier. Wydana pierwotnie w 2013 roku na PC, oferuje niewiele więcej ponad wspomniany postęp. Zaczynamy od grafiki z czasów GameBoya, która oferuje zielony odcień kolorów i ogromne piksele. Do tego dorzucamy nieco podstawowych ruchów, żeby dostać grę pokroju pierwszych przygodówek. Z czasem dostajemy możliwość swobodnego ruchu, zostaje zwiększona paleta barw do 16, a potem 256. Oczywiście mamy miecz i magię do dyspozycji, a całość rozgrywki zostaje podzielona na przygodówkę z elementami akcji, gdy wejdziemy do jakiejś lokacji oraz turówkę, gdy odwiedzamy mapę świata gry. Niemalże na każdym kroku odblokowujemy coś nowego. Życie, doświadczenie, modele 3D, kolejne potwory, przełączniki, klucze. Im dłużej gramy, tym więcej znajomych elementów poznajemy. Przyznam jednak, że postęp gry jest dość szybko, a całość powinna starczyć na około 3 godziny, jeśli chcemy zaliczyć tylko główny wątek fabularny. Pozbieranie wszystkich gwiazdek i kart powinno zająć prawie drugie tyle.

Evoland 2

Evoland Legendary Edition, Xbox One, recenzja, review, Evoland, Evoland 2
Evoland 2 już na starcie wita nas ładniejszą grafiką, pełnym interfejsem i znośną fabułą. Będzie już tylko ciekawej, a grafika może się nie tylko polepszyć, a i popsuć, podczas podróży w czasie!

Z kolei Evoland 2 to już zupełnie inna bestia. Zamiast zdobywania kolejnych elementów gry, mamy do czynienia z epokami gier i różnymi jej typami. Nie ograniczamy się do przygodówki, bo mamy też do czynienia chociażby z platformówkami i bijatykami. Gra oferuje rozbudowaną fabułę, która opowiada historię walki ludzi z demonami, możliwość rekrutowania sojuszników i ciekawszy system walki. Widać, że nie jest to gra zmontowana na szybko, bo jest przemyślana, długa i pełna szczegółów. Budynki mają lepsze wnętrza, a już po pierwszej wiosce, w której budzimy się z amnezją widać, że ktoś siedział nad poziomami znacznie dłużej. Mamy tu także system doświadczenia i zdrowia, których brakowało w takiej formie we wcześniejszej grze. Evoland 2 powinno też zająć nam ponad 20 godzin, więc jest co robić. Genialną zagrywką jest też miszmasz gatunków, gdzie podstawą jest przygodówka, a sporadycznie mamy możliwość skakania po platformach, czy zagrania w klona Guitar Hero.

To w zasadzie dobry pakiet

Evoland Legendary Edition, Xbox One, recenzja, review, Evoland, Evoland 2
Evoland Legendary Edition sprawiło, że mam ochotę pograć w więcej przyjemnych gier z fajnymi pomysłami. Nie mam za to ochoty tykać więcej takich gier RPG do końca roku.

Pakiet Legendary Edition, który zawiera gry Evoland i Evoland 2 to fajna paczka. W jej ramach dostajemy rozwiniętą grę z Game Jamu, którą dopracowano i rozwinięto, a także jej sequel. Obie gry są unikatowe, ale obie też oferują genialną rozgrywkę. Widać, że koncepcja Evoland była przygotowana na szybko. Tempo gry jest niesamowite, a fabuła kiepska, jednak warto w nią zagrać dla pomysłu. Evoland 2 to dopracowana przygodówka, która podchodzi do tematu znacznie inaczej, dale nam masę dialogów, kupę NPC, z którymi można pogadać i dostarcza nam kilka rozbudowanych zadań. Obie gry mają jednak masę wtrąceń z wyrwanych z popkultury i pozwalają się uśmiechnąć do ekranu. Mnie bardziej podobała się pierwsza gra. A do ciebie która przemawia bardziej?

Grano na Xboksie One X

Gra została udostępniona do celów recenzenckich przez dewelopera.

7
Evoland Legendary Edition:
7

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.