Gra Recenzja

A mogło być tak dobrze – Recenzja Double Pug Switch

Spektrum dwuwymiarowych gier jest wielkie, ale większość to zręcznościówki. Sporo zręcznościówek to natomiast runnery. Double Pug Switch jest właśnie przedstawicielem tego gatunku. W tej grze przyjdzie nam wcielić się w rolę Otisa, który jest mopsem. Szczęśliwe życie psa w laboratorium zostaje przerwane przez niegrzecznego kota. Zaczyna się przygoda.

Jeden pies, dwa wymiary

Double Pug Switch, recenzja, review, Xbox One
W Double Pug Switch możemy tylko skakać i zmieniać wymiar. Jak na grę o tak ograniczonym sterowaniu jest zaskakująco trudna. Wręcz niesprawiedliwa.

Double Pug Switch nie jest grą z założenia skomplikowaną. Jest to runner, w którym musimy dotrzeć Otisem od punktu początkowego, do końcowego, na niedługim torze z kilkoma punktami kontrolnymi. Normalne poziomy są przeplatane starciami z bossem — kotem laborantki, naszej właścicielki. Wszystko byłoby cudownie, gdyby Otis był sam, bo gra przypominałaby nieco delikatne Impossible Game, ale podzielone na poziomy. Niestety w przypływie nienawiści do gracza, deweloperzy postanowili umieścić w grze drugi wymiar, dodając drugiego psa i zazębiające się poziomy. Sprawia to, że część planszy musimy pokonać jako Otis, a część jako jego alternatywna postać. Niby fajnie, ale projekt poziomów jest bardzo brutalny w kwestii wymuszania zmian rzeczywistości, a sytuacji nie poprawia konieczność dostosowywania siły skoku poprzez odpowiednio długi przytrzymanie przycisku skoku. Już w ciągu pierwszych kilku poziomów napotkałem pierwsze problemy, gdzie zmiana rzeczywistości podczas wykonywania skoku musiała być tak szybka, trudno było wyskoczyć, zmienić rzeczywistość, wylądować, podskoczyć ponownie i znowu zmienić rzeczywistość. Na szczęście po skusze nie trzeba dużo się cofać.

Zbyt trudno?

Double Pug Switch, recenzja, review, Xbox One
Walki z bossem nie są aż tak wymagające, ale są zaskakująco często. Gra jest podzielona na krótkie segmenty, a każdy kończy się starciem z cybernetycznym kociakiem.

Grając w Double Pug Switch, doszedłem dość szybko do wniosku, że poziom trudności w grze rośnie zbyt szybko. Wspomniane elementy, konieczność szybkiego zmieniania rzeczywistości i zmienny skok, sprawiają, że gra jest przesadnie trudna. Bez większych problemów można przejść może trzy pierwsze poziomy, a potem poziom trudności wzrasta wykładniczo. Double Pug Switch nie wybacza błędów. Próbowałem grać w tę grę po raz pierwszy, gdy byłem nieco zmęczony i niemożliwość pełnego skupienia się na grze sprawiły, że trudno było mi ogarnąć zmiany rzeczywistości. Rozgrywka na dalszych poziomach wymaga wielkiego skupienia, tożsamego ze skupieniem wymaganym podczas intensywnej gry w strzelance. Niestety z uwagi na swoją naturę, Doble Pug Switch to nieco mniej ekscytująca gra. Może to sprawić, ale nie musi, że dość szybko zostawimy grę, bo jakkolwiek by na nią nie patrzeć, Double Pug Switch to niezbyt przyjemna gra. Jest po prostu zbyt trudna, zbyt wymagająca, żeby pozwolić się zrelaksować.

Wyzwanie w ładnej oprawie

Double Pug Switch, recenzja, review, Xbox One
Wszystkie składowe Double Pug Switch są częściami idealnej gry. Niestety kiepska implementacja sprawia, że trudno tę grę polecić komukolwiek.

Siedząc przed Double Pug Switch, miałem wrażenie, że gra ma bardzo mało precyzyjne sterowanie. Dodając jeszcze szybki bieg Otisa i trudne skoki, dostajemy jedną z trudniejszych platformówek zręcznościowych, które wyszły ostatnimi czasy na konsolę. I niepotrzebnie. Double Pug Switch miało potencjał zostania naprawdę fajną, relaksującą grą, ale deweloperzy zdecydowali inaczej. Sprawia to, że trudno tę grę polecić komukolwiek. Osoby szukające relaksu znajdą w tej grze frustrację. Osoby, które szukają natomiast wyzwania, znajdą masę niesprawiedliwych zgonów, których można by uniknąć, gdyby gra była bardziej responsywna i oferowała zrównoważony wzrost poziomu trudności.



Grano na Xboksie One X

Gra została udostępniona na potrzebę tej recenzji.

6
Double Pug Switch:
6

Leave a Reply