Gra Recenzja

1000G w rozsądnej cenie – recenzja Dungeon Escape

eastasiasoft nie zawodzi, jeśli chodzi o proste, tanie gry, które raz na jakiś czas są także łatwym źródłem Gamerscore’u. Tym razem wydali Dungeon Escape: Console Edition, stworzone przez Roenko Games. Dungeon Escape to w zasadzie wersja Dead Dungeon, ale czy zmieniło się dostatecznie dużo, żeby kupić obie gry?

Wyścig do drzwi, zero niuansu

Dungeon Escape: Console Edition, recenzja, review, Xbox One, Xbox Series X|S
Czasami mam wrażenie, że część poziomów widziałem już w innych grach. Czyżby wkradało nam się podkradanie pomysłów do tanich, prostych platformówek?

Dungeon Escape: Console Editio to nowa, konsolowa wersja gry, za którą odpowiedzialne jest eastasiasoft. Gra została pierwotnie wydana w 2016 roku na PC i zyskała “w większości pozytywne” recenzje. Roenko Games, czyli w zasadzie samotny deweloper, serwował już nam łudząco podobną grę, która nazywa się Dead Dungeon (2018), a którą wydało rodzime Drageus Games. Obie gry polegają w zasadzie na tym samym. Naszą postacią, która jest kwadratem, musimy dotrzeć z miejsca początkowego do drzwi kończących poziom. Te są oczywiście zablokowane, jednak na poziomie zawsze znajdzie się klucz, który musimy zdobyć w pierwszej kolejności. Na naszej drodze staną nie tylko przeciwnicy, którzy są zabójczy w dotyku, ale także liczne pułapki. Dungeon Escape: Console Edition składa się z 50 poziomów o rosnącym poziomie trudności i ukończenie wszystkich poziomów będzie nie lada wyzwaniem. Trudne poziomy zaczynają się od końcówki nastych poziomów, a od tego momentu poziom trudności już tylko rośnie.

Zbieraj monety, morduj wrogów

Dungeon Escape: Console Edition, recenzja, review, Xbox One, Xbox Series X|S
Niektóre poziomy są bardzo proste, a przeszkody to jedynie dekoracja. Wystarczy szybko pobiec po głowach przeciwników do celu. Brak skomplikowanego rozwiazania.

Drzwi wejściowe i wyjściowe to oczywiście niejedyne rzeczy, które znajdują się na poziomie. Przeciwnicy i przeszkody też. Na poziomach są też monety. Niestety nie wydaje mi się, żeby ich cel był inny niż zwiększanie naszego wyniku i wręczenie nam osiągnięć za zebranie odpowiedniej ich ilości. Zero sklepu, zero upiększania naszego klocka, zero dodatkowej zawartości. W zasadzie zabijanie przeciwników działa na podobnej zasadzie. Większość z nich możemy zupełnie ignorować. Stoją nam na drodze, ale obejść ich, albo przeskoczyć, to żadnej problem. Poziomy stają się wręcz prostsze, jeśli postanowimy ignorować zarówno monety, jak i przeciwników. Jedyną motywacją do mordowania przeciwników i zbierania monet są albo osiągnięcia, albo wynik, który i tak nic w gruncie rzeczy nie daje. No, chyba że chcemy z jakiegoś powodu pochwalić się naszym wynikiem po przejściu Dungeon Escape: Console Edition.W takim razie śmiało. Morduj i zbieraj, ile dusza zapragnie! Albo może Reed Remastered od konkurencji?

Grano na Xboksie Series X

Dungeon Escape to prosta platformówka, w której przyjdzie nam mordować przeciwników, zbierać złoto i otwierać drzwi na 50 poziomach. Gra początkowo jest prosta, ale z czasem wyzwanie rośnie w zastraszającym tempie. To może być ciekawe wyzwanie. Kopia gry do recenzji została dostarczona przez wydawcę.

6
Dunegon Escape: Console Edition:
6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.