Gra Recenzja

Unity, miłość i prostokąty – recenzja Déjà Vu

Déjà Vu to kolejna już gra, która została wykonana przez skromny zespół. W tym przypadku parę. Główny deweloper i jego dziewczyna – Eric Freeman i Danielle Yoseloff‬ – postanowili dać nam przyjemną grę logiczną. Tym razem przesuwamy klockiem klocki. A wszystko w niepotrzebnym HDR i 4K.

Z miłości do Unity

Eric Freeman i Danielle Yoseloff stoją za Déjà Vu. Para poznała się w 2015 roku na konferencji Unity i od 2016 roku pracowali nad Déjà Vu. Nie jest to ich praca, a bardziej hobby. O ile Eric zajmował się większością programowania i muzyki, Danielle maczała swoje palce w fabule, projekcie poziomów i również w muzyce. W efekcie udało im się stworzyć całkiem interesującą grę. Początkowo może wydawać się minimalistyczna i nieciekawa, jednak z czasem minimalizm pozostaje, ale nudy ubywa. Fabuła jest z grubsza bez znaczenia, bo główną rolę grają kwadraty, łamigłówki, klony. Intrygujące? Nie? No dobra. Celem na każdym poziomie jest dotarcie naszym klockiem do klocka-mety. Początkowo poziomy są proste i wymagają jedynie manewrowania, Z czasem pojawiają się przełączniki, przełączniki reagujące na nacisk, przyciski czasowe, generalnie dużo przycisków i elementów do interakcji. Pojawiają się też klony, a one wymagają myślenia na zupełnie innym poziomie. A to wszystko w Unity.

Geniusz klonowania

Déjà Vu, Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
Początkowe poziomy są proste, ale sami musimy wykombinować, co trzeba zrobić. Żadnego samouczka, żadnych podpowiedzi.

Klonowanie to interesująca koncepcja z biologicznego punktu widzenia. W grze jednak jest to zupełnie co innego. Naciskając A na kontrolerze, mamy możliwość stworzenia kopii samych siebie, która będzie zachowywała się tak samo, jak my, do momentu naciśnięcia przycisku. Przydaje się to dość wcześnie, bo sklonowanie samych siebie pozwala nam na otwieranie przejść, a sklonowane truchło pozwala blokować promienie zabójczych laserów. To jednak nie wszystko, już po kilkunastu poziomach (albo kilkudziesięciu, kto by liczył?) okazuje się, że musimy kombinować nieco więcej. Klony muszą zrobić coś w tym samym czasie, ale mają inną drogę do przebycia. Ile czasu ma czekać pierwszy, żeby drugi dotarł do celu? A jeśli dwa klony mają robić wykluczające się czynności, to na ile zejść z jednego przełącznika, a ile stać na drugim, żeby przejście się otworzyło? A w ogóle najlepsze poziomy to te, w których na pierwszy rzut oka wydaje się, że deweloperzy zapomnieli o jednym klonie.

Ta też jest dobra

Déjà Vu, Xbox One, Xbox Series X|S, recenzja, review
Niektóre poziomy wydają się dość trudne, ale ich rozwiązanie jest proste. Większość jednak wygląda bardzo prosto, ale nad rozwiązaniem trzeba sporo kombinować. Idealne połączenie.

Jakiś czas temu pisałem o Cyber Protocol od RedDeerGames. Moja konkluzja była taka, że jest to genialna gra, która nie kosztuje wiele i nie nudzi. Mam wrażenie, że dokładnie taka sama sytuacja jest z Déjà Vu. Deweloperskie duo stworzyło grę, która cały czas wprowadza coś nowego, nie ma wielu poziomów, na których robimy dokładnie to samo pod rząd. Często zdarza się, że na jednym poziomie zostaje wprowadzona nowa mechanika, a po raz kolejny widzimy ją dopiero za kilka poziomów. Często jet też tak, że nawet jeśli zostanie wprowadzona jakaś mechanika podstawowa, to dość szybko Déjà Vu pokazuje nam, w jaki sposób można ją połączyć z tymi już znanymi. Za 45 złotych dostajemy jedną z przyjemniejszych gier, które pochodzą od małego studia lub samotnego dewelopera. Jeśli kochacie szybkie myślenie i planowanie, to Cyber Protocol będzie dla was. Jeśli jednak preferujecie relaks i powolne kombinowanie, to nie traficie lepiej niż Déjà Vu.

Grano na Xboksie Series X

Déjà Vu to niezbyt ambitna gra, która idealnie potrafi wypełnić kilka minut wolnego popołudnia. Nie ma w niej zapierających dech efektów specjalnych i fabuły. Jest za to masa zabawy w przesuwanie klocków, niezbyt trudne, ale bardzo relaksujące. Gra została dostarczona przez wydawcę na potrzebę tej recenzji.

7
Déjà Vu:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.