Gra Recenzja

Co za widoki! – Recenzja Everspace

Everspace, recenzja, review, Xbox One

Everspace to gra, którą pominąłem z wielu powodów, gdy ukazała się po raz pierwszy na konsolach w 2017 roku. Miałem do niej dostęp nawet przed premierą, ale jakoś nie zachęcił mnie jej wygląd, ani fakt, że rozgrywka toczy się w kosmosie. Nie jestem jej fanem. Coś się jednak stało, że w końcu pobrałem grę i się pozytywnie zaskoczyłem!

Nie jak Elite…

Everspace, Xbox One, recenzja, review
Everspace zapewnia fabułę, którą musimy odkryć na własną rękę, uproszczone sterowanie, liniową rozgrywkę i widoki, których może pozazdrościć niejedna gra.

W Everspace zapragnąłem zagrać po tym, jak zobaczyłem, jak na YouTubie Mighty Jingles gra w Elite: Dangerous. Pomyślałem, że mam grę w tym stylu i w sumie chętnie w nią zagram. Kilka tygodniu później, zobaczyłem, że czeka na pobranie na Xboksa i postanowiłem w końcu ją pobrać. Tydzień później, kliknąłem przycisk „szczęśliwy traf” i gra ukazała się jako propozycja. No dobra, nie było co odkładać tego dalej i odpaliłem grę. Zaskoczyło mnie dość chłodne przywitanie, względny brak informacji na temat tego, co trzeba robić. Szybko jednak ogarnąłem co i jak i wtedy uświadomiłem sobie, z czym mam do czynienia. Everspace nie jest jak Elite: Dangerous, nie jest jak Star Wolves. Everspace jest jak Faster Than Light. To właśnie ta realizacja sprawiła, że zacząłem z większym zainteresowaniem przyglądać się temu, co się dzieje i nie mogłem nadziwić się, ile wspólnego może mieć ze sobą strategiczna gra 2D z kosmiczną strzelanką 3D. Pomijając większość elementów, dosłownie wszystko.

… bardziej jak FTL

Everspace, Xbox One, recenzja, review
W każdym momencie możemy ulepszyć broń i wyposażenie, które posiadamy, ale nie mamy żadnej przestrzeni magazynowej na zapasową broń, rakiety, czy moduły.

Everspace to zupełnie inna gra niż się spodziewałem, bo nie mamy otwartej przestrzeni kosmicznej do eksploracji. Tutaj eksplorujemy jedynie węzły, które są z góry określone. Dostajemy mapę podzieloną na sektory, a w każdym z nich kilka węzłów, dokładnie tak samo, jak w Faster Than Light. Nie jest to jednak jedyna rzecz, którą dzielą obie gry. Podobnie wygląda zarządzanie wyposażeniem, gdzie mamy dwie główne bronie, dwa elementy pasywnego i dwa elementy aktywnego wyposażenia statku, a przy tym prawie każdy z tych elementów można ulepszać. Eksploracja węzła odbywa się oczywiście w czasie rzeczywistym i jest całkiem opłacalna, bo znajdziemy tutaj pieniądze, zasoby, wyposażenie i paliwo. To ostatnie jest szczególnie ważne, bo każdy skok zabiera nam 25% zasobów paliwa, więc bez uzupełnień możemy skoczyć tylko cztery razy. Na szczęście rzadko zdarza się, że opuszczamy węzeł bez żadnego uzupełnienia, ale często będziemy opuszczać go z niepełnym bakiem. Niestety podczas skoków na samym początku gry nie można nic planować. Wiemy ile węzłów mamy do celu i możemy określić najkrótszą drogę, ale nie ma na mapie żadnych informacji. W tym momencie na scenę wkracza element roguelite gry.

Nagroda pocieszenia

Everspace, Xbox One, recenzja, review
Rozgrywkę zaczynamy ze średnim statkiem o średniej szybkości, średnim pancerzu i średniej sile ognia. Granie ciężką krową było dla mnie przyjemniejsze. Ciężki pancerz, dużo broni.

Śmierć w tej grze jest nieunikniona. Możemy zginąć rozbijając się, z rąk wrogich kombatantów, albo w wyniku wrogości neutralnej frakcji. Nieważne jednak jak zginiemy, część naszego postępu ostanie zachowana. O ile broni i sprzętu nie możemy zachować, o to byłoby nieco nie fair, a posiadanie zasobów umożliwiłoby nam szybszy postęp, niż by przewidywała gra, to możemy zachować pieniądze. Wszystkie zachowane przez nas pieniądze (kredyty), które możemy zbierać bezpośrednio z wraków, ale także dostawać za spełnianie wymogów wyzwań, zostają przekazane na nasze konto po nieudanej próbie. Za te pieniądze możemy ulepszyć kilka elementów statków, a także kupić dwa nowe modele. Zaczynamy bowiem z nieulepszonym średnim myśliwcem, ale mamy możliwość kupienia także lekkiego i ciężkiego. Część ulepszeń jest ogólnego przeznaczenia i wiążą się głównie z eksploracją i ogólnym „szczęściem”, część jednak wiąże się z ulepszeniami statku i tutaj znajdziemy modyfikacje odpowiadające za zwiększanie siły ognia i zwinności statków. Możemy wytrzymałe statki uczynić wytrzymalszymi i zwinne zwinniejszymi. Jest to niesamowicie przyjemny system rozwoju, bo zachęca do ryzyka, jeśli w perspektywie jest spora nagroda. Zaatakowanie transportu G&B jest ryzykowane i najprawdopodobniej śmiertelne, ale zaatakowani transportu pieniędzy może pozwolić nam na zakup nowego statku. Niestety kredyty są tracone po zaczęciu następnej próby, więc trzeba wydać to, co się obecnie posiada. Na szczęście deweloperzy pomyśleli o tym i prawie każda modyfikacja składa się z tańszych segmentów, na przykład po $500 i nie wymaga od nas posiadania od razu pełnej sumy.

Sterowanie nie dla koneserów

Everspace, Xbox One, recenzja, review
Everspace nie zapewnia sterowania i komponentów rodem z symulatora, ale mnie wystarczył widok kokpitu z wyłączonym interfejsem, żeby poczuć się jak as kosmosu.

Przyglądając się Everspace, można dojść do wniosku, że gra niewiele różni się od innych pierwszoosobowych gier osadzonych w kosmosie. Nie jest to jednak prawda, bo gra jest do bólu uproszczona. Dla mnie to dobrze, bo nie muszę się martwić o każdy z podzespołów mojego statku i o przekierowywanie energii do odpowiednich systemów ofensywnych, jak trzeba w Elite: Dangerous. Nie mamy tutaj złożonej nawigacji, swobody ruchu i nieskończonej listy zadań. Mamy za to przepiękne widoki, uproszczone sterowanie i walkę, w której musimy jedynie dbać o poziom naszej tarczy i zapas baterii napędzającej broń naszego statku. Sprawia to, że weterani bardziej złożonych gier będą się czuli jak w piaskownicy, ale to może i dobrze. Sprawia to, że gra jest bardzo przystępna do osób takich jak ja, a dla bardziej doświadczonych w lotach kosmicznych może to być miła odmiana, chwila na relaks przed powrotem za stery Asp Explorera, czy też innego Imperial Cuttera. HOTAS raczej się w tej grze nie przyda, chociaż widziałem śmiałków, którzy to robili. Z mojej perspektywy to jak używać kierownicy w Micro Machines.

FTL dla fanów akcji

Everspace, Xbox One, recenzja, review
Everspace to gra, która może nie zaspokaja chęci zagrania w bardziej rozbudowaną grę, ale z pewnością pobudza apetyt na Everspace 2.

Grając w Everspace, nie mogą się nadziwić, że wcześniej nie zainteresowałem się tą grą. Jest to idealne połączenie tego, co oferuje FTL z tym, co oferują znacznie bardziej rozbudowane gry. Jest idealnym połączeniem FTL z Everspace 2. Trochę jednak przyjdzie nam poczekać na premierę Everspace 2 pod koniec 2020 roku i gra ma przypominać bardziej serię Elite niż FTL. Warto się jednak przyzwyczaić do latania po kosmosie w tym idealnym wprowadzeniu do serii. Everspace to gra, która potrafi zaskoczyć tym, jak przyjemna jest i jak bardzo potrafi wciągnąć. Pamiętacie kilkugodzinne kampanie w Faster Than Light? Tutaj mamy do czynienia z czymś dokładnie takim samym. Spędzimy godziny, próbując zajść jeszcze dalej i odbudować nasze wspomnienia. Gra jest warta uwagi po latach, bo nadal oferuje niesamowicie wciągającą rozgrywkę i piękne widoki, szczególnie na telewizorach 4K i Xboksie One X.

Everspace 2

Everspace 2, Xbox One, recenzja, review
Everspace 2 ma zawierać znacznie więcej statków niż jest dostępne w Everspace, czy nawet Elite: Dangerous!

Everspace 2 ma ukazać się w grudniu 2020 roku. Zostało jeszcze kilka miesięcy do premiery, a gra zapowiada się bardzo interesująco. Ekipa z ROCKFISH Games postanowiła oddać w nasze ręce grę znacznie bardziej rozbudowaną, takie Elite: Dangerous, ale w singlu. Gra ma oferować dokładnie to samo, ale na znacznie mni12ejszą skalę. Z jednej strony dostajemy większy świat, lepszą grafikę i więcej mechanik (a przede wszystkim statków) niż w Everspace, ale z drugiej gra nie może równać się z wielkim projektem, którym jest Elite: Dangerous. Ponownie mamy do czynienia z grą o mniejszej skali i mniejszej złożoności, ale o dorównujących widokach i chyba nawet większej ilości statków do zdobycia. Dodatkowo gra będzie jeszcze przyjemniejsza dla osób, które preferują grać w singlu, czy to ze względu na preferencję samotności, czy też kiepskie połączenie z internetem. Everspace 2 to na pewno gra, którą warto się zainteresować i ciekawi mnie reakcja kilku weteranów Elite na nią, gdy już będzie dostępna na rynku.



Grano na Xboksie One X

Gra została dostarczona na potrzeby tej recenzji.

8
Everspace:
8

Leave a Reply